Tegoroczny urlop zaplanowałam na październik, co jest z pewnością świetnym rozwiązaniem dla osób ceniących sobie spokój i niewielką ilość turystów.  Długie weekendy i wieczory w połączeniu z wakacyjną atmosferą dają niezliczoną ilość pomysłów na spędzenie wolnego czasu.

  1. Rowerowe wycieczki

Nie ma chyba lepszego sposobu na spędzenie aktywnego popołudnia, jak zwiedzanie okolicy. Samochodem nie wszędzie się dojedzie, a piechotą to często za daleko. Rowerem natomiast wciśniemy się w niedostępne dla samochodu ścieżki w lesie czy też dojedziemy na środek ogromnych pól. Piknik rowerem? Uwielbiam! (pod warunkiem, że nie muszę sama wieźć całego ekwipunku!)

rower

  1. Nowy sport

Nie każdy jest pasjonatem aktywności fizycznej, jednak dla każdego można znaleźć rodzaj sportu, który da satysfakcję, a i z czasem może przerodzić się w hobby. Jestem tego doskonałym przykładem 🙂 dwa lata temu całe wakacje przepływałam, w tym roku zaczęłam grać w tenisa. Już wiem, że wcale trzeba być mistrzem, aby cieszyć się na nadchodzącą partyjkę 🙂

tenis

  1. Nadrobienie lektur

Najbardziej lubię czytać latem: lekki romans podczas opalania, ekonomiczne analizy deszczowymi wieczorami, czy też (po raz kolejny) przeczytanie serii Ani z Zielonego Wzgórza najlepiej wychodzi właśnie w wakacje. Nawet te pracujące 🙂

książka w górach

  1. Odkrywanie nowych pasji

Tegoroczne lato zaskakuje: tygodniowe upały przeplatają się z deszczową atmosferą. Kiedy pada deszcz zabieram się za decoupage, malowanie, lekcje niemieckiego czy… puzzle.

  1. Długi weekend

Tak, wiem, ile można siedzieć w domu. Ale od czego są długie weekendy? Dwa dni urlopu spokojnie wystarczą na relaks w SPA czy marsz po górach.

  1. Spotkania z przyjaciółmi

Chyba mój ulubiony tegoroczny punkt. Kiedy tylko mam okazję spotkać się z przyjaciółkami, cieszę się od rana. Co by się tego dnia nie działo, humor zawsze jest na swoim miejscu.

  1. Odpoczynek w ogrodzie

Świergot ptaków, puszysty koc, książka i bikini- tak właśnie spędzam popołudnie pod domem. Sporadycznie dojdzie do tego plewienie, czy inne ogrodnicze sprawy.  🙂 Ps. Jeśli sporadycznością można nazwać raz w miesiącu.

  1. Podróże po okolicy

Jak mawiał Stanisław Jachowicz „Cudze chwalicie, swego nie znacie…”. Ile w okolicy znajdziemy muzeów, restauracji, parków, czy nawet małych zakamarków, w których jeszcze nie byliśmy?  Jeśli jest ich więcej jak pięć przed nami co najmniej pięć interesujących popołudniowych chwil. Nawet jeśli będzie nudno, będziemy o tym wiedzieć na przyszłość 🙂

Czytaj również:  WARSZAWA NA WEEKEND: ATRAKCJE STOLICY

  1. Planowanie długich wakacji

Dzięki temu, że urlop dopiero jesienią, średnio co tydzień planuję tegoroczne wakacje: co zobaczę, zjem i z jakim widokiem obudzę się rano. Co prawda nie kupiłam jeszcze biletów, ale ile mam uciechy z samego planowania i marzenia: a to o tureckim śniadaniu, a to o widoku na spienione fale w Hiszpanii, czy o długiej podróży przez Amerykę Południową.

Kochani, dajcie znać na dole jakie macie sposoby na wakacje w domu. 🙂  chętnie dopiszę coś do swojej wakacyjnej listy.

13 KOMENTARZE

  1. Jej, bardzo fajny wyliczenie. Z pewniścią z kilku z nich już korzystam. Ja w te wakacje postawiłam na nadrobienie angielksiego, taki nowy sport 🙂
    Muszę jeszcze dodać, że niesamowicie podoba mi się sposób, w jaki pojawiają się u CIebie zdjęcia, świetnie to wygląda!

  2. Co roku jeden tydzien urlopu spedzamy na wyjezdzie, a drugi w domu. Kiedy pogoda dopisuje zwiedzamy okolice na rowerze (maks. 40 kilometrowe trasy), a w odkryte miejsca na piknik przyjezdzamy pozniej samochodem po pracy. Kiedy nie ma pogody- jest ksiazka, poranne kino czy kawa w ulubionej kawiarni. Pozdrowienia!

  3. Uwielbiam wyjeżdżać w wakacje, ale lubię tez chwile spędzane w
    Domu. Robię wtedy rzeczy, na które zwykle nie mam czasu, więcej jeżdżę na
    Rolkach i rowerze, gram w badmintona. W tym roku dodatkowo mam nowa pasję. Nie, to nie jest tenis jak u Ciebie, ale ….działka 🙂 Zostałam ogrodnikiem🤣😂🤣

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here