ILE KOSZTUJĄ MOJE JEANSY, CZYLI O WARTOŚCI PIENIĄDZA

ile wart jest pieniądz

„Podróże kształcą” i paru podobnych cytatów było mi dane słuchać przez całe dzieciństwo. Jednak z doświadczenia wiem, że nie zawsze, nie od razu i nie każdego. I tak nauka o tym ile wart jest pieniądz zajęła mi trochę czasu, z czego poniekąd się cieszę, bo rzadko wartościowe rzeczy przychodzą łatwo. Podzielę się z Wami paroma historiami, dzięki którym zmieniłam swój stosunek do pieniędzy.

Artykuł otwiera cykl “Przerwa w podróży”.

Ile kosztują ubrania w Turcji?

Z jednej strony firmowe, europejskie sklepy, gdzie za jeansy płaci się po pół europejskiej pensji, z drugiej… niemal identyczne modele „u Syryjki” za pięć lir*. Wtedy tylko zapamiętałam ile kosztowały ubrania, na których nawet uchodźcy robili interes, nie wspominając już o zagranicznych koncernach. Oczywiście, kupiłam tyle tureckich sukienek, ile zmieściło się w bagażu.

Ile warta jest nasza praca? Gdzie jakie produkty warto kupować, zaczynając od jeansów, aż po produkty spożywcze? Te pytania kołatały mi się w głowie, aż podjęłam decyzję, że chcę wspierać lokalnych producentów jak najczęściej.  Na wyjeździe szukam targowisk, ewentualnie lokalnych sklepów. Dla dociekliwych: w Polsce robię to samo.

*Oczywiście, że to nie jedyny kraj, w którym możemy zaobserwować takie skrajności.

W poszukiwaniu finansowych tajemnic Grecji

Bardzo długo nie potrafiłam pojąć przyczyn greckiego kryzysu. Był to, poza onieśmielającym słońcem główny powód mojej studenckiej wymiany. Niestety, za wiele się nie dowiedziałam, choć skutki kryzysu było widać gołym okiem, np. w Patras gdzie studiowałam.

Z greckich opowieści wynikało, że wydawali oni za dużo, ale przecież chyba wszyscy wiemy, że takie rzeczy dzieją się nie tylko w Helladzie. Po głębszym zagłębieniu się w temat, przyczyny kryzysu można streścić w czterech punktach.

Przyczyny kryzysu greckiego:

  1. Warunkiem przyjęcia wspólnej waluty było spełnienie trzech warunków: Deficyt budżetowy poniżej 3 % PKB, dług publiczny poniżej 60% PKB, stopy procentowe niższe niż 1,5%. Petros Christodoulou, ówczesny Prezes Banku Narodowego Grecji (rónież były pracownik Goldman Sachs) pomógł ukryć deficyt oraz dług który znacznie przekraczał kryteria.
  2. Po przyjęciu przez Grecję Euro w 2002 roku, rząd mógł zacząć się zadłużać i finansować różne projekty, ponieważ Grecje obowiązywały „europejskie” stopy procentowe czyli znacznie niższe niż uprzednio. Krótko mówiąc: zapanowało jeszcze większe rozdawnictwo. Coś mi to przypomina, a Wam?
  3. Zadłużenie Grecji w 2006 roku wzrosło do poziomu niemożliwego do obsługi. W tym samym czasie wzrosły stopy procentowe, przez co jeszcze bardziej zwiększył się koszt obsługi długu.
  4. W 2008 roku po upadku Lehman Brothers w USA, banki oraz instytucje finansowe wycofały środki z Grecji, a tamtejsze banki nie mając wyjścia musiały wystąpić o zwrot części pożyczek, które były przez ostatnie lata bardzo chętnie udzielane. Ten cios był na tyle silny, że dobił i tak już chwiejącą się gospodarkę Grecji w skutek czego bezrobocie zaczęło rosnąć.
Czytaj również:  TOP 30 - najpiękniejsze cytaty o podróżach

Dzięki temu nauczyłam się obserwować gospodarkę kraju w którym mieszkam, oraz wychwytywać ciche sygnały. Pamiętajmy, że nie zawsze to co robią inni jest słuszne, zwłaszcza jeśli chodzi o ekonomię i finanse. Ponadto, w Grecji droga do kryzysu nie trwała roku. Na wszystko potrzeba czasu, nawet na upadek 🙂

Dla zainteresowanych tematem: wyczerpujące informacje na ten temat znajdziecie w tym wpisie oraz w książce „Ostatnie lata euro”.

Polska, Czechy, Węgry i Słowacja, czyli co nieco o naszych

Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, ale lubię robić porównania, zwłaszcza w przypadku państw Grupy Wyszehradzkiej. Tu koszt żywności, ubrań czy nawet internetu nie stoi w ścisłej korelacji z płaconymi podatkami. Zarówno ceny, jak i VAT nie są w 100% adekwatne do wielkości kraju, ani nawet do popytu na produkty (przykładem jest horrendalnie droga papryka na… Węgrzech).

Przeprowadzając się z Polski do Czech, a później z Czech na Węgry na własnej skórze poczułam, że trawa jest zielona tam gdzie nas nie ma. Co prawda, w Czechach zapłacimy najmniejsze podatki, ale nie jest to adekwatne do cen. Jedynie koszt wynajmu stoi na relatywnie dobrym poziomie.

Jeśli chcecie wiedzieć jaki koszt życia jest na Węgrzech, Czechach i w Polsce, wejdźcie w to porównanie.  I nie wierzcie pogłoskom, że w Polsce jest naj-naj-najgorzej. Pamiętajmy, takie ekonomiczne newsy, że w Polsce żyje się kiepsko sprzedają się najlepiej.

Stany Zjednoczone: gospodarowanie przede wszystkim

Nie będę ukrywać, że to tam przeżyłam największe zaskoczenie. Zarabiałam 8$ na godzinę, płaciłam prawie 100$ tygodniowo za pokój, a po paru miesiącach byłam w stanie wybrać się w podróż po USA od Miami po zachodnie wybrzeże i… wrócić z pieniędzmi. Dla dociekliwych podsumowanie tego wyjazdu wraz z kosztami tutaj.

To w Stanach na własne oczy zobaczyłam, że zarobki są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest to co z nimi zrobimy. Moi znajomi z pracy może i zarabiali dwa razy więcej, a nie dość, że nie mieli oszczędności, to nie byli w lepszej sytuacji od nas, studentów z Europy (Polska, Słowacja, Czechy).

Ważne! w Ameryce są ludzie, którzy świetnie radzą sobie z finansami. Nawet w Myrtle Beach Maciej poznał kierowcę autobusu, który poza prowadzeniem budżetu, w międzyczasie inwestuje na giełdzie. Takich nie było jednak w moim miejscu pracy.

Cypr: run na banki

Zapewne, gdyby spytać większość Was o Cypr i ekonomię, większość odpowiedzi będzie się kręcić wokół raju podatkowego i Forexu. Całkiem słusznie, ale Cypr to również czarne karty w historii Unii Europejskiej. Jakim cudem?

Pięć lat temu, w 2013 roku na Cyprze został wprowadzony “podatek od oszczędności” w celu ratowania banku. Obejmował on: 6,75% wkładów do 100 tysięcy euro i 9,9%- powyżej tej sumy.  Procedura ta nazywa się bail-in (obowiązuje również w Polsce) i mówi ona o tym, że w przypadku problemów banku ten będzie mógł przejąć depozyty klientów w celu ratowania sytuacji. Wg. Ustawy dotyczy tylko depozytów powyżej 100 tys. euro, czyli jakieś 425 tys. zł.

Czytaj również:  JACY JESTEŚMY, CZYLI  5 CECH POLAKÓW, O KTÓRYCH SIĘ NIE MÓWI.

Czy  tego typu „podatek od oszczędności” wprowadzą któregoś dnia w Polsce? Tego niestety nie wiem. Uwaga! Warto pamiętać, że nasze oszczędności i tak są poddawane redukcji o inflację.

Chcesz się dowiedzieć więcej? Informacje znajdziesz np. tu lub tu.

Gotówka czy karta?

O płaceniu gotówką alarmuje wielu, np. Bezprawnik czy Independentrader. I ja jak najczęściej płacę gotówką, bo chcę mieć taką możliwość w przyszłości. Czy jest się o co martwić? I dlaczego ja się o to martwię? Przecież wymienione wyżej teorie mogłyby stanowić martwe prawo, czy też teorię spiskową. Wierzę w to, bo np. na Węgrzech wielu Polaków miało problemy z wyciągnięciem pieniędzy z konta. Pracownicy banków po prostu stwierdzali, że nie są pewni ich tożsamości! Nie przeszedł paszport, dowód osobisty, czy Węgierskie papiery. Trzeba było… czekać. Parę tygodni. Uwierzytelniać. Ustawa „antyterrorystyczna” zrobiła swoje.

Ile wart jest pieniądz?

Niektórzy powiedzą, że wystarczy wejść na AliExpress żeby się o tym przekonać. Jeszcze inni, że lepiej się nie zastanawiać i wszystko wydać dziś. Jestem zdania, że to ile pieniędzy mamy nie jest tak ważne, jak to, co z nimi zrobimy.

A co Wy o tym wszystkim myślicie?

Buziaki,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Globfoterka

Bardzo ciekawa i rzetelna analiza. Nigdy nie zagłębiałam się w takie kwestie, nawet w Polsce. Apropo płatności gotówki, to Szwecja, którą zajmuję się od kilku lat i gdzie chwilę mieszkałam zamierza być pierwszym bezgotówkowym krajem na świecie. Już teraz w wielu miejscach nie da się zapłacić gotówką, np. w autobusie (co akurat można zrozumieć ze względu na sporadyczne, ale jednak, napady na kierowców). Z drugiej strony jak ktoś chce wpłacić do banku 1000 SEK (około 450 zł), to dostaje mnóstwo pytań o pochodzenie tych pieniędzy i bez potwierdzenia nie może ich wpłacić.

Dee

Uwielbiam tego typu analizy. Z podrozy można np nauczyć sie czego nie robić w danym kraju. Jeżdżąc po świecie myśle, że zabrałabym pozytywy ze wszystkich krajów i stworzyła jeden idealny ?. Trochę ze stanów, z Anglii, gdzie mieszkam, z Francji i z Singapuru – perfect country

Ola
Ola

Ale fajna analiza, na prawdę przeczytałam ją jedynym tchem, bardzo jasno tłumaczysz 🙂

Marysia
Marysia

Świetna analiza ? Człowiek ma moment nad tym by zastanowić się nad siłą pieniądza i wszytskim co z nim związane.

Kasia

Najbardziej pożyteczną (aka praktyczną) informacją, którą wyciągnęłam z tego wpisu jest to, że wypłacenie pieniędzy za granicą może być problematyczne. Nie zdawałam sobie z tego sprawy. „Zapisałam” sobie w głowie notatkę na przyszłość, aby na wyjazdy zagraniczne zabiegać gotówkę, bo mogę obudzić się z ręką w nocniku, jeśli wyjadę na 2 tygodnie za granicę, w połowie wyjazdu skończy mi się gotówka… a tu psikus! Bank nie będzie chciał wypłacić mi pieniędzy, bo nie będzie w stanie zweryfikować mojej tożsamości.

Nie słyszałam też o podatku od oszczędności i trochę mnie to oburzyło, że tak to funkcjonuje. Swoją drogą na własną rękę doczytam o tym, czy jest to właśnie tylko „chwilowe” zamrożenie czy całkowite przejęcie tej kwoty.

Bartek | Bartekwpodrozy.pl

Dobrze pokazujesz, że nie wszystko musi być białe lub czarne, zwłaszcza w ekonomii. Przy okazji prosty język – nawet ja zrozumiałem. ? Trochę zabrakło mi rozwinięcia niektórych wątków, jak chociaż kwestia adekwatności cen w Czechach. Napisz o tym coś jeszcze i daj znać na maila.

Agnieszka

Ciekawa analiza ? Hmm.. i warte refleksji zdanie- Jestem zdania, że to ile pieniędzy mamy nie jest tak ważne, jak to, co z nimi zrobimy.

paulina

Ciekawe zestawienie i porównanie, daję choć część obrazu jak się ma wydawanie i oszczędzanie w innych krajach do Polski ?
A co do tego, że trawa jest zawsze bardziej zielona, tam gdzie nas nie ma to potwierdzam. Zawsze najwięcej wad widzimy na swoim podwórku.

blogierka

Aż muszę spytać: co studiujesz, że tak się tym wszystkim interesujesz? ?

Gimpelife

My prawdopodobnie wybieramy sie w tym roku do Dubaju na wakacje. Wszyscy wiemy ze to będzie droga wycieczka aczkolwiek znajomy powiedziała, ze byl tam i ceny wcale nie sa takie zabijając. To prawda?

Klaudia

Bardzo lubię takie wpisy bo można dużo dowiedzieć się o innych krajach i porównać je do polskiej rzeczywistości.

Angela

W każdym kraju znajda się jakieś finansowe mankamenty, które dałoby się ogarnąć, gdyby zabrali się za to rozsądni ludzie ?

Monika

Super porównanie. Mam takie samo zdanie, nieważne ile mamy pieniędzy tylko na co je wykorzystamy i w co zainwestujemy.