PODRÓŻNIKU/TURYSTO NAPRAWDĘ NIE MUSISZ TEGO WSZYSTKIEGO ROBIĆ!

Nie musisz podróżować daleko 

Nie musisz zwiedzać WSZYSTKICH atrakcji 

Nie musisz zachwycać się tym co wszyscy 

Nie musisz jeść potraw, które ci nie smakują

książka Opowieści z końca świata

Nie musisz udawać Greka ani Anglika czy Turka

Zbliżają się wakacje i w sieci widać wysyp porad o tym “jak i gdzie podróżować”. Mimo, że sama dodaję urlopowe inspiracje, to dziś chcę Wam jedynie przypomnieć, że urlop jest od odpoczynku. Po to powstał, żebyśmy się zregenerowali, a po paru tygodniach wrócili z uśmiechem na twarzy. Dlatego jeśli dla Ciebie odpoczynek to spędzenie czasu na działce- to nie zmuszaj się do robienia tego “co inni”.

Nie musisz podróżować daleko

Bo piękno jest i w zasięgu ręki. Dla mnie Polska latem jest po prostu cudowna. Ale niekoniecznie te miejsca, które znajdziemy na pierwszych stronach przewodnika. Latem pięknie jest wszędzie: i na Opolszczyźnie, i w Szczecinie i na Pomorzu. A jeśli chcesz to jedź w siną dal. Ale na swoim urlopie rób tylko to co chcesz.

Nie musisz zwiedzać WSZYSTKICH atrakcji

Nic się nie stanie jak nie wjedziesz na Empide State Building. Albo na Pałac Kultury. Albo jak nie spodoba Ci się Las Vegas, choć bilet kosztował więcej niż Twoja wypłata (a na pewno więcej niż moja, kiedy tam poleciałam). Naprawdę nie musimy odwiedzać wszystkich atrakcji. Zwłaszcza tych, które nas nie interesują. Albo do których kolejka jest zdecydowanie za długa.

Żeby napisać wpis o magicznym Dolnym Śląsku musiałam tam pojechać kilka razy. Nie zrobiłam całej trasy w ciągu jednego dnia ani weekendu. Cenię swój czas i dlatego nie weszłam do najpopularniejszych atrakcji we Florencji. Zamiast tego zobaczyłam te mniej znane, zajadałam lody i zachwycałam się widokami, bo kolejki były nie do zniesienia. Dziś wiem, że mam po co tam wracać, ale na pewno nie w lipcu.

I nie musisz zachwycać się tym co wszyscy

Nic na to nie poradzę, że nie podobało mi się Las Vegas. Nie mogę też przekonać się do Aten. Na Węgrzech uwielbiam Balaton i klimatyczny Szekesfehervar, za to Budapeszt jest u mnie gdzieś o wiele niżej. I choć w Budapeszcie pełno jest cudownych miejsc, tylko nieliczne zachwycają mnie na 100%.

Czytaj również:  CO ZMIENIŁO SIĘ OD KIEDY POWIEDZIAŁAM TAK?

Nie musisz jeść potraw, które ci nie smakują

Mówią: jedz jak lokalsi. Ale przecież nie wszystko musi nam smakować. Uwielbiam tureckie potrawy, ale çiğköfte staje mi w gardle (z mięsem, wegetariańskie są pyszne!). Dlatego wiem, że pośród niezliczonej ilości smakołyków, zawsze znajdzie się jeden, który nas zniechęci do zagranicznej kuchni.

Sama lubię próbować nowych rzeczy, ale nie uważam, że każdy musi to robić. Np. Nigdy nie jadłam angielskiego śniadania i jakoś z przezorności- omijam je szerokim łukiem. Któregoś dnia z pewnością go spróbuję, bo nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała tej niesamowitej kompozycji. Ale Ty nie musisz.

Nie musisz udawać Greka ani Anglika

Mimo, że przed wyjazdem do “nowego kraju” wiele czytam i a na miejscu szanuję obcą kulturę, religię i tradycję to… nie znam się na wszystkim. Na całym świecie znajdziemy tyle nieoczekiwanych obyczajów (nie tylko kuchennych), że próba dopasowania się do społeczeństwa prędzej czy później kończy się fiaskiem: tak jakby kameleon chciał być naraz zielony jak trawa, niebieski jak niebo i kolorowy jak maki. 

Ciekawostka: na pewno nie znam się na makaronie. Kiedyś jadłam go z truskawkami, a Włosi przecierali oczy ze zdumienia, że to profanacja. Nie wiedziałam, ale przecież… jestem z Polski. 🙂

(Nie tylko) w te wakacje życzę Wam trzech rzeczy: pogody, uśmiechu i cudownego wypoczynku!

Buziaki,

8 KOMENTARZE

  1. jakby o mnie, czasami wole poszwedac sie ulicami mista niz biegac od muzeum do muzeum. Wiele atrakcji, must to see, jest tak obleganych ze traca urok. Poza tym ja zawsze powtarzam ze cos musi pozostac na kolejny raz 🙂
    wiec poznawajmy kraje i kulture i badzmy otwarci na ludzi

  2. Pewnie! Podróżowanie ma sprawiać przyjemność, więc wszystko co jest opatrzone etykietą „musisz” najlepiej od razu wyrzucić do kosza 🙂

  3. Ja mam tak, że jak już gdzieś jadę to chce zobaczyć jak najwięcej 😉 I często bywa tak, że po takim „urlopie” jestem bardziej zmęczona niż przed, ale zadowolona z tego że udało mi się zobaczyć dużo różnych rzeczy 😉 Także uważam, że każdy powinien podróżować i zwiedzać tak jak lubi 😉

  4. O i to jest właśnie podróżowanie w moim stylu. W zeszłym roku mieliśmy urlop 60 km od domu, w małej kaszubskiej wiosce i cudownie wypoczęłam. W tym planujemy samochodowy rodzinny wyjazd za granicę, nasz cel to Włochy, ale chcemy bez spiny. Cieszyć się wolnym, cieszyć się wspólnie spędzonym czasem, a nie mieć focha, że wstęp drogi i kolejka długa. Mogę spać w lesie, hotel z basenem mi do szczęścia niepotrzebny, ale wezmę go jak się trafi albo dzieci będą zmęczone. Keep calm i jedź na wakacje 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here