Najlepsze komedie, czyli najśmieszniejsze filmy dla każdego

Uwielbiam dobre i zabawne komedie. Dobre to w sumie mało powiedziane, bo oczywiście, że lubię te najlepsze i najzabawniejsze. Czasem wyrafinowane, czasem proste, a nawet lekko głupie, z delikatnym morałem. Na tej liście znajdziecie przede wszystkim takie, które pozwolą się “odmóżdżyć” po ciężkim dniu. Kiedy miałam 18 lat i pracowałam w kinie, filmy oglądałam non stop. Chociaż od tego czasu minęło już 10 lat, to nadal wieczorami mam w sobie coś z kinomana.

Wybrać fajny, śmieszny film komediowy to nielada sztuka. Trzeba obejrzeć naprawdę sporo produkcji i wszystkie zapisywać, komentować. Nie każdemu się chce, dlatego przygotowałam dla Was ranking komedii, w formie długiej listy. Jaki film wybrać? Które komedie warto obejrzeć, żeby się dobrze uśmiać? Zaczynamy!

Ważne! Kolejność filmów- przypadkowa 😊

Agentka

To zdecydowanie jedna z najzabawniejszych komedii. Zaczyna się dość niepozornie, kiedy agent Bradley Fine zostaje zdemaskowany. Jego „prawa ręka” a raczej- asystenka jest załamana. Chce pomścić Bradley’a jako tajna agentka. Niestety, nie ma w tym żadnego doświadczenia, a jej wygląd mówi tylko tyle, że jest starą panną z kilkoma kotami. Czy jej się uda? Nie zdradzę, ale na pewno będzie śmiesznie.

Hotel Marigold

Umówmy się, opis filmu nie jest szczególnie zachęcający. To film o grupie emerytowanych Anglików, którzy wyjeżdżają do ekskluzywnego hotelu w Indiach. Na miejscu okazuje się, że hotel może i jest, ale do ekskluzywnego sporo mu brakuje. Ta komedia ze świetną obsadą bawi i, w niektórych momentach- wzrusza. Morał, jaki z niej płynie jest taki, że nigdy nie jest za późno.

Udając gliniarzy (Let’s Be Cops)

Udając gliniarzy to jedna z najdziwniejszych i najgłupszych komedii. Początek filmu tego nie zapowiada, bo wszystko zaczyna się w miarę normalnie. A Udając gliniarzy to film o tym jak dwóch kumpli całkiem przypadkowo zostają gliniarzami. Nie będę palić fabuły, ale można się domyślić, że prawdziwymi policjantami po prostu nie są.

Szpiedzy z sąsiedztwa

Kiedy do domu na przedmieściach wprowadza się para nowych sąsiadów nic nie zapowiada kłopotów. Państwo Jones są piękni, interesujący i bogaci i nie do końca pasują do nowego osiedla, na przykład do rodziny Gaffney. Okazuje się, że Jonsowie mają swój (nie taki mały) sekret: są szpiegami.

Przyjęty

Kiedy nie dostajesz się na studia i nie chcesz zawieść rodziców, to co robisz? Możesz poprawić maturę albo zrobić jak Bartleby Gaines. To znaczy, otworzyć własną uczelnię. Bartleby robi to razem ze znajomymi, a rodzice innych, mniej zdolnych studentów wpłacają czesne na konto fikcyjnej uczelni. Wbrew pozorom, to komedia o tym, że liczą się przede wszystkim umiejętności, a nie koneksje i pieniądze bogatych starych.

Grand Budapest Hotel

Tego filmu nie da się opisać, ot tak. Bo chociaż cała historia zaczyna się w 1932 roku, a akcja dzieje się w roku 1968, to Grand Budapest Hotel to stosunkowo nowy film (2014). Opowiada (oczywiście) o hotelu, którego historia i sława obiegła cały kontynent europejski- o pościgu, rodzinnej kłótni o majątek i o tym, jak historia potrafi zmienić bieg wydarzeń. Grand Budapest Hotel to tak naprawdę komedio-dramat, ale moim zdaniem- godny polecenia.

Zabójczy Rejs

Lubię filmy z Adamem Sandlerem. Nie wszystkie, bo niektóre są „za bardzo głupie”, ale kilka z nich oglądałam po parę razy. Do tej listy zalicza się Zabójczy Rejs, czyli komedia, która dzieje się w podróży. Nick i Audrey Spitz wyruszają w podróż do Europy, a w samolocie przyjmują zaproszenie na jacht od ekscentrycznego milionera.  Niestety, na rejsie dochodzi do zabójstwa, a państwo Spitz są głównymi podejrzanymi. Na dodatkowy plus- piękne ujęcia.

The do-over

Jak już jesteśmy przy Adamie Sandlerze, to kolejny na liście najśmieszniejszych filmów jest u mnie The do-over. Komedia zaczyna się na spotkaniu klasowym, kiedy Charlie spotyka się z Maxem. Charlie pracuje w supermarkecie i jego życie jest zdecydowanie nieciekawe. Za namową Maxa (Sandler) przystaje na sfingowanie swojej śmierci i zaczyna życie jako zmarły milioner.

Film śmieszy, zaskakuje, ale co ciekawe- ma morał, który wychodzi na samym końcu.

Rodzina od zaraz czyli Instant Family

Pete i Ellie stanowią wzorcową parę i chcą zrobić coś dobrego. Zgłaszają się jako potencjalni rodzice adopcyjni i w ten sposób podejmują się opieki nad trojgiem rodzeństwa. Rodzina zastępcza i adopcja na filmach to często sielanka. W przypadku tej komedii jest zupełnie odwrotnie. Co do stwierdzenia komedia- z drugiej strony to wyciskacz łez, więc warto przygotować sobie paczkę chusteczek na seans.  

Dziennik Bridgiet Jones

Bridget Jones nikomu nie trzeba przedstawiać, ale ku formalności: to komedia o kobiecie, która chciałaby mieć fajnego faceta u boku, wyglądać szczuplej i przestać popijać i popalać (papierosy). Wiem, że średnio to sprzedałam, ale seans z Bridget poprawia mi humor. Zawsze.

Ludzie dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy uwielbiają Bridget i tych, którzy wolą ją omijać z daleka. Co prawda, jest jeszcze trzecia grupa „tych, którzy jeszcze nie widzieli”. Do niedawna sama do niej należałam, ale od paru lat co jakiś czas oglądam Bridget Jones z uśmiechem na twarzy. Nie wiem, która część jest najzabawniejsza, bo w sumie zależy od naszego poczucia humoru, ale lubię oglądać wszystkie (zwłaszcza zimą).

21 Jump Street (i 22)

Dwie części komedii o dwóch młodych policjantach, którzy muszą przebrać się za licealistów. Za pierwszym razem ich zadaniem będzie wykrycie dealera narkotyków w szkole średniej. Nie ma co ukrywać: powrót do liceum to nie tylko praca, ale również nowe znajomości i… zmierzenie się z dawnymi słabościami. Za to część druga, czyli 22 Jump Street przenosi nas na studia.

Special Correspondents

Dziennikarz radiowy wraz z technikiem wyruszają do Ameryki Południowej. Pechowo, nie udaje im się wsiąść do samolotu, a na miejscu, w Ekwadorze wybuchają zamieszki. Frank i Albert udają, że są na miejscu i wymyślają różne historie jako korespondenci. Opisują sytuacje, które nie miały miejsca i wymyślonych ludzi, np. szefa zamieszek. Kiedy w panice niszczą swoje karty SIM, wszyscy uważają ich za zaginionych i modli się za nich cała Ameryka…

Z tego co pamiętam, to film Netflixa, czyli tam go zobaczycie.

Wspomnienia płatnego zabójcy

A jakby tak wydać książkę z fikcyjnymi opowieściami i podpisać ją jako… biografię? Wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że część sytuacji wydarzyła się naprawdę. Tak zrobił Sam Larson i chociaż zbił na tym trochę kasy, to wszystko poza sławą poszło nie tak. Wspomnienia płatnego zabójcy to lekka, śmieszna komedia na wieczór z popcornem. Sama chętnie do niej wracam, bo jest naprawdę fajna.

Szpieg, który mnie rzucił

Kiedy chłopak Audrey postanawia z nią zerwać SMS-em, dziewczyna jest wściekła. Razem z przyjaciółką przypadkiem trafia w złe miejsce i w zły czas i odkrywa, że jej były jest tajnym superagen­tem. Audrey i Morgan muszą uciekać do Europy i zmienić tożsamość. Dodam tylko, że Morgan jest, delikatnie mówiąc świrnięta, co czyni z tego filmu mega zabawną komedię.

Było sobie kłamstwo

Co się stanie, jeśli przestaniemy mówić prawdę? Mogą przypisać nam łatkę oszusta lub… możemy odnieść sukces. Chociaż ta komedia na pierwszy rzut oka pokazuje, że za sukcesem często stoi kłamstwo, to moim zdaniem stoi za nią coś więcej. Mnie pozostawiła z przemyśleniem na tematy społeczno- polityczne, żeby zawsze brać na dystans to, co ktoś mówi. Zwłaszcza publicznie.

Idiokracja

Nie ukrywam- nie jest to najlepsza komedia, którą oglądałabym po trzy razy. Niektóre fragmenty musiałam przewinąć, to warto ją zobaczyć, bo podobnie jak Było sobie kłamstwo, poza kupą śmiechu daje do myślenia. Krótko mówiąc: to komedia o żołnierzu i prostytutce zahibernowanych na 500 lat. Okazuje się, że kiedyś przeciętni, niezbyt rozgarnięci, 500 lat później okazują się być najinteligentniejszymi ludźmi na całym świecie.

Jakie jest przesłanie tego filmu? Wiem, że wielu odbiera ten film jako czarnowidztwo, którym malkonenci lubią się karmić. Ja widzę w nim raczej sygnał, żeby dużo czytać, uczyć się i rozwijać. I przekazywać wiedzę dzieciom.

Gorący Towar

Co poradzę na to, że Melissa McCarthy bawi mnie w większości filmów? Nic, po prostu polecę Wam kolejną świetną komedię, tym razem z Sandrą Bullock. Film opowiada o dwóch kobietach, pracujących w wymiarze sprawiedliwości, o odmiennych charakterach, zasadach, zachowaniach, które łączy jedna sprawa. Detektyw Mullins na pierwszy rzut oka nie ma zasad i wygląda trochę jak bezdomna, natomiast agentka Ashburn to klasa sama w sobie. Co wyniknie z tej współpracy? Na pewno niezły kocioł.

Za jakie grzechy dobry Boże

Uwielbiam francuskie komedie. A ten to już nowa klasyka, choć pewnie nie każdy widział ten film. Córki Claude już wyszły za mąż: za Araba, Chińczyka i Żyda. W czwartej córce pozostaje nadzieja, że w końcu poślubi prawdziwego Francuza. Czy się uda?

Więcej francuskich komedii tutaj: Francuskie komedie, które rozbawią Cię do łez.

Eyyvah Eyvah

Jak jesteśmy przy zagranicznych produkcjach, poza francuskimi po prostu uwielbiam tureckie. Poniżej podlinkuję kilka fajnych propozycji, a w tym wpisie polecę jeden.

To film o Hüseyinie, który mieszka z dziadkami na wybrzeżu Turcji. Wiedzie spokojne życie, grając w zespole i marząc o pięknej lekarce z miasteczka. Kiedy pewnego dnia dowiaduje się, że był okłamywany zarówno przez nieżyjącą już mamę, ale też babcię, rusza do Stambułu. Tam zaczynają się prawdziwe przygody, gdzie poznaje piosenkarkę Firuzan, która wiedzie o wiele bardziej skomplikowane życie… Eyyvah Eyvah doczekał się kontynuacji, którą polecam, zarówno w części II, jak i III.

Więcej tureckich filmów: Tureckie komedie, które warto zobaczyć.

Praktykant

Ben zamiast przejść na emeryturę, zatrudnia się jako praktykant. Całe życie był potrzebny, więc wydawać by się mogło, że i tak będzie w nowej firmie. Niestety, źle trafił, bo do redakcji strony internetowej o… modzie. To lekka komedia o tym, żeby pamiętać o życiowej równowadze.

Jeśli nie kojarzycie tego filmu po moim opisie- gra w nim Robert De Niro i Anne Hathaway

Najlepsze komedie? Moim zdaniem…

Oglądam również starsze komedie, też polskie. Jednak o polskich komediach powstanie osobny ranking, bo zestawienie różnych filmów w osobnym wpisie/ rankingu moim zdaniem jest o wiele lepsze.

Którą komedię oglądałam najczęściej? Ciężko odpowiedzieć, ale chyba Agentkę. Która jest najlepsza? Wszystko zależy od tego, czego od filmu się oczekuje. Można oglądać po to, żeby się uśmiać. Po to, żeby zapomnieć o kiepskim dniu. Można oglądać po to, żeby uczyć się języka lub z lektorem. Można też wybrać się do kina albo zrobić sobie kino domowe we własnym domu. Ciekawa jestem jakie komedie dopisalibyście do listy. Dajcie znać w komentarzu.

Zapraszam również do wpisów: hiszpańskie thrillerykomedie o policjantachtureckie komedieświąteczne filmyfilmy o alternatywnej rzeczywistości

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here