Życie w Czechach: co warto wiedzieć?

Most Karola

Na ostatnie pół roku studiów wybraliśmy piękną, czeską Pragę. Życie w Pradze i w Czechach okazało się być nie tylko ciekawe, ale też przyjemne i rozwijające. Osobiście wychodzę z założenia, że warto poznać kulturę sąsiednich krajów, dowiedzieć się nie tylko o tym co nas dzieli, ale też o tym co nas łączy.  Zorganizowanie sobie życia w stolicy Czech nie jest trudne- wskazówki znajdziecie poniżej!

Aktualizacja: wrzesień 2020

Dojazd do Pragi/ podróżowanie po Czechach

Do Pragi możemy dostać się na kilka sposobów:

Autobusem: np.  Polski Bus, Ecolines, Tiger Express. Kupując bilet z odpowiednim wyprzedzeniem, za trasę Wrocław- Praga zapłacimy 45 złotych.

Samolotem: raczej droga opcja (tam i powrót to min. 350 złotych na dobrej promocji), do wyboru  LOT czy Czech Airlines.

Koleją, np. Kraków / Katowice- Praga , Intercity albo pociągi kombinowane.

Samochodem– najprostsza (i często najtańsza) opcja dla ludzi z Opolszczyzny. UWAGA! Aby dojechać do Pragi koniecznym będzie wykupienie winiety, najlepiej na pierwszej stacji benzynowej w Czechach. W Polsce najtańsza winieta jest droższa o jakieś 15 złotych.

Więcej o podróżowaniu po Czechach przeczytacie w tym wpisie: JAK PODRÓŻOWAĆ PO CZECHACH?

Zakwaterowanie i mieszkanie w Pradze

Jeśli chodzi o kwestię zakwaterowania, Czechy są stosunkowo tanim krajem. Praga oczywiście jest wśród wszystkich  miast najdroższa, ale nam bez problemu udało się znaleźć małe, ładne mieszkanie za 10 000 CZK (1650 złotych) w dzielnicy Hostivar (Praga 10/15). Akademiki często pozostawiają wiele do życzenia, ewentualnie ich cena nie jest adekwatna do jakości, np. dcrezidence.cz  czy akademiki student republic.

Uwaga! W ostatnich latach ceny mieszkań poszły do góry, dlatego trzeba liczyć co najmniej 30% więcej za wynajem mieszkania.

Ceny żywności/ ceny ubrań w Pradze

Mogłoby się wydawać, że ceny żywności będą zbliżone do tych, do których przyzwyczaiła nas polska rzeczywistość, ale tak nie jest. Alkohol co prawda jest tańszy, piwo lepsze, czekolada Studencka wyborna, jednak pozostałe produkty zazwyczaj są droższe o jakieś 10-20%. Najdroższe z wszystkiego jest mięso, gdzie gdy nie ma dobrej promocji, cena kilograma piersi z kurczaka kosztuje dwa razy tyle co w Polsce.  Zakakujące- często taniej wychodzi kupić rybę! Jeśli chodzi o ubrania, zazwyczaj na zakupie rzędu 100 złotych można naliczyć 20 złotych więcej dla towaru zakupionego w Czechach (sieciówki takie jak Reserved czy Marks&Spencer). Z początku śmiałam się z historii Czecha, który opowiadał, że jego rodzina jeździ na zakupy do Polski, jednak po paru miesiącach już nie było mi do śmiechu.

Więcej o cenach w tych wpisach: CENY UBRAŃ: POLSKA, CZECHY, WĘGRY I SŁOWACJA oraz Koszty życia: Polska, Czechy, Węgry. Ile kosztuje życie?

Transport miejski w Pradze

W Pradze najprościej jest przemieszczać się za pomocą transportu miejskiego (autobusy, tramwaje i metro). Cennik znajdziecie tutaj! Miesięczny bilet dla studenta to wydatek 260 CZK (trzymiesięczny wychodzi jeszcze taniej!).

Co do poruszania się samochodem– problemem nie są korki, a znalezienie bezpłatnego miejsca parkingowego. WAŻNE! Czesi często parkują na zakazach. Jeśli wydaje się nam, że jest to akceptowalne przez straż miejską, jesteśmy w błędzie.  Na 90% po godzinie  za wycieraczką znajdziemy informację o złamaniu przepisu, a nie raz widziało się przypadki w których samochód został odholowany. 🙂 nas to ominęło, ale byliśmy kolejni w kolejce…

Ceny w restauracjach w Pradze

W przypadku cen za obiad w Pradze nie ma dużej różnicy. Owszem, są miejsca typowe dla turystów, gdzie danie jest małe i drogie, ale stołując się w restauracjach, gdzie bywają miejscowi, zapłacimy maksymalnie 35 złotych za obiad z piwem. Najlepszą opcją są zestawy obiadowe, których cena jest niższa (powiedzmy, 20 zł), tylko te promocje podobnie jak w Polsce, obowiązują w tygodniu.

UWAGA! W niektórych knajpach nie ma wydzielonej strefy dla niepalących. Musimy liczyć się z tym, że po wyjściu na piwo będziemy cuchnąć jak popielniczka. 🙂

Studia w Pradze. Uczelnia VSFS PRAHA 

My studiowaliśmy na VSFS w Pradze, ale w ramach programu Erasmus. Jest prywatną szkołą wyższą kształcącą na kierunkach ekonomicznych. Główna siedziba znajduje się na ulicy Estońskiej, jednak my mieliśmy zajęcia  w drugim budynku na ul. Vltavskiej. Przedmioty (dostępne w języku angielskim) wybieramy w trakcie rejestracji na studia, a po przyjeździe bez problemu możemy dokonać ich modyfikacji. VSFS oferuje długą listę zajęć w języku angielskim, więc z doborem przedmiotu nie powinno być problemu.  UWAGA! Kurs języka czeskiego jest realizowany gdy jeśli zbierze się odpowiednio duża grupa studentów.

Największym zaskoczeniem dla mnie był sposób prowadzenia zajęć. Co do poziomu zajęć- biorąc pod uwagę Politechnikę Opolską na której studiowałam, w Pradze musiałam się uczyć o wiele więcej i przygotowywać nawet na wykłady. W naszym planie mieliśmy jedynie trzy przedmioty, a nauki było więcej niż gdybyśmy realizowali cały obowiązkowy program w Polsce! Na każde zajęcia trzeba było rozwiązać zadanie i przygotować się do odpowiedzi z całego przerobionego materiału. Jeden z prowadzących pytał na każdych zajęciach co najmniej dwukrotnie- na początku i na końcu zajęć każdego studenta. Jeśli nie znało się odpowiedzi, trzeba było liczyć się z naganą wygłoszoną przez profesora przy całej klasie („Takie rzeczy były już w szkole średniej! Co ty tutaj robisz? Nie zdasz tych studiów!”).  Krótko mówiąc- tego się nie spodziewałam!

Na zajęcia w języku angielskim głównie uczęszczają studenci z Rosji, Ukrainy, Kazachstanu i Czech.  Za to na wymianę przyjeżdża spora grupa Meksykanów, a tzw. Erasmusów na VSFS w tym semestrze było około 30. Dodatkowo, ESN działa tutaj bardzo sprawnie, a mentorzy są pomocni.

Praca w Pradze

Pracy w Pradze szukałam przez kilka miesięcy i chodziłam na różne rozmowy kwalifikacyjne. Ofert pracy, z językiem angielskim jest naprawdę sporo- od obsługi klienta, przez pracę w administracji czy IT aż po hotele. Można też szukać pracy z innymi językami. Zależało mi na pracy księgowej, dlatego z Pragi przeprowadziłam się na Węgry, ale to już zupełnie inna historia. 🙂

Praga jest świetnym miejscem do życia- zaczynając od tego, że my, Polacy nie doświadczymy tu szoku kulturowego, a Czesi należą raczej do tych sympatycznych narodów- od pierwszego dnia czułam się zupełnie jak w domu. Z wielkim żalem przyjdzie mi opuścić Czechy, gdzie wszystko tak jak na Erasmusie bywa, jest łatwiejsze i przyjemniejsze.

27 KOMENTARZE

  1. Czechy przestały być tanie, ponieważ nasi południowi sąsiedzi w ciągu ostatniej dekady zaliczyli podwyżkę podstawowej stawki VAT z 9% na… 21%, a większa część artykułów spożywczych oVATowana jest na 15%. Dzięki temu w Bielsku czy w Kato w galeriach handlowych widać sporo aut z Czech lub Słowacji, jednak kupują głównie ubrania, elektronikę czy materiały budowlane. Żywność w Czechach jest droższa niż u nas, jednak i jakość jest o niebo lepsza. Mają dość sprawne organy kontroli i niebezpieczna żywność jest dość szybko wycofywana z rynku, http://www.potravinynapranyri.cz podczas, gdy u nas te same produkty spokojnie leżą na półkach (pozdrawiam Lidl i Kaufland oraz nasz PIH).

    • Ale czy jeżdziłaś tak konno po lasach? To musi być wspaniała sprawa!!!
      Tyle razy tam byłam i nie wiedziałam o tym… Ja miałam chyba fart, bo trafiłam kilka lat temu na jakieś wyprzedaże i nakupiłam sobie sportowych ciuchów taniej niż w Polsce.
      Tam jest rzeczywiście super, też tak to wspominam, wspaniałe miasto 🙂

      • Niestety mi się nie udało (tu brakuje mi umiejętności i odwagi!). Zazdroszczę wyprzedaży – ja w zeszłym tygodniu byłam w Polsce na zakupach i to dla mnie była wyprzedaż -20% ! A kiedyś wszystko wydawało mi się takie drogie… 🙂 POZDRAWIAM!

    • Dzięki wielkie za świetne wyjaśnienie tematu, nie miałam pojęcia o tej podwyżce VAT. Jest to o tyle przykre, że część produktów zarówno w Polsce jak i w Niemczech czy nawet na Węgrzech jest bardziej zbliżona cenowo niż porównując ich koszt w Czechach (nawet te same rzeczy z gazetek np. Lidla!). Jednak co do jakości np. mięsa mogłabym się kłócić. 🙂 pozdrawiam serdecznie! 🙂

      • A wiesz, na ten temat to nawet chętnie mógłbym się pokłócić. 😉 Już od ponad dwóch lat jakieś 75% wszystkich zakupów spożywczych robię w Czechach. Mięso zazwyczaj kupuję w supermarkecie Globus – składam zamówienie przez internet, potem odbieram paczuszkę w sklepie. https://www.globus.cz/ostrava/objednavka/nabidka/maso.html Dzięki temu mam dokładnie to, co potrzebuję i tak jak potrzebuję. Jak muszę kupić coś ekstra, np. wytrybowanego kurczaka, czy mostek w całości razem z kośćmi to uderzam do rzeźnika, gdzie w przeciwieństwie do naszych sklepów, obsługa potrafi takie rzeczy przygotować. I nigdy, przenigdy nikt się burzy, gdy życzę sobie np., by wykroić dwa kotlety o grubości 2,5 cm. Nikt nie mówi “bierz pan cały kawałek, bo jak odkroję, to reszty mi nikt nie kupi”. Oczywiście są w Czechach sklepy, w których sprzedają towary bardzo niskiej jakości. Np. dyskonty Penny Market, które wyglądają jak nasza Biedronka 15 lat temu czy jakieś podejrzane sklepiki spożywcze prowadzone przez Wietnamczyków. Jednak biorąc pod uwagę średnią rynkową, to wygląda to o niebo lepiej niż u nas. A, że jest drożej – to prawda. Bo dobrej jakości towar i kompetentna obsługa kosztują.

        • Mike, teraz to wiem o mięsie już wszystko, tylko żałuję, że tak późno, bo właśnie opuściłam Pragę. Co do jakości mięsa w markecie nadal nie mogę się zgodzić, ale w Globusie zaopatrywałam się dość rzadko, więc może to być powodem (nie chcę rozpisywać się o kawałkach słoniny w mięsie, które uważałam za raczej chude :)). PS. Z racji, że do Czech póki co raczej nie zawitam liczę na relacje u Ciebie na blogu z pięknego Brna!

  2. Kolejny raz unaocznia mi się magia losu: zaczynając zastanawiać się nad jakimś tematem, chcąc czegoś, czy cokolwiek innego co zaprząta nam myśli w danej chwili bardziej niż “jaką kawę wybrać na śniadanie dziś” [no chyba, że jesteśmy baristą to wtedy zwracam honor], to los podsuwa nam różne rzezy pod nos odnośnie tego. Ja właśnie się mocno i intensywnie zastanawiam nad Erasmusem, który byłby właśnie w Pradze. Co prawda, kompletnie inny kierunek, ale mimo wszystko zapoznanie się z realiami zawsze in plus

    • A więc mam głęboką nadzieję, że pomogłam w podjęciu decyzji! Myślę, że każdy wyjazd pomaga nam właśnie odnaleźć to czego w swoim życiu szukamy i wewnętrznie najbardziej potrzebujemy- przynajmniej tak jest w moim przypadku. I choć czasami było niełatwo- późniejsze wnioski były na wagę złota! Pozdrawiam serdecznie Kobietę -Pilota!

  3. ach… a ja szczerze zazdroszczę. Żałuję, że nie odważyłam się w czasie studiów na erasmusa. Dopiero po studniach zaczęłam wyjeżdżać na projekty z obecnego erasmusa +, akcja 2

  4. Super post! Obecnie jestem na etapie szukania jakichkolwiek wskazówek na temat pobytu w Pradze, gdyż pod koniec sierpnia również wyjeżdżam do tego pięknego miasta realizować Erasmusa przez jeden semestr na Anglo-American University 🙂 Teraz szukam akademika, gdyż niestety pokój w mieszkaniu jest dla mnie nieco zbyt drogą opcją… Jakieś wskazówki na temat akademików? Czego się wystrzegać i na co uważać? 😉

    • Mówiąc szczerze co do akademików znam tylko te dwa które dodałam w poście oraz te z uniwersytetu Karola. Jeśli będziesz miała problem to napisz do mnie i postaram się coś pomóc.:) A co do Anglo- American University mam nadzieję, że poznasz Simona Gordona- on wykładał też na u mnie na VS i był świetnym nie tylko nauczycielem, ale i motywatorem. Powodzenia Basiu i ahoy przygodo!!!

  5. Uwielbiam Prage. Gdybym mogla jeszcze raz wyjechac na Erasmusa to kto wie… moze wybralabym naszych poludniowych sasiadow 🙂

  6. Bardzo ciekawy wybór z tym erasmusem, ale ze Meksykanie też odwiedzają Pragę to się nie spodziewałam! A te pytania nauczycieli, coś dziwacznego. Ale właśnie tak sobie myślę że właśnie to dobrze że zobaczyłas inny styl nauczania, to zawsze zmienia sposób myślenia o edukacji i może nas jakoś zainspirować. Będąc w Hiszpanii i studiując miałam akurat bardzo przyjemne doświadczenia bo nauczycieli i profesorów traktowalo się na równi i zwracalo się do każdego po imieniu także znikał ten uciążliwy dystans a pojawiała się miła współpraca 🙂 pozdrawiam

  7. Zazdroszczę Czechom tego ich luzu i spokoju.Miałem okazję zaobserwować to w Czeskim Cieszynie-dla nich czas płynie wolniej.Pozdrawiam 🙂

  8. Super sprawa!! Od roku waham się czy nie złożyć papierów na Erasmus… Po tym jak to opisujesz coraz bardziej się przekonuje 🙂 AHOJ PRZYGODO :)))

  9. Zawsze chciałam studiować zagranicą, ale już w wieku 19 lat zaczęłam moją pracę marzeń w telewizji i wyjazd na rok na studia odpadł. Uważam, że to świetne doświadczenie, które powinien przeżyć każdy młody człowiek 🙂

    • A praca w telewizji to chyba marzenie większości młodych ludzi. Na pewno było ciężko się zdecydować 🙂 pozdrawiam serdecznie!

  10. Dobry wieczór! Czy podana przez Panią kwota 10.000 CZK to całościowa opłata za wynajem mieszkania, czy należność przypadająca na głowę każdego najmującego?

    • Dzień dobry, to cena za wynajem mieszkania- kawalerki. Jednak ostatnio dostałam kilka wiadomości, że ceny poszły do góry. Warto jednak popytać, ponegocjować- może się uda! Powodzenia 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here