11 pytań o Sycylię do Anny Dudar czyli Pizza Girl Patrol

Kiedy wszyscy odchodzą od białej mąki i przechodzą na dietę, pojawia się ona. Nazwałabym ją kapłanką glutenu, ale nie wiem czy wypada. Anna Dudar, znana jako Pizza Girl Patrol. Zakochana we Włoszech i dobrym jedzeniu podróżniczka, autorka kulinarnych przewodników o Sycylii prowadzi jedyny w Polsce blog, który jest… gluten-friendly.

Porozmawiamy o życiu na Sycylii- zaczynając od Erasmusa dla przedsiębiorców, przez kulinarne ciekawostki aż po gorący temat- czy w Katanii jest bezpiecznie?

Uwaga! Przed czytaniem lepiej zaopatrzyć się w coś smacznego- naprawdę, można zgłodnieć. 🙂

Spis treści

Opowiedz, jak znalazłaś się na Sycylii- z tego co pamiętam, korzystałaś z programu Erasmus dla przedsiębiorców. Mówiąc szczerze, sama zaaplikowałam na ten program rok temu, ale nic dla siebie nie mogłam znaleźć i… żałuję. 

Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że zamieszkam na Sycylii i to na tak długo. To był przypadek, albo po prostu moje przeznaczenie :)) Zawsze bardzo fascynował mnie ten fragment Włoch – 3 lata temu wybrałam się z przyjaciółmi do Palermo i już wtedy zakochałam się w tej magicznej wyspie. Przede wszystkim w swobodnej atmosferze, jaka tam panuje, przyjaznych ludziach no i oczywiście jedzeniu! Wystarczyły 3 dni, żebym zdała sobie sprawę z tego, że sycylijska kuchnia jest niezwykle bogata, a ich słodycze nie mają sobie równych. Zawsze byłam obojętna na cukier, ale dla sycylijskich deserów straciłam głowę! 

Wracając do pytania, w zeszłe lato mijały 2 lata mojej pracy na etacie. Od samego początku wiedziałam, że praca w trybie 9:00-17:00 nie jest dla mnie i znacznie ogranicza moją wolność (20 dni urlopu – brak czasu na podróże) oraz kreatywność. 

Trzy lata temu założyłam bloga i jego rozwój przynosił mi najwięcej satysfakcji, jednak praca na “dwa etaty” (do 17 na stanowisku specjalisty ds. marketingu w firmie projektującej strony internetowe, potem nad blogiem) zaczynała mnie pomału wykańczać psychicznie. Wiedziałam, że dłużej tak nie dam rady. W ciągu tych dwóch lat zdobyłam solidną wiedzę na temat marketingu internetowego i budowania swojej marki osobistej, chciałam dzielić się nią z innymi. Myślałam o założeniu własnej firmy, ale nie czułam się jeszcze wystarczająco na siłach, żeby to zrobić. 

Aż do momentu, gdy znalazłam informacje o “Erasmusie dla przedsiębiorców”. Kiedy przeczytałam na czym polega ten program, uświadomiłam sobie, że jest on dokładnie tym, czego potrzebuję. Kilka miesięcy zajęło mi podjęcie tej trudnej decyzji (opuszczenie “pewnej” pracy na etacie i rzucenie się w nieznane), ale postanowiłam pójść za głosem serca. I nie żałuję.

Kiedy dostałam się do programu, uzyskałam dostęp do “bazy firm” przyjmujących młodych przedsiębiorców do siebie. Najpierw miałam duży dylemat – czy wybrać Włochy czy Hiszpanię. Kiedyś już mieszkałam w Madrycie i to był jeden z najlepszych okresów mojego życia. Jednak perspektywa spędzenia kilku miesięcy w kraju z najlepszym jedzeniem na świecie zadziałała na mnie przekonująco. 

Najpierw aplikowałam do Mediolanu. Jednak po niezbyt przyjemnej rozmowie z właścicielką firmy, w której miałabym pracować i zobaczeniu (naprawdę wysokich) cen za wynajem pokoju we włoskiej stolicy mody, zaczęłam mieć wątpliwości czy to aby na pewno dobry pomysł. Potem dostałam propozycję nawiązania współpracy z agencją marketingową z Katanii – sama z siebie nigdy nie wpadłabym na pomysł, żeby szukać firmy na Sycylii. Jednak już po pierwszej wideokonferencji wiedziałam, że nadajemy na tych samych falach. Przejrzałam ich portfolio, projekty – wszystko się zgadzało. Pod koniec sierpnia 2019 poszłam złożyć wypowiedzenie i otworzyłam nowy rozdział mojego życia! 

Pierwsze sugerowane hasło, po wpisaniu w wyszukiwarkę Katanii to „Katania- czy jest bezpieczna?​”. Powiedz, ile niebezpiecznych sytuacji spotkało Cię w Katanii lub na Sycylii w ogóle? 

To są tylko stereotypy. Katania, czy Sycylia, wcale nie są bardziej niebezpieczne od innych części Europy. Tak jak wszędzie na świecie są tam lepsze i gorsze dzielnice, których należy unikać. 

W trakcie podróży czy kiedy mieszkam za granicą zawsze kieruję się zdrowym rozsądkiem – dlatego podczas prawie 9 miesięcy mieszkania na Sycylii nie doświadczyłam żadnych niemiłych, czy niebezpiecznych sytuacji. 

Poza tym Sycylijczycy nie nadużywają alkoholu, czy innych używek, w związku z czym spacerując tam wieczorami czułam się tam dużo bardziej bezpiecznie, niż po powrocie do Polski, gdzie widok pijanych ludzi jest czymś całkowicie normalnym. 

P

Co najbardziej zaskoczyło Cię, kiedy byłaś już na miejscu? 

Na pewno sycylijska kuchnia – nie mogłam uwierzyć, że na tak niewielkiej przestrzeni może być tyle różnych rodzajów regionalnego jedzenia, które tak bardzo różni się w zależności od konkretnego obszaru wyspy. 

Poza tym sycylijska gościnność – już od pierwszych chwil po przeprowadzce, czułam się tam jak u siebie w domu. Nawet w trakcie lockdownu, kiedy “utknęłam” na Sycylii i nie mogłam wrócić do Polski, nie czułam się samotna. Ciągle ktoś do mnie pisał i interesował się tym jak się czuje, czy jest wszystko w porządku, czy czasem czegoś nie potrzebuję. 

Właściwie to przez cały pobyt na Sycylii zawsze mogłam liczyć na innych – bez względu czy to były jakieś błahe sprawy, czy coś poważniejszego. To naprawdę bardzo miłe mieszkać w obcym kraju i czuć się tak wspaniale “zaopiekowanym”. 

Poza tym Sycylia zaskoczyła mnie swoimi specyficznymi zwyczajami religijnymi, folklorem, fascynującymi legendami, naturą, liczbą zabytków i pięknych miejsc :)) Nie ma takiego drugiego miejsca na świecie, jak Sycylia! 

P

Sycylia to dla Ciebie kulinarny raj. Kiedy wpadałaś na pomysł, żeby rozkochać innych w Sycylijskiej kuchni i napisać aż dwa przewodniki: PANZA CHINA, czyli sycylijski sposób na szczęście. Przewodnik po najsmaczniejszych zakątkach Sycylii Wschodniej ​oraz Kulinarny przewodnik po Katanii​? 

Pomysł na stworzenie kulinarnych przewodników po Sycylii pojawił się w momencie, gdy właściwie każdego dnia dowiadywałam się o jakiejś nowej słonej lub słodkiej przekąsce, czy nietypowym kulinarnym zwyczaju, a nigdzie nie mogłam znaleźć żadnych informacji na ich temat. Na blogach wszyscy w kółko opisywali arancini i cannoli, a sycylijskich smakołyków jest znacznie, znacznie więcej. 

Po kilku miesiącach podróżowania po wschodniej części Sycylii zdałam sobie sprawę, jak bardzo jej kuchnia i specjały różnią się w zależności od poszczególnych miast i po raz pierwszy w życiu spotkałam się z taką kulinarną różnorodnością. Jedzenie to najważniejszy temat na Sycylii i jest kluczem do poznania sycylijskiej kultury. Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem z innymi i pomóc odkrywać Sycylię w bardziej autentyczny sposób. 

Najpierw miał powstać tylko jeden przewodnik – na temat wschodniej części Sycylii. Kiedy jednak poświęciłam w nim ponad 80 stron samej Katanii, a jej temat wciąż nie został wyczerpany, postanowiłam stworzyć drugiego eBooka, w którym dokładnie opisałam najlepsze restauracje i bary (aż 56 recenzji!) na śniadanie, sycylijskie jedzenie, pizzę, desery, czy drinka. 

E-booki znajdziecie w sklepie Ani, o tutaj: Kulinarne przewodniki po Sycylii

Powiedz, które trzy potrawy szczególnie podbiły Twój żołądek. 

Sycylijska granita pistacjowa z brioszką jedzona w trakcie lata na śniadanie (ale tylko w kilku konkretnych miejscach!), cipollata czyli szczypiorek owinięty boczkiem oraz cartocciata (słona przekąska) z frytkami, parówką i majonezem! 🙂 

Jak już jesteśmy przy wyliczaniu, to czy restauracje na Sycylii nie zrujnują nam portfela? Ile kosztuje kawa czy wyjście do restauracji? 

Nie zrujnują! Wszystko zależy od tego gdzie pójdziemy. Za rogalika z obfitą porcją kremu pistacjowego zapłacimy zaledwie 1,20 euro, za espresso 80 centów, czyli za (plus minus) jedyne dwa euro możemy sobie zapewnić śniadanie marzeń 🙂 Sycylia to królestwo street-foodu, więc za 2-3 euro dostaniemy w barze syte przekąski nadziewane różnymi składnikami (np. bakłażanem, mozzarellą, szynką), czy słynne arancini (kulki ryżowe) z dodatkami. W wielu restauracjach można dostać 

1 litr wina domowego za 4 euro (!), a makarony i pizza to koszt 5-11 euro, w zależności od restauracji i tego co konkretnie zamawiamy. 

Uwielbiam piękne plaże, naturę i spokój. Który region Sycylii byś mi poleciła na wakacje? 

Właściwie to w każdej części Sycylii znajdziesz takie miejsca, więc zależy jakie miasteczko wybierzesz sobie na bazę noclegową. Jeśli Katanię, to polecam okolicę Syrakuz – znajdują się tam jedne z najpiękniejszych plaż piaszczystych w tej części Wyspy 🙂 

P

A gdzie jest najwięcej turystów? Kilka najpopularniejszych miejsc na wschodzie Sycylii to…? 

Jeśli chodzi o największą liczbę turystów, to zdecydowanie TAORMINA! Faktycznie rozpościerają się z niej niesamowite widoki na morze i Etnę, jednak panująca tam atmosfera (mało sycylijska, luksusowa) w połączeniu z wysokimi cenami skutecznie mnie odpychają. 

Drugim bardzo popularnym miejscem są Syrakuzy, gdzie można zjeść najlepsze panini na świecie 🙂 A poza nimi to Noto, Modica, Marzamemi 🙂 

Wiem, że jesteś zakochana w Sycylii, ale przezornie spytam, czego Ci tam brakowało. 

Jedynie chłopaka i rodziny, tak to miałam wszystkiego pod dostatkiem (słońca, jedzenia, pięknych widoków, dobrego wina, serdecznych ludzi) 🙂 

Uważasz, że od Sycylijczyków wiele możemy się nauczyć, szczególnie jeśli chodzi o relacje z ludźmi. Czy osiem miesięcy we Włoszech zmieniło i Twoje podejście do bliskich? 

Rodzina i przyjaciele zawsze stanowili ważną część mojego życia, więc w tej kwestii niewiele się zmieniło. Wiem jednak, że w Polsce wiele osób nie lubi spotykać się ze swoją rodziną, nie odwiedza rodziców, nie ma dobrych stosunków z rodzeństwem. Na Sycylii coś takiego jest nie do pomyślenia. Tam rodzina jest najważniejszym fundamentem – oni po prostu lubią ze sobą spędzać czas – codziennie, nie tylko od święta. Całkowicie normalne jest wieczorne wychodzenie na miasto z siostrą, czy kuzynem, rodzina zawsze trzyma się razem. To jest naprawdę piękne! 

Ostatnie pytanie. Jesteś PIZZA GIRL PATROL – powiedz czy w Polsce zjemy gdzieś dobrą pizzę? Czy pizza z sosami to faktycznie profanacja? 

W Polsce jak najbardziej znajdziemy wiele miejsc serwujących pyszną, włoską pizzę! Np. we Wrocławiu w słynnym Piecu na Szewskiej, albo w Ostro w Gdańsku, które jest moim najnowszym, smacznym odkryciem :)) 

Pizza polana sosem czosnkowym (czy jakimkolwiek innym) to profanacja! Tak się robi tylko z kiepskiej jakości pizzą, której smak próbujemy jeszcze jakoś uratować. Jeśli mamy do czynienia z prawdziwą, włoską pizzę, to nie musimy jej niczym poprawiać – zwykła Margherita wprowadzi nas w prawdziwy zachwyt :)) 

Jeśli chcecie odkryć Sycylię razem z Anią, koniecznie sprawdźcie jej blog: pizzagirlpatrol.com i instagram, gdzie dzieli się smacznymi miejscówkami również w Polsce. A ja mam nadzieję, że niedługo spotkamy się razem, powiedzmy na pyszną pizzę. Bez sosu i keczupu (oczywiście). 🙂

Kolejne rozmowy z inspirującymi podróżnikami i podróżniczkami- już niedługo. Jeśli macie jakieś swoje typy, piszcie w komentarzach. Do usłyszenia,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here