10 ZASAD, KTÓRE STOSUJĘ W PODRÓŻY

jak podróżować

Ostatnio brałam udział w dość kontrowersyjnej dyskusji dotyczącej podróżowania. Padło podczas niej wiele słów, które mogłyby urazić wielu z nas, więc wolałabym ich nie przytaczać. Jednak dało mi to nieźle do myślenia i głównie dlatego przygotowałam listę zasad jak podróżować zgodnie ze swoim sumieniem.

1)     Sprawdzam ceny (jeszcze przed podróżą)

Punkt, który zawsze wydawał mi się banalny i byłam pewna, że wszyscy tak robią. Jednak w ostatnich latach wzrosła ilość zaskoczonych podróżujących, których nie było stać na wszystkie wymarzone luksusy w odległych zakątkach świata. Zanim gdziekolwiek wyjadę robię kilka prostych kalkulacji, które pomogą mi ocenić, czy stać mnie, aby żyć i podróżować na oczekiwanym przeze mnie poziomie.

2)     Nie podróżuję kosztem innych

Na uwadze mam zwłaszcza lokalnych mieszkańców uboższych krajów, którzy po pierwsze musieli zapracować na to, aby nas ugościć, a bez rewanżu byłoby po prostu głupio. Po drugie, często ich praca jest gorzej opłacana niż nasza, więc tutaj aż głupio jest przyjmować podwózkę bez uiszczenia choćby małej opłaty. W Turcji poznałam Gizem, która bardzo mi pomogła, a ja nie miałam jak się odpowiednio zrewanżować. Ponadto, po powrocie do Polski z telefonu usunęły mi się wszystkie kontakty, a ja po czasie zmieniłam numer. Minęły ze dwa lata, aż dostałam od niej wiadomość. Wielkanoc okazała się świetną okazją na wysłanie przesyłki do Mersin!

3)     Nie chodzę po nieznanych (i podejrzanych dzielnicach)

Wychowałam się na wsi i nie było tu miejsca na szemrane miejscówki. Jednak świat jest nieco bardziej zróżnicowany i podróżując musimy mieć to na uwadze, nie zależnie czy jesteśmy jeszcze w Europie, czy gdzieś dalej. Zawsze sprawdzam dzielnice, w których rezerwujemy nocleg. Uwaga! Mimo przezorności zdarzyło mi się być śledzoną w Atenach, czy bazować na nieaktualnych danych. Wtedy wieczorne wyjście na kolację nie było niczym przyjemnym.

4)     Nie śmiecę

Tego punktu nie muszę specjalnie komentować. Dla dociekliwych: na codzień również nie śmiecę.

5)     Staram się wczuć w sytuację lokalnych mieszkańców

Podróżuję nie po to, żeby zwiedzić najpopularniejsze miejsca, czy porobić kilka zdjęć na instagram. Esencją podróżowania jest dla mnie po pierwsze atmosfera i kultura danego regionu, czy też zachowania mieszkańców. Na takim wyjeździe wiele można się nauczyć, zaczynając od kuchni, przez tradycji na ekonomii kończąc.

Czytaj również:  NIEZBĘDNIK W PODRÓŻY, CZYLI JAK SIĘ DOBRZE SPAKOWAĆ

6)     Podróżuję „po swojemu”

Zwiedzam miejsca, które mnie interesują. Kiedy do popularnego muzeum (jednak nie należące do ścisłego kręgu moich zainteresowań) jest kolejka na 100 osób, weryfikuję swoje plany i szukam czegoś innego. Tak samo, jak źle się czuję, czy po prostu mam ochotę to leżę plackiem na plaży, czy nawet w mieszkaniu. Nic na siłę!

7)     Szanuję obcą kulturę

Jak dziś pamiętam dzień, w którym zostałam wyśmiana przez grupę Syryjek w Hijabie. Nie byłam w kraju arabskim, miałam ubraną długą spódnicę, więc wydawałoby się, że nie ma tu czego komentować. Z jednej strony byłam „dość mocno zaskoczona”, z drugiej na własnej skórze poczułam jak można urazić drugą osobę niepotrzebnymi śmieszkami i wytykaniem palcami.

8)     Nie robię natarczywych zdjęć, niezależnie od tego czy jestem w mieście, czy w dziczy

Robienie dobrych portretów w podróży to sztuka. Moim zdaniem najpierw warto załapać z kimś kontakt i dopiero wtedy przejść do robienia zdjęć. Jednak nie zawsze mi się to udaje, dlatego najczęśćiej nie fotografuję obcych ludzi. Nie jest mi to póki co potrzebne, ani do pracy, ani też nie daje satysfakcji.

9)     Nie oczekuję zbyt wiele od swojego towarzysza podróży

Dzięki temu i on nie oczekuje zbyt wiele ode mnie. Wtedy zarówno krótka wycieczka, jak i paromiesięczny wyjazd stanowi przyjemność.

10)  Nie odwiedzam miejsc, które są ponad moje możliwości

Zdaję sobie sprawę ze swoich ograniczeń i wytrzymałości organizmu. Staram się pokonywać swoje słabości, jednak krok po kroku. Zastanawiam się czy wyprawa ekstremalnym szlakiem nie będzie zbyt dużym obciążeniem (nie tylko dla mnie!). A do dłuższych wyjazdów przygotowywuję się również mentalnie.

Dajcie znać, czy Wy macie swoje zasady do których stosujecie się w podróży. Chętnie zrewiduję swoje.

Buziaki,

Ewelina

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wojciech

Hej. Fajnie poznać perspektywę tego jak podróżujesz. Wygląda jak dobry plan na podróżowanie. A powiedz jak jest z polotem i spontanicznością w czasie podróży. Czy dajesz się ponieść tzw “flow” i zmieniasz wstępne plany?

Maja

Bardzo mądre podejście! Nam – odkąd wprowadziliśmy kilka podobnych i bądź co bądź prostych zasad, zdecydowanie lepiej się podróżuje i odpoczywa w trakcie podróży 🙂

Matka testerka

Bardzo dobre zasady, większość naszych się z nimi pokrywa. Dodałabym jeszcze „nie przesadzam z ilością bagażu”. 🙂

Anna Lena ze Zjem Cie

Swietny wpis, trzeba szanowac obyczaje i kulture innych narodow. Ja kiedys w Grecji spacerowalam w zwyklej letniej sukience na cienkich ramiaczkach. Wszystko byko OK póki poruszałam sie po rewirach dla turystow. Gdy wybralismy sie pare uliczek dalej, aby zobaczyc tradycyjne domy okazalo sie, ze moj strój bardzo razi starsze mieszkanki wyspy. Kupilam chuste, zakrylam ramiona i juz bylo OK. 😊

Iwona
Iwona

Moje zasady, to brak zasad poza jedną: bezpieczeństwem. Odkąd jestem mamą, wybieram się w bezpieczne rejony i to chyba jedyna rzecz, na która zwracam uwagę.

aRTofFOTO

Bardzo roztropne podejście. Nie planujemy tak skrupulatnie, oswajamy się z regułami panującymi w miejscu pobytu i staramy zachowywać kulturalnie z poszanowaniem ludzi, kultury i natury:)

Lewiatan

Rozsądne podejście. Co do natarczywych zdjęć (punkt 8) to jest to trudna sprawa, bo często jeśli najpierw zapytasz o pozwolenie to potem zdjęcia nie są naturalne. Ja sam wiem, że jeśli chodzi o prawo to mogę robić takie zdjęcia do woli, ale mimo to zawsze staram się podejść, zagadać i pokazać zdjęcie uchwyconej osobie.

Kasia

stosuję podobne zasady, jeszcze dodałabym że staram się jeść tam i to co miejscowi (to chyba przez moje zboczenie kulinarne), nie przesadzam z bagażem, zawsze mam ubezpieczenie…no i jeszcze staram się być oazą spokoju i wyluzowania. Podróżuję z moją córką i z tym luzem czasem trudno 🙂

SzydelkoweCUDAsie

Ja zbyt dużo nie podróżuję, ale na pewno szanuję miejsca w które jadę czyli zachowuję tam porządek, nawet w hotelach w pokoiku zawsze mam czysto i schludnie, łóżko zaścielone, ręcznik złożony… No i na pewno kultura – jadąc gdzieś warto poczytać o podstawowych obyczajach, zasadach i gestach, żeby później kogoś np nie obrazić 😉

Zołza z kitką

Myślę, że wszystkie z 10 zasad powinny tyczyś się nie tylko podróżowania, ale życia ogólnie – i to nie tylko w obcym kraju 😉

Danka

jakbym czytała swoje zasady, a dziwia mi sie, że nie stawiam na spontan. Lubie wiedzieć gdzie i za ile jadę.

krystynabozenna

Świetne zasady, tez takie stosuję i wtedy jest miło i przyjemnie, nawet w małych podróżach , tutaj na miejscu 🙂

Bercia

Dobry wpis, jednak wydaje mi się, że takie zasady nie są obce ludziom chociaż trochę podróżującym. Nawet jeśli cele podróży są różne.

Karolina

Jak dobrze, że w ogólnym szale na podróże są ludzie, którzy podchodzą do tego rozsądnie! Ja ze swojej strony mogę dodać, że nigdy nie jadę nigdzie bez ubezpieczenia.

Kinga - mylittlepleasures.pl

Widzę, że podróżujemy wg tych samych zasad. 🙂 Jak dla mnie reguły nr 1 i 5 są ponad wszystko.
Często dziwi mnie to, że ludzie, których najbardziej bolą moje podróże i tak chętnie je komentują (oczywiście od strony finansowej) nie wiedzą nawet, że istnieje coś takiego jak Google Flights i nie potrafią sprawdzać cen. Nie tylko lotów, ale i tych na miejscu. A ja po prostu szukam, sprawdzam, dowiaduję się i staram się znaleźć jakiekolwiek lokalne promocje. I zawsze udaje się coś znaleźć.
Co do punktu 9 – osoby, z którymi udaję się w podróż wiedzą, że dla mnie istnieje tylko pojęcie aktywnego odpoczynku. Mimo że wiedzą na co się piszą, to na miejscu marudzą, a po powrocie… pytają się kiedy kolejny wyjazd 😉

Agnieszka

Twoje wskazówki są idealne nie ujelabym tego lepiej. Niby takie proste a dla niektórych tak trudne. Ludzie na wakacjach jak tak obserwuje dostają mapie go rozumu. Szacunek? Uszanowanie innej kultury? Dlaczego przecież ja zapłaciłem i czuje się jak król. Niestety głównie takie osoby się obserwuje. Mało jest osób które jada po to aby obejrzeć, zobaczyć czy zwiedzić. Głównie na stawiają się na dobra zabawę.

Pudelek

o co chodzi z tym wyśmianiem przez Syryjki? To było w Syrii czy w innym kraju? Zresztą przecież nie wszystkie Syryjki ubierają się zgodnie z zasadami islamu…