Podsumowanie roku- jaki był 2020?

Rok 2019 był naprawdę dobry. Pewnie dlatego wobec 2020 nie miałam zbyt wielu planów, chociaż co nieco wpisałam na kartce z napisem „cele”. Nie miałam przekonania, ale nie dlatego bo miałam jakieś przeczucia, że ten rok będzie zupełnie inny niż oczekiwałam. Nie byłam przekonana, bo 2019 był bardzo intensywny- z końcem roku wydałam książkę, zostałam wyróżniona tytułem Poligeniusza, brałam udział w tworzeniu kalendarza charytatywnego (więcej tutaj: Podsumowanie 2019 roku). I dlatego chociaż chciałam, żeby 2020 był wystrzałowy, potrzebowałam odpocząć, co w sumie się udało, chociaż nie do końca z mojej woli 🙂

Dziś opowiem o tym co dobrego przyniósł mi 2020, a na końcu opowiem o tym co poszło nie tak… Bo i mnie w tym roku spotkało wiele przykrych rzeczy, które w social mediach przemilczałam 🙂

Wystąpiłam na dużej scenie- wzięłam udział w Festiwalu Podróżników

Przez kilka lat unikałam jak ognia wystąpień na Festiwalach Podróżniczych. A w 2020 pomyślałam: czemu by nie? Tym bardziej, że dostałam zaproszenie z rodzinnego Opola, miasta, do którego mam sentyment. Zgodziłam się, przygotowałam prezentację i pojechałam na Festiwal Podróżników w Stronę Słońca. Na miejscu okazało się, że zamiast prezentacji będzie rozmowa, a prezentacja będzie wyświetlać się w tle. Wyszło świetnie, żeby nie powiedzieć- idealnie, a mam naprawdę spory dystans do oceniania swojej pracy.

Mój sukces? To nie to co widać, czyli moje pojawienie się na Festiwalu, tylko przełamanie się i uwierzenie, że to co powiem będzie dla odbiorców interesujące. Bo było! 😊

Zaczęłam nagrywać podcast

22 kwietnia ukazał się pierwszy odcinek podcastu Z końca świata- o podróżach inaczej. Przymierzałam się do niego kilka miesięcy, ćwicząc nagrywanie i zastanawiając czy będę miała chęć nagrać więcej niż trzy odcinki. W kilka miesięcy nie tylko nagrałam 18 odcinków, ale przede wszystkim podciągnęłam swój warsztat, dykcję. Dowiedziałam się jak ważne jest prawidłowe ustawienie sprzętu i pokój, w którym nagrywam- bo pierwsze odcinki są po prostu słabsze niż kolejne.

Mój sukces? Krótko. Ponad 10 000 odsłuchań podcastu w kilka miesięcy.

Podcastu Z końca świata możesz posłuchać tu:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie applepodcastslogo-300x86.png.webp
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Google-Podcasts-300x88.png.webp
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie logo@2x-300x88.png.webp

Przeprowadziłam się do Warszawy

Na wsi mieszkaliśmy już kilka lat, a przecież z emigracji wróciłam „tylko na rok”. W tym roku planowaliśmy gdzieś wyjechać, przeprowadzić, chociaż na pewno nie do Warszawy, tylko jak zwykle, za granicę. Maciej jednak zaczął współpracę na Mazowszu, więc we wrześniu przeprowadziliśmy się do stolicy.  Więcej: Przeprowadzka do Warszawy- czy było warto?

Sprawdź również:  Przepisy na wakacyjną kawę z różnych krajów

Mój sukces? Może taki, że wydawało mi się, że będę bardzo tęsknić za swoim domem, a okazało się, że jest zupełnie odwrotnie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez W poszukiwaniu końca świata (@ewelina.gac)

Prowadziłam pierwsze szkolenia z Social Mediów

2020 to również dobry rok pod względem zmian zawodowych. Więcej czasu poświęciłam nie tylko zdobywaniu wiedzy, ale też zaczęłam ją przekazywać, np. na szkoleniach z social media dla firm. Poza tym, przygotowywałam strategie marketingowe, reklamy i prowadziłam konta w mediach społecznościowych.

Mój sukces? Zadowoleni klienci- zarówno firmy, jak i pracownicy 😊

Podróżnicze podsumowanie 2020 roku

Nie mówiłam nikomu, ale planowaliśmy w 2020 daleką podróż. Nie kupiliśmy biletów, bo rzadko robimy to ze sporym wyprzedzeniem, ale myśleliśmy o czymś naprawdę cudownym i dalekim. Nie udało się i chociaż w 2020 roku podróżowaliśmy trochę mniej, to  mogę powiedzieć, że dzięki temu, że bałam się zostawić kota lecąc gdzieś daleko, odkryliśmy nowe miejsca. Ale wszystko po kolei…

W marcu odbyliśmy ostatni lot na Cypr, i zwiedzaliśmy również Cypr Północny. Niemniej, latem zamiast gdzieś polecieć, wybraliśmy się w podróż samochodem do Chorwacji, zatrzymując się na Węgrzech i odwiedzając Szekesfehervar, gdzie mieszkaliśmy w 2016 roku. Zabraliśmy ze sobą naszą kotkę, Perełkę, która nawiązała kilka międzynarodowych znajomości 🙂

Poza tym, dużo jeździliśmy po Polsce. Również z kotem.

Dzień dobry, ja po Perełkę 🙂

Współpraca z księgarniami

Chociaż przy wydaniu Opowieści z końca świata postawiłam na własny sklep, to w tym roku postanowiłam nawiązać współpracę z księgarniami. W ten sposób moja książka znalazła się w księgarniach podróżniczych, w empik.com czy bonito. Zajęło to trochę czasu i chociaż selfpublisherzy rzadko oddają swoje książki do księgarń, to ja tę opcję polecam- sprzedaż wzrosła, a temat dokładnie opiszę w kategorii Jak wydać książkę?

Mój sukces? Większa sprzedaż, rozpoznawalność książki. Tak w skrócie.

Co nie udało mi się w tym roku?

2020 rok był trudny pod wieloma względami, nie tylko z powodu pandemii. Nowe wyzwania, choćby takie jak przeprowadzka czy zmiany zawodowe wymagały naprawdę dużo pracy i poświęconego czasu. A sporo rzeczy, mimo nakładów, nie wyszło. Co takiego?

Sprawdź również:  Czego nauczyło ich życie za granicą? Emigracyjne opowieści (nie tylko!) Polaków

Spadki na blogu

Nie ma co ukrywać, od marca blog był częściowo zamrożony. Wiele tematów, zwłaszcza związanych z podróżami nie cieszyło się zainteresowaniem, a te zagraniczne klikały się rzadziej niż bożonarodzeniowe przepisy w środku lata. Niemniej, nie uważałam tego za swoją porażkę, a zaczęłam tworzyć na inne, bardziej lifestylowe tematy. Co zaskakujące, zgłaszało się do mnie sporo reklamodawców- więc spadki czytelników nie szły w parze ze spadkiem zainteresowania.

Przeprowadzka za granicę

Nie doszła do skutku, ale za to przeprowadziliśmy się do Warszawy.

Napisanie drugiej książki

W sumie nie miałam tego w planie, ale tyle razy byłam o to pytana, że zaczęłam się zastanawiać, czy powinnam 😊 dla ciekawskich: tak, piszę, ale powoli. Nie wyznaczyłam sobie konkretnego terminu.

Co jeszcze mi „się nie udało” i na co jeszcze zapracowałam?

Tak jak napisałam na początku- ten rok był szczególny. Z jednej strony- smutny, rozczarowujący, z drugiej- dający nadzieję na lepsze jutro. I w nim spotkało mnie kilka nieprzyjemnych sytuacji. Jakie to były sytuacje? Zarówno związane z bliskimi, którzy bliskimi jednak nie byli, jak i z osobami z branży.  Ale ich plus jest taki, że poszłam dalej. Po prostu wylałam się na to, że ktoś coś zrobił, coś powiedział, miał mnie gdzieś, a ja myślałam, że jest inaczej.

Najważniejsze osiągnięcie 2020? Coraz większy luz wewnętrzny. OK, cieszę się z tego co sobie wypracowałam zawodowo, ale najbardziej jestem zadowolona i dumna z tego, że mniej się przejmuję. Opinią innych, krytyką, ignorancją i celowym wbijaniem szpilek. Wiadomo, że pracy jeszcze nad tym tematem trochę zostało, ale jest lepiej niż lata temu.

Wasze opinie o 2020?

W tym roku zrobiłam ankietę, o tym co myślicie o mijającym roku. Odpowiedzi kilkuset osób (w zależności od pytania) wyglądają następująco:

Podsumowanie roku 2020

Jak zwykle na sam koniec… Jeśli czytacie mnie od dawna, wiecie, że przez lata nie używałam słowa sukces. Interpretowałam je bardzo mocno na wyrost, a w tym roku przestałam i po prostu nawet te drobne rzeczy, które mi się udały zaczęłam traktować jak swoje sukcesy. Coś pięknego- serdecznie polecam 😊

Życzę Wam wszystkiego dobrego w 2021 roku, a jeśli macie ochotę pochwalić się co dobrego Was spotkało w 2020- piszcie w komentarzach!

Podsumowanie 2019 roku

Podsumowanie 2018 roku

Podsumowanie 2017 roku

[show_post_stars]

4 KOMENTARZE

  1. Festiwal, podcast, przeprowadzka i szkolenia to całkiem sporo. Szczególnie jak na ten rok. Myślę, że śmiało możesz nazwać to sukcesem. A przyszły rok na pewno przyniesie coś lepszego. Oby, bo też na niego stawiam 🙂

    • Dziękuję bardzo Rafale! Mam nadzieję, że 2021 będzie bardziej podróżniczy 🙂 życzę wszystkiego dobrego, żeby i Nowy Rok przyniósł Ci wiele pięknych momentów.

    • Dzień dobry i może gdzieś do zobaczenia? 🙂
      Mówiąc szczerze, większości rzeczy nie zaplanowałam, a to co miałam w planie wyszło dość przeciętnie, więc tym bardziej się cieszę, że tak wyszło.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here