Życie w Mediolanie – co warto wiedzieć? Opowiada Dominika @ochMilano

Jak wygląda życie w Mediolanie? Jeśli interesuje Was życie we Włoszech, a dokładniej – w Mediolanie, z pomocą przychodzi Dominika, która od ponad 6 lat mieszka na północy Włoch. Być może już ją kojarzycie, bo to ona tworzy najlepszy polski przewodnik po Mediolanie, znany jako OchMilano (namiary na Domi znajdziesz na samym końcu).

Dziś Dominika opowie o życiu wśród Włochów, mieszkaniu i pracy w Mediolanie, wprowadzaniu włoskich zwyczajów do swojego życia oraz trochę o lokalnych atrakcjach turystycznych.

Spis treści

Jak to się stało, że przeprowadziłaś się do Mediolanu?

Już na studiach chodziły mi po głowie myśli, żeby wyjechać z Polski i spróbować swoich sił za granicą. W sensie podskórnie czułam, że najprawdopodobniej kiedyś wyjadę. Zawsze byłam ciekawska jeśli chodzi o odkrywanie świata, kochałam podróżować. Później w czasie wakacji, tuż przed obroną pracy magisterskiej poznałam Alberto – mojego prawie męża i Włocha pochodzącego z okolic Mediolanu;). Przez rok spotykaliśmy się na odległość, później ja jako pierwsza skończyłam studia i w sumie długo nie zastanawiałam się na tym, żeby spakować walizkę i ruszyć w świat.

Czym Mediolan różni się od pozostałej części Włoch?

Myślę, że Włochy to jest zawsze dobry pomysł na podróż, bo w tym kraju po prostu każdy region ma coś innego do zaoferowania: czy to miejsca, czy atrakcje, na winie i całej ofercie gastronomicznej kończąc. Za to lubię ten kraj i naprawdę dziś czuję wdzięczność, że przeszłam przez gorsze początki emigracji, po to aby żyć tu teraz na maksa. Lombardia i sam Mediolan uchodzą za włoski motor ekonomiczny. Włosi przyjeżdżają w te rejony, głównie w poszukiwaniu pracy. Krążą takie stwierdzenia w społeczeństwie, że Mediolan to ostatnia deska ratunku: jeśli nie znajdziesz pracy w Mediolanie, to możesz myśleć już tylko o wyjeździe za granicę.  W wielkim skrócie tak bym zdefiniowała tę różnicę. Sam region Lombardii pod kątem turystycznym też ma dużo dobrego.

Jak wygląda życie w Mediolanie?

Nasza relacja to takie hate-love. Na początku było dużo hate, bo po prostu było mi trudno. Dzisiaj jest więcej love, chociaż gdy mam dość miejskiego zgiełku, to uciekam stąd gdzieś do jakiejś pobliskiej agroturystyki albo nad morze. Uwielbiam takie weekendowe wypady. Bywa, że żyje się szybko, a godziny pracy są za długie. Mediolan jest nastawiony na pracę i produktywność. Mimo, to nie wyobrażam sobie żyć gdzie indziej. Lubię jak ciągle coś się dzieje i mam to wszystko na wyciągnięcie ręki.

Jakie włoskie rzeczy, zwyczaje przeniosłaś do swojego życia?

Po prawie 7 latach życia we Włoszech nasiąknęłam różnymi zachowaniami i przyzwyczajeniami. Przede wszystkim nauka języka włoskiego: mówisz w nim do siebie, śnisz, klniesz. To zabawne, bo znając dobrze dwa języki (ojczysty polski i drugi włoski) przełączasz się jak kanał w telewizji. Z perspektywy czasu uważam to za fascynujące, że ludzki mózg jest tak bardzo plastyczny. Po drugie rytm posiłków i rodzaje posiłków; jem słodkie małe śniadania i późniejsze ciepłe kolacje. Ponadto, zaczęłam bardziej gestykulować podczas rozmowy i nie mam zupełnie problemu z tym, żeby mówić do kogoś na ,,ty’’. We Włoszech taka natychmiastowa bezpośredniość jest na porządku dziennym.

Sprawdź również:  11 pytań o Algierię do Adrianny (Algieria. Moja Szczypta Orientu)

Praca w Mediolanie. Czym się różni praca we Włoszech od tej w Polsce?

W Mediolanie pracuję w wielkim korpo. A praca w korpo raczej wiele się nie różni od pracy w korpo na całym świecie (domniemam) – te same mechanizmy, ten sam sposób pracy na wczoraj. Jeżeli chodzi o stronę techniczną, to we Włoszech funkcjonuje inny system umów, istnieją tak zwane livelli, czyli poziomy, na podstawie których odgórnie ustalone są widełki wynagrodzenia. To dość duży temat. W niektórych firmach na pewno bardziej opłaca się pracować na pół etatu, a ciekawostką jest też czas pracy verticale. Chodzi w tym o to, że pół etatu można upakować np. tylko w 3 tygodnie pracy (oczywiście z dniami wolnymi) i mieć zawsze jeden tydzień w miesiącu całkowicie wolny. Warto też dodać, że we Włoszech funkcjonuje  godzinna przerwa na obiad i to jest standard, że wychodzi się z biura na jedzenie. Ta godzina nie jest wliczana w czas pracy, dlatego zamiast 8h, jest się w pracy 9.

Co najbardziej podoba Ci się w Mediolanie?

Uwielbiam dynamikę tego miasta i inicjatywy. Mediolan ciągle się rozwija, powstają nowe projekty np. dotyczące infrastruktury czy środowiska. Cieszę się na każde mądre wykorzystanie niezagospodarowanych przestrzeni. Z pustych lokali na wynajem robi się np. tymczasowe galerie sztuki. Ponadto wszystkie imprezy tematyczne to jest zawsze ogrom inspiracji i dużo rozrywki. Mamy Fashion Week, Design Week, Art, Wine Week. Czego tu w zasadzie nie ma? Wiśnią na torcie byłby tylko dostęp do morza, ale w sumie i to nie jest problemem. Zarówno w góry, jak i nad morze z Mediolanu to raptem 2h drogi samochodem. Bardzo lubię ulice tego miasta, kolorowych ludzi, otwartość i ekscentryczność. Kolorowe murale zamiast kiczowatych bilbordów i swobodę ubierania się. Fascynują mnie zamknięte dziedzińce, które są moim zdaniem jadną z nieoczywistych atrakcji tego miasta, wszelkiego rodzaju sklepiki vintage. No i Mediolan ma potężną ofertę gastronimiczną kuchni z różnych zakątków świata.

Mediolan. Jakie są minusy, wady życia w tym miejscu?

Pewnie jak wszędzie nie lubię podatków i inflacji. W Mediolanie okropne jest parkowanie w centrum miasta. Jeśli nie masz garażu, to odpuść sobie posiadanie ładnego samochodu. Jest szansa na rysy i połamane lusterka. Gdy mieszkałam w ścisłym centrum to parkowanie po powrocie do domu potrafiło zająć dobrą godzinę czasu. Jeszcze z czasów sprzed lockdownu Mediolan był zalewany przez fale turystów i to powodowało, że ruch na ulicach był chaotyczny. Dusiłam się przez te tłumy i brakowało mi przestrzeni. Dzisiaj wygląda to dużo lepiej, mimo, że wiemy co jest przyczyną tej poprawy. No i włoskie urzędy – to jest biurokracyjno-organizacyjny dramat.

Przeprowadzka do Mediolanu. Co warto wiedzieć przed?

Warto nie mieć oczekiwań i przygotować się na to, że szukanie pracy, mieszkania i znalezienie równowagi wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji. Warto zabezpieczyć się finansowo na przynajmniej pierwsze 6 miesięcy życia. Ja przyjechałam tutaj na hardcora bez żadnych gwarancji, pracy i znajomości języka. Musiałam trochę przetrzeć szlaki. Dziś wiem, że warto znać włoski chociaż w stopniu komunikatywnym i przynajmniej zrobić wstępny research stanowisk pracy i mieszkania.

Sprawdź również:  Wszystko, co chcesz wiedzieć o Bałkanach. Opowiada Olka z bloga Bałkany wg. Rudej

Jacy są Włosi w północnej części Włoch?

A to zależy od człowieka. Jednak typowi “północni” są raczej nieśmiali, zachowują większy dystans niż Włosi z Południa.

Język włoski. Czy jego nauczenie się włoskiego jest bardzo trudne, czy może nie trzeba mówić po włosku, bo angielski zna każdy?

Język włoski warto znać, chociaż to wszystko zależy, bo wiem, że są firmy, które współpracując z klientami zagranicznymi nie wymagają znajomości włoskiego. W życiu codziennym jednak lokalny język się przydaje, chociażby po to, żeby załatwić coś w urzędzie. Sama nauka nie jest trudna, proces uczenia się jest na pewno szybszy osłuchując się na miejscu z żywym językiem niż zamykając w pokoju z książkami do gramatyki.

Czego w Mediolanie nie wypada robić, tak żeby nie narobić sobie szkody (lub wstydu)?

Zapewne nie rozmawiać z fanami Interu, że lubi się A.C. Milan 😉 Warto nie siadać w turystycznych miejscach na kawę, bo zamiast symbolicznego 1 euro można zapłacić i 5€. Uważać w metrze i środkach komunikacji na kieszonkowców, nie chodzić po nocach samemu w ciemnych uliczkach. Mówię o tym, bo jestem przezorna, nie dlatego, że miasto jest niebezpieczne.

Kuchnia włoska. Czego warto spróbować, będąc w Mediolanie?

Jednym z tradycyjnych dań  jest  risotto z szafranem. Ogólnie szafran jest taką symboliczną mediolańską przyprawą. Innym daniem jest też kotlet cielęcy cotoletta alla milanese albo ciekawe też są żaby – le rane. Na moim blogu polecam między innymi adresy na typową mediolańską kuchnię. Na jesień te dania są idealne.

Atrakcje turystyczne i ciekawe miejsca w Mediolanie i okolicy – co polecasz?

Czasem, gdy czytam opinie w internecie na temat Mediolanu, to uśmiecham się pod nosem. Rozumiem, że każdy ma inny styl podróżowania, ale uważam, że krzywdzącym jest mówić, że w Mediolanie można obejrzeć tylko katedrę Duomo albo Galerię Vittorio Emanuele. To miasto ma tyle ciekawych historii, tajemnic i miejsc, że nic tylko zwiedzać. Ja tak je odkrywam od 7 lat i ciągle znajduję coś fascynującego. A co do miejsc, które ja bardzo lubię to na pewno aperitivo na Moscovej, targi staroci na Navigli (organizowane w ostatnią niedzielę każdego miesiąca) albo wieczorny spacer obok Bosco Verticale. Jeśli chodzi o okoliczne miejsca, to polecam podjechać do urokliwego Vigevano albo np. Pavii.

Zwiedzanie Mediolanu na własną rękę

Dla tych wszystkich, którzy chcą poznać lepiej Mediolan i spędzić w nim kreatywny czas stworzyłam serię moich 4 ebooków które nazwałam Och!Tourami. Te ebooki to już gotowe, zaplanowane trasy 4 wycieczek tematycznych po mieście. Upakowałam w nich ogrom wiedzy, informacji, miejsc, adresów z knajpami i lokalami, że serio bardziej na złotej tacy się nie da. 🙂

Przewodniki po Mediolanie znajdziecie tutaj: Przewodniki po Mediolanie – śladami mody, Leonarda da Vinci, ukrytych perełek Mediolanu. Każdy znajdzie coś dla siebie!

Życie w Mediolanie – namiary na Dominikę

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o życiu w Mediolanie, koniecznie sprawdź kanały Dominiki:

Instagram: https://www.instagram.com/ochmilano/

FB: https://www.facebook.com/ochmilano

Blog: www.ochmilano.pl

Kolejne rozmowy z inspirującymi podróżnikami i podróżniczkami- już niedługo. Jeśli macie swoje typy, piszcie w komentarzach. 

Inne z tej serii:

12 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawa opowieść . Osobiście nigdy bym się nie zdecydowała na zamieszkanie we Włoszech ( totalnie nie moja bajka ) , ale każdy z nas jest inny – i to dobrze !

  2. Mediolan to prześwietna baza wypadowa, tyle wspaniałych regionów górskich, winiarskich nieopodal… Magia! I do morza również blisko! Miejsce wręcz strategiczne do życia! 🙂

  3. Super! Już widzę, że “Ukryty Mediolan” wpadnie mi do koszyka 😀 Bardzo fajna rozmowa i ciekawe spojrzenie. Chętnie kiedyś zobaczę by wybrać (lub nie) która strona Mediolanu bardziej do mnie przemawia, ta współczesna czy bardziej zabytkowa 🙂

  4. Zazdroszczę takich możliwości. Zabrzmi to “staro”, ale za moich czasów tego typu wyjazdy były niemalże nieosiągalne. Jedynie dzieciaki z bogatszych rodzin mogły sobie na to pozwolić. Także fajnie że Polacy mają teraz tyle możliwości, jak chociażby wyjazd do innego kraju, życie w nim, smakowanie innego świata:). A Mediolan, no cóż, piękny.

    • Zgadzam się, bardzo fajnie, że możemy teraz podróżować i przeprowadzać się w różne zakątki świata. Kiedyś to było marzenie, dziś praktycznie w każdym miejscu na ziemi możemy spotkać naszych rodaków. 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here