Kawa po turecku. Jak ją przygotować? Przepis i ciekawostki

Kochani, wielu z nas po wakacjach marzy, aby choć przez chwilę poczuć smak i zapach kojarzący nam się z latem. Miałam tak i ja, ale szybciutko znalazłam na to sposób. Kawa i herbata po turecku gości w moim domu od lat i powiem Wam, że był to strzał w dziesiątkę. Aromat unoszący się z małej filiżanki jest przenosi nas na chwilę w odległe krainy.

Dziś podzielę się z Wami przepisem na kawę po turecku- tr. Türk Kahvesi.

Wpis z serii Przepisy z końca świata

Kawa po turecku

W Polsce pod nazwą “kawa po turecku” funkcjonuje zwykła zalewajka, którą większość kojarzy z kawą zalaną wrzątkiem. Nic bardziej mylnego- kawa po turecku to coś zupełnie innego. Kawa po turecku jest aromatyczna, mała i na dnie filiżanki znajdują się fusy.

Zacznę od tego, że kawę po turecku pije się też na Cyprze czy w Grecji. Nie ważne jak ją nazwiemy, ważne, że parzy się ją w praktycznie ten sam sposób ( jeśli jesteś dociekliwy, możesz porównać przepis na Kawę po grecku). Poniżej podzielę się nie tylko przepisem na kawę po turecku, ale też kilkoma ciekawostkami z nią związanymi.

View this post on Instagram

Czas na kawę ❤

A post shared by travel blog by Ewelina Gac🍒 (@w.poszukiwaniu) on

Kawa po turecku. Jaką kawę wybrać?

To nie jest takie proste pytanie. Przede wszystkim, jest to drobno zmielona kawa,  praktycznie na “cukier puder”, nie jak przysłowiowy Jacobs czy Woseba. Dobrze kupić specjalną kawę pochodzącą np. z Turcji. Przeznaczona jest do kawy parzonej w tygielku.

Dodam, że jedna marka potrafi wypuścić kilka różnych kaw, a różnica cenowa między nimi jest niewielka.  Kiedy jestem w sklepie i nie mogę się zdecydować, którą wybrać patrzę na… cenę. Sprawdziłam, że najczęściej smakuje mi nie ta najdroższa ani najtańsza– zwykle tą pomiędzy. A kiedy z danej marki jest jeden typ kawy zakładam, że będzie dobra (i zwykle jest). Za granicą to koszt ok. 1 euro/ paru lir za małą paczuszkę. W Polsce ceny są nieco wyższe.

Niezwykłe smaki kawy po turecku

Co ciekawe, kawa kawie nierówna. Nieraz zdarzają się niespodzianki. Jakiś czas temu dostałam niezwykły prezent z Turcji- kawę o smaku… igliwia. Nie ukrywam, że nie jest to mój smak, ale pobudza w najbardziej poniedziałkowy poniedziałek.

Akcesoria do kawy po turecku

Potrzebny będzie tygielek i małe filiżanki. Nie muszą być z Turcji- w Polsce na pewno znajdziecie coś odpowiedniego, np. w Internecie.

Tygielek do kawy po turecku

Może być tradycyjny, bardziej nowoczesny czy nawet elektryczny. Ta ostatnia wersja jest zdecydowanie najdroższa.

kawa po turecku

Jak zaparzyć kawę po turecku?

Szkół jest wiele, ale ja wyznaję tą najłatwiejszą.

  1. Do tygielka wlej tyle wody, ile mieści się w filiżance (bądź w filiżankach, zależy, ile robisz kawy).
  2. Na każdą filiżankę wsyp łyżeczkę kawy i ewentualnie dodaj cukier. Tygielek postaw na palnik/kuchenkę. Pamiętaj, aby kawa dochodziła do wrzenia powoli, wtedy ma lepszy aromat. 🙂
  3. Po zagotowaniu kawy, wybierz piankę z góry i przełóż ją do filiżanek.
  4. Wymieszaj kawę w tygielku i doprowadź ponownie do wrzenia.
  5. Po zagotowaniu przelej do filiżanek.

Gotowe. Teraz możesz rozkoszować się chwilą.

Wróżby z fusów z kawy

Wróżby z fusów z kawy to nic zaskakującego w Turcji. I my możemy w ten sposób się zabawić i nie chodzi o to, żeby fusom wierzyć bezgranicznie. Wystarczy po wypiciu kawy przyłożyć talerzyk do góry filiżanki i obrócić ją tak, aby fusy spadły do talerzyka. Kiedy spód filiżanki będzie zimny, możemy zobaczyć przyszłość w filiżance. Fusy z talerzyka należy zlać z powrotem i tam również możemy zobaczyć naszą sytuację.

Jeśli wyobraźnia Ciebie aż tak nie ponosi, zainstaluj aplikację na telefon i prześlij zdjęcia do internetowej wróżki. Całkiem za darmo dostępna jest np. aplikacja Faladdin, dostępna w języku angielskim. Tylko nie wierzcie w to za bardzo. To tylko wróżba.

Kawa i herbata po turecku

Parząc kawę czy po turecku, możemy aromatem i smakiem przenieść się na chwilę do Turcji. Choćby w wyobraźni. Mam nadzieję, ze mój przepis na kawę zainspiruje Was do zaparzenia swojej. To naprawdę nie jest trudne!

Dajcie znać, czy piliście już kawę lub herbatę po turecku. A może macie jakieś inne sposoby? Czekam na Wasze wiadomości i komentarze.

Buziaki,
Ewelina

PS. Dziękuję pięknie Patrycji za pomoc w przygotowaniu wpisu. Jesteś po prostu kochana!

23 KOMENTARZE

  1. Od kiedy pierwszy raz pojechałam do Turcji, a było to z pięć lat temu zakochałam się w kawie po turecku. Wtedy nie kupiłam tygielka, ale rok później na Cyprze udało mi się zrobić spory zapas
    tej kawy. Parzenia nauczyłam się sama i przyznam, że dziś smakuje wybornie.

  2. Rozmarzyłem się, wróciły wspomnienia. Poranek na pustyni, czas płynący leniwie. Siedzimy na dywanach przy wejściu do namiotu a gospodarz podaje aromatyczną i mocną kawę z małych tygielków. Piękny wpis Ewelino.

  3. Nie pijam kawy ale moj hubby tak , jednak lubie sie napic aromatycznej kawy z przyprawami i mam swoja ulubiona.
    Mialam przyjemnosc napic sie kawy po turecki – byla mocna, byla slodka i byla smaczna , wypilam dwie filizanki , nie moglam pozniej prowadzic auta , dla kogos kto nie jest kawoszem tak sie konczy ?
    Znajoma uczyla mnie jak przygotowac kawe po turecku , jednak nie zrobilam dla hubby ?

    Co do herbaty po turecki hmmm … warto by sprobowac , wydaje mi sie iz herbata Assam bedzie odpowiednia ?

  4. Urzekłaś mnie tymi wróżbami z fusów ❤ Wiedziałam, że zaglądając do Ciebie znajdę coś, co zaświeci jak promyk słońca. Pozdrawiam serdecznie!

  5. a mi się udało tygielek do kawy przywieźć z Albanii 🙂 a szklaneczki do herbaty zdobyłam obok własnego domu (mamy market turecki tuż obok). Uwielbiam z nich korzystać, od razu łapię wtedy chęć do podróży

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here