11 pytań o Bałkany do Olki Zagórskiej-Chabros z bloga Bałkany wg. Rudej

Uwielbiam rozmawiać z ciekawymi ludźmi. Takimi, którzy nie tylko wiele mogą opowiedzieć, ale i wiele mogę się od nich nauczyć.
Dzisiaj na blogu rozmowa z Olką Zagórską-Chabros– podróżniczką, autorką bloga Bałkany wg. Rudej oraz kilkunastu książek i przewodników o podróżach (dlatego nazywam ją Remigiuszem Mrozem od przewodników). Porozmawiamy o Bałkanach i jej ostatniej książce Bałkany. Podróż w mniej znane.

Wiem, że to pytanie może być już nudne, ale dlaczego Bałkany? Nie Beneluks, kraje Bałtyckie czy choćby- popularna wśród podróżników  Azja? 

Moim życiem często rządzi przypadek. Chociaż czasami twierdzę, że czegoś takiego jak przypadek nie ma. I że Bałkany były mi pisane. Przed 2010 rokiem w ogóle nie marzyłam o tym, że będę podróżować po tej części Europy. Nawet zbytnio nie interesowałam się dziejami i turystycznym potencjałem tego regionu. Ale traf chciał, że wylądowałam tam na miesiąc, z moim przyjacielem Tomaszem. W trakcie tego miesiąca przemierzyliśmy góry Bułgarii i Czarnogóry. Co tu dużo pisać – z miejsca zakochałam się w Bałkanach (choć wszyscy myśleli, że z tego wyjazdu wrócę zakochana w Tomaszu – w końcu, jak chłop z babą jadą na miesiąc pod namiot, to na pewno coś z tego musi się narodzić ;)). Na Bałkany wróciłam dwa lata później. Tym razem z Markiem, moim aktualnym małżonkiem. Później był blog, współpraca z wydawnictwem Pascal, kilkanaście przewodników, a teraz autorska książka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez balkanyrudej (@balkanyrudej)

Twoja nowa książka “Bałkany. Podróż w mniej znane.” pokazuje piękne zakątki krajów takich jak: Albania, Słowenia czy Rumunia. Czy to książka dla tych, którzy jeszcze nie mieli nic wspólnego  z Bałkanami? Czy “starzy wyjadacze” znajdą w niej coś nowego? 

Starałam się, by ta książka przypadła do gustu zarówno bałkańskim nowicjuszom, jak i znawcom tematu. Prawda jest jednak taka, że moja książka nie jest przewodnikiem. To inspirator. I myślę, że każdy wyciągnie z niej coś dla siebie. Bez względu na to, jak duże czy małe doświadczenie w podróżach po Bałkanach posiada.
Książkę znajdziecie w Bałkańskim sklepie, o tutaj: Bałkański Sklep

 A o czym, w dużym skrócie, jest Twoja książka?

Książka koncentruje się na najpiękniejszych, najciekawszych, najbardziej widokowych, bałkańskich trasach na road trip. Od lat promujemy podróże samochodowe, jako najlepszą formę eksplorowania Półwyspu Bałkańskiego. I to właśnie drogom postanowiłam wspólnie z Markiem poświęcić tę książkę. “Bałkany. Podróż w mniej znane” to nasze wspomnienia i historie połączone ze skondensowaną dawką praktykaliów. W efekcie książka może być pomocna podczas planowania samodzielnych, bałkańskich wojaży.

Niektórzy nadal zastanawiają się jak z bezpieczeństwem w krajach byłej Jugosławii. Czy mają o co się martwić?  

Ja zawsze powtarzam, że jak coś ma się stać, to się stanie. Bez względu na to, czy jesteśmy w Polsce, czy w dalszej podróży. W Przypadku Bałkanów, jak i krajów byłej Jugosławii, należy uważać na podstawowe kwestie, czyli: w miejscach zatłoczonych należy pilnować plecaków/torebek; parkować samochód w miejscach nie wzbudzających naszych wątpliwości; w górach uważać na psy pasterskie; a w BiH oraz częściowo w Chorwacji na tereny zaminowane (są oznaczone).

Gdybyś mogła polecić jeden Bałkański kraj dla początkującego podróżnika, byłby to? 

…Czarnogóra. Według mnie to dobry kraj do rozpoczęcia przygody z Bałkanami. Jest ciut taniej niż w Chorwacji. Jest euro. Widoki zachwycają. Są góry i morze. Jest pyszna kuchnia. A do tego nie ma takiego zamieszania, jak choćby w Albanii.

Twoje ulubione miasto, państwo, do którego najchętniej wracasz? 

Moje ukochane miasto, w którym zostawiłam kawałek serca i duszy, to oczywiście Sarajewo. Jestem od niego uzależniona. Chyba jestem gotowa, by zamieszkać tam na dłużej, niż dwa tygodnie. Bośnię i Hercegowinę też uwielbiam. Aczkolwiek chętnie wracam na całe Bałkany.

Jak z popularnością krajów Bałkańskich wśród Polaków. Które odwiedzane są najchętniej, a które najrzadziej? 

Od lat numerem jeden, jeśli chodzi o wakacyjne kierunki, jest Chorwacja. W sezonie za nią nie przepadam. Poza sezonem jest naprawdę super. Na drugim miejscu od pewnego czasu jest Albania. Głównie dlatego, że dla wielu osób jest nieco bardziej “egzotyczna”, dzika i trochę tajemnicza. Albanię oczywiście uwielbiam, traktuję ją czasem jak mój nieco szalony dom, w którym można spodziewać się niespodziewanego. Jeśli chodzi o najrzadziej odwiedzany, bałkański kraj, to na pewno jest nim Kosowo. Niektórych odstrasza płacenie dodatkowych euro za ubezpieczenie dla auta, które należy wykupić na granicy. Nie obowiązuje tam bowiem zielona karta.

Skoro już rozmawiamy, jakie miejsce polecasz takim jak ja- uwielbiam naturę, plażowanie i zabytki, ale na wakacjach za granicą unikam tłumów, w tym Polaków 🙂  

Moja Droga, w takim razie musisz wybrać się do Macedonii Północnej. Nie ma morza, ale są piękne jeziora. Owszem, nad Jeziorem Ochrydzkim bywa, że Polaków jest sporo. Ale nad jeziorem Prespa czy Dojran już ich nie uświadczysz. A Macedonia Północna naprawdę zaskakuje różnorodnością. Zarówno pod kątem zabytków, jak i krajobrazów czy przyrody.

Wiem, że jesteś wegetarianką. W którym kraju najłatwiej odnaleźć się tym, którzy nie jedzą mięsa? 

Moim zdaniem właśnie we wspomnianej przed chwilą Macedonii Północnej. Podczas dwóch miesięcy mieszkania tam nigdy nie miałam problemu z dostaniem wegetariańskich czy nawet wegańskich dań w restauracji. Do tego mają tam rewelacyjne wino!

Co nas łączy z Bałkanami? Historia, język? 

Na pewno po części burzliwa historia. Po drugie, zamiłowanie do imprez przy alkoholu. U nas wódka, u nich rakija. 😉 Aczkolwiek osobiście preferuję imprezy przy rakii lub dobrym, białym winie. Dlatego chyba częściej imprezuję na Bałkanach nić w Polsce.
 

Ostatnie pytanie. W tym roku bezapelacyjnie królują podróże po Polsce. Jaki region polecasz szczególnie?

Jako niskopienna góralka z Gór Świętokrzyskich oczywiście polecam moje rodzinne strony, czyli Kielce i okolice. Ale muszę też polecić Ziemię Kłodzką, w której w tym roku, w ramach deszczowych i zimnych wakacji, spędziłam prawie 3 tygodnie. Mimo nie najlepszej pogody, i tak było pięknie!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez balkanyrudej (@balkanyrudej)

Jeśli chcecie odkryć Bałkany razem z Olką, koniecznie sprawdźcie jej bloga- Bałkany wg. Rudej.  W tym roku sama z niego korzystałam przy planowaniu wakacji w Chorwacji- znalazłam na nim nie tylko znane atrakcje, ale przede wszystkim mniej popularne miejsca. Tłumów uniknęłam 🙂 Jeśli macie jakieś pytania o Bałkany, Olki adres już znacie.
Kolejne rozmowy z inspirującymi podróżnikami i podróżniczkami- już niedługo. Jeśli macie jakieś swoje typy, piszcie w komentarzach. 
Do usłyszenia,

1 KOMENTARZ

  1. Znam blog Olki, kiedyś nawet korzystałam z jej wskazówek i mi się sprawdziły. Niemniej, nie wiedziałam, że napisała tyle przewodników. Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here