Zalipie – najbardziej kolorowa wieś w Polsce

Wieś Zalipie to miejsce, które położone jest w województwie małopolskim, a dokładniej w powiecie dąbrowskim i gminie Olesno, zaledwie półtorej godziny jazdy samochodem od Krakowa i niedaleko Tarnowa.

Zalipie to wieś pełna kolorów. Jej znakiem rozpoznawczym są urocze malowane chatki. Nie bez powodu miejsce to zwane jest także „Malowaną Wsią”. Ta kolorowa wioska naprawdę przyciąga uwagę i warto chociaż raz tu przyjechać, by zobaczyć artystyczne ozdoby, a może nawet poznać tutejsze malarki. Co ciekawe, wszystkie malunki są naprawdę unikatowe – nie znajdziecie w Zalipiu dwóch identycznie pomalowanych chatek.

Co mnie zachwyciło, a co rozczarowało w tej małej wiosce? Czy w ogóle warto tu przyjechać? Sprawdźcie!

Krótka historia malowanych chat w Zalipiu

Historia domków sięga ponad 150 lat wstecz. Już wtedy Zalipianki, czyli mieszkanki Zalipia, starały się przyozdabiać swoje domy kolorowymi akcentami. Dlaczego? Powód był bardzo prozaiczny, ich chaty nie posiadały kominów, więc szybko brudziły się od dymu i sadzy. Mieszkanki bieliły więc piece i ściany, by ich domy wyglądały lepiej.

Z początku do malowania używały wapna oraz zboża lub brzozowych witek jako pędzla. Jednak z biegiem czasu odkryły nowe techniki i używając gliny, zaczęły malować we wnętrzach beżowe i brązowe motywy roślinne.

Żywe kolory zdobień pojawiły się wtedy, gdy popularne stały się kolorowe farbki i pędzelki. Obecnie Zalipianki najczęściej używają do malowania farb akrylowych i tworzą barwne kwiatowe wzory w wielu miejscach.

Zagroda Felicji Curyłowej

Felicja Curyłowa była główną malarką w Zalipiu, nazywano ją nawet szefową. Malarka jako pierwsza odważyła się na malowanie chat nie tylko od wewnątrz, ale też od zewnątrz. Tym samym propagowała nową tradycję. Podobno była osobą ambitną i upartą, a dzięki jej staraniom m.in. do wsi doprowadzono elektryczność.

Obecnie możemy podziwiać jej kolorowy dom i pobliskie budynki gospodarcze, są one również siedzibą muzeum w Zalipiu. Znajdują się tu dwie izby – w jednej zachwycimy się zdobieniami i poczujemy klimat dawnej kolorowej wsi, a w drugiej dodatkowo poznamy tradycyjny regionalny strój typowej Zalipianki, który uszyła właśnie gospodyni domu.

Można powiedzieć, że Felicja Curyłowa rozsławiła Zalipie, a przyczynił się do tego również konkurs na najpiękniejszą chatę Zalipia, który organizowała co roku. Konkurs odbywa się do dziś, a zwycięzców poznajemy zazwyczaj w czerwcu.

Sprawdź również:  Klucznik- nieistniejąca wieś, która skrywa wiele tajemnic

Zagroda Felicji Curyłowej i budynki przez nią malowane zyskały duży rozgłos już za życia malarki. Są one do dziś atrakcją etnograficzną, która gromadzi duże rzesze turystów, nawet z daleka, np. z Japonii.

Dom Malarek

To miejsce idealne do rozpoczęcia swojej wizyty w Zalipiu. Otrzymacie tutaj całą mapę wsi z zaznaczonymi kolorowymi domkami. We wsi mieści się 100 budynków, a 40 z nich jest przyozdobionych właśnie kolorowymi malunkami.

Jednym z nich jest słynny Dom Malarek. Miejsce to jest siedzibą Gminnego Ośrodka Kultury, a jego najważniejszym zadaniem jest ochrona i kultywowanie tradycji Zalipia. Odbywają się tu liczne warsztaty np. z tworzenia ozdób czy malowania dekoracji na papierze i ceramice.

Największą atrakcję w tym miejscu stanowi mała kolorowa chatka. Można do niej wejść, wyjrzeć przez okno i zrobić sobie ciekawe pamiątkowe zdjęcia z najbardziej kolorowej wsi w Polsce. Tuż obok znajduje się też urocza kolorowa studnia i zegar słoneczny.

W Domu Malarek możecie kupić wiele ciekawych kolorowych pamiątek, które są oczywiście unikatowe i ręcznie ozdabiane przez tutejsze malarki.

Biedacka Chata

Biedacka chata jest kolejnym malowniczym budynkiem, który możemy zobaczyć w Zalipiu. Budynek ten nie jest już jednak tak bogato przyozdobiony, jak inne w okolicy. Kiedyś w tej małej chacie pokrytej strzechą, domownicy mieszkali w jednej izbie razem z bydłem.

W Biedackiej Chacie nie ma nawet podłogi, jest tu jedynie klepisko, czyli po prostu dobrze ubita ziemia. Chata ta w całości pokryta jest wapnem. Ma jednak zdobienia, ale nieliczne i są to niewielkie motywy kwiatowe na zewnątrz budynku.

Chata Stefani Łączyńskiej

Stefania Łączyńska była jedną z wybitnych zalipiańskich malarek, pisała również wiersze. Jej chata znajduje się tuż obok domu Felicji Curyłowej. W środku możemy podziwiać dwie izby, jednak trochę inne niż w pobliskich chatach.

Jedna izba jest czarna i pełniła kiedyś funkcję kuchni – czyli serca domu, a druga jest biała i była pokojem gościnnym. Co ciekawe, wszystkie przedmioty wewnątrz domku są oryginalne i przyozdobione przez samą gospodynię.

Inne atrakcje w Zalipiu

Obok Domu Malarek czy Zagrody Felicji Curyłowej, jedną z największych atrakcji Zalipia jest tutejszy kościół parafialny. Co ciekawe, jego wnętrza również są… ozdobione kolorowymi malunkami!

Sprawdź również:  Sztolnie Walimskie- historia owiana tajemnicą

Już samo wejście do świątyni wita nas kolorowymi ozdobami i malowanymi kwiatami, a dalej malowidła znajdują się na kolumnach, przy oknach i na ścianach budynku.

Ozdobiona jest tu również przepiękna kapliczka po lewej stronie od Kościoła. Możemy w niej podziwiać kolorowe ściany, ale też szaty liturgiczne w kwiaty.

Nic dziwnego, że obecnie w najbardziej kolorowej wsi w Polsce ozdabia się prawie wszystko. Dlatego po prostu podczas spacerowania i eksplorowania wioski, warto zwrócić uwagę nie tylko na malowane ściany domów, ale też na płoty, studnie, a nawet budy dla psów i rowery.

Warto docenić Zalipie za tradycję, która przetrwała czasy II wojny światowej i wciąż jest kultywowana. Oczywiście to wszystko by nie przetrwało, gdyby nie mieszkańcy wsi. Wiele osób zajmuje się tutaj malarstwem, a starsze pokolenia przekazują wskazówki kolejnym, dzięki czemu już najmłodsi chłoną tutaj tę kolorową tradycję.

Odpowiadając na pytanie, które postawiłam na początku wpisu: czy w ogóle warto tu przyjechać? Moim zdaniem jak najbardziej. Byłam zdecydowanie oczarowana tym pięknym miejscem. Zwiedzaliśmy Zalipie słoneczną jesienią, więc było naprawdę kolorowo. A co mnie rozczarowało w tej małej wiosce? Mówiąc szczerze, nic. Wiedziałam, że nie wszystkie domy są pomalowane, nawet turystów nie było tylu, ilu się spodziewałam w niedzielę. 😊

Inne atrakcje w okolicy znajdziesz tutaj:

Pomysł na weekend: Kopalnia Soli Wieliczka

Pustynia Błędowska – największe piaski w Europie znajdują się w Polsce!

Lanckorona- atrakcje i miejsca, które warto zobaczyć

Ojcowski Park Narodowy- od czego zacząć zwiedzanie?


Cześć! Mam nadzieję, że podążycie moim szlakiem w podróży. Chętnie oglądam zdjęcia i filmy moich czytelników, dlatego oznaczajcie mnie w mediach społecznościowych:

Instagram: @ewelina.gac

Facebook: @wposzukiwaniukoncaswiata


Uwielbiam odkrywać lokalne historie, tajemnicze miejsca i ciekawe miasta. Znajdziesz u mnie podróżnicze i kulinarne inspiracje na wycieczki w Polsce i zagranicą, piękne zdjęcia i dużo natury. Do tej pory mieszkałam w 6 krajach, a każda podróż nauczyła mnie wiele o innych i o sobie samej. Napisałam o tym książkę, Opowieści z końca świata. Zachęcam wszystkich czytelników do dzielenia się własnymi doświadczeniami.
32,000FaniLubię
37,000ObserwującyObserwuj
41,000ObserwującyObserwuj
1,000SubskrybującySubskrybuj
Ewelina Gac
Ewelina Gachttps://wposzukiwaniu.pl/
Uwielbiam odkrywać lokalne historie, tajemnicze miejsca i ciekawe miasta. Znajdziesz u mnie podróżnicze i kulinarne inspiracje na wycieczki w Polsce i zagranicą, piękne zdjęcia i dużo natury. Do tej pory mieszkałam w 6 krajach, a każda podróż nauczyła mnie wiele o innych i o sobie samej. Napisałam o tym książkę, Opowieści z końca świata. Zachęcam wszystkich czytelników do dzielenia się własnymi doświadczeniami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj