Góra św. Anny – atrakcje.

Wulkan w Polsce? Grota wykonana na wzór groty z francuskiego Lourdes? 40 kaplic z lat 1700-1709? Klasztor i kościół z XV wieku? A wszystko to w jednym miejscu? Tak, tak i jeszcze raz tak!

Wygasły wulkan w województwie opolskim

Też kojarzycie wulkany z malowniczymi wysepkami na Pacyfiku? A wyobrażacie sobie wulkan na terenie naszego kraju? Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale jednym z najciekawszych tego typu obiektów (oczywiście mowa o wulkanie wygasłym!) jest Góra Świętej Anny, na której szczycie znajduje się przepiękny klasztor. A to wszystko na Wyżynie Śląskiej, a dokładniej w miejscowości… Góra Św. Anny. Tak, nie dajcie się wprowadzić w błąd. To również nazwa samej miejscowości.

góra świętej anny pomnik góra świętej anny parkgóra świętej anny park

Góra św. Anny – wulkan

Jak myślicie, jak stary jest wspomniany wulkan? Według badań (datowanie radiometryczne tutejszych bazaltów) to aż 27 mln lat! Wyobrażacie sobie w ogóle tak ogromną ilość czasu? Co ciekawe, wulkan nie zawsze był tak spokojny, jak dzisiaj. Podobnie, jak dzisiejszy Wezuwiusz, złożony był z naprzemianległych warstw lawy i torfu. Po tysiącach lat aktywności postanowił wyrzucić z siebie płynną magmę, co skutkowało zawaleniem jego komory. I tak oto możemy podziwiać przepiękny cud natury!

góra świętej anny park

Góra Świętej Anny: czy jest co oglądać?

Dla wielu osób Góra Św. Anny wydaje się być miejscem „nudnych” pielgrzymek. Osoby, które tak twierdzą, najwyraźniej nigdy tam nie były, a już na pewno nie udały się do geoparku. W tym miejscu nie można się nudzić i już wyjaśniam dlaczego.

góra świętej Anny geoparkPo pierwsze: piękne widoki. Miejscowość położona jest w niezwykłych okolicznościach przyrody. O wulkanie już wspominałam. Do tego dochodzi zapierająca dech w piersiach grota wzorowana na słynnej grocie z Lourdes oraz aż 40 (!) kaplic kalwaryjnych, które można podziewać od blisko 320 lat! To miejsce religijnej zadumy, skrywające wiele mrocznych historii i wojennych epizodów.

Cudowna grota.
góra świętej Anny krajobraz
Krajobraz w centrum miejscowości.
góra świętej Anny kościół
Boczne wejście.
Słynne schody na Górze św. Anny
Słynne schody na Górze św. Anny

Dla mnie największym zaskoczeniem był jednak amfiteatr, który doskonale pamięta jeszcze czasy przedwojenne. Obiekt jest naprawdę duży, bo według podanych informacji może pomieścić 7 tys. miejsc siedzących oraz 20 tys. miejsc stojących. Trybuny z kolei powstały z tzw. wapieni gogolińskich z licznymi skamieniałościami.

Kochani, ciepły październikowy tydzień to chyba najlepszy moment na odwiedzenie uroczych zakątków Opolszczyzny. ❤ zgadzacie się? 🍁🍂🍋

Opublikowany przez W poszukiwaniu końca świata Czwartek, 12 października 2017

Lokalna ciekawostka!

Wyobraźcie sobie, że pod samym amfiteatrem powstał labirynt tuneli, których przeznaczeniem było właściwe odwodnienie ziemi. Dziś jednak tunele zamieszkują specyficzni, mali lokatorzy, mianowicie… nietoperze! Spokojnie, nic Wam nie grozi. Amfiteatr jest od czasu do czasu użytkowany, m.in. organizowane są tutaj koncerty rockowe, i póki co, nikt na obecność wampirów się nie skarżył. 🙂

amfiteatr gora świętej anny
Amfiteatr.

Po drugie: miejsce pamięci. Góra Św. Anny to główne miejsce uroczystości poświęconych pamięci poległych w powstaniach śląskich. Znajdziecie tu Pomnik Czynu Powstańczego, który jest tak zaprojektowany, że naprawdę trudno nie wpaść przy w nim w chwilę zadumy i refleksji.

góra świętej anny pomnik góra świętej anny pomnik Po trzecie: dobra zabawa dla dzieci. Musicie mi uwierzyć na słowo, że przy tym wszystkim na Górze Świętej Anny… można po prostu dobrze się bawić! Jest tu park linowy z trasami zarówno dla zaawansowanych zapaleńców, jak i totalnych amatorów. Do tego zjeżdżalnia grawitacyjna- coś, przy czym dzieciaki bawią się chyba najlepiej.

To jak, z kim się widzę na Górze Świętej Anny?

góra świętej anny park

Buziaki,

12 KOMENTARZE

  1. Fajne miejsce z dużą ilością zieleni. W takim miejscu człowiek może się zrelaksować. Wydaje się ze zdjęć, że jest tam cicho i spokojnie

  2. Myślę, że najpopularniejszym skojarzeniem z górą św. Anny dla samochodowych turystów jest duży parking przy autostradzie 🙂 Ale masz rację, że miejsce jest warte zobaczenia. Ja sama choć często tam przejeżdżałam własnie autostradą, dopiero kilka lat temu postanowiłam spędzić tam trochę czasu. I mogę zdecydowanie powiedzieć, że nie był to czas stracony.

    • Ja za każdym razem odkrywam coś nowego, zwłaszcza, że mam tam przyjaciółki, które znają to miejsce o wiele bardziej. Mam nadzieję, że mi się tam pojechać i w tym roku. Pozdrowienia

  3. Kiedyś nie było miesiąca, abym tam nie była.
    To bardzo atrakcyjne miejsce i dobrze mi znane.
    Pięknie je pokazałaś i zachęciłaś do zwiedzenia.
    No i fajne wspomnienia przywołałaś, bo nie byłam tam wieki.
    Serdecznie pozdrawiam-)

  4. Okolica Góry św. Anny to przede wszystkim miejsce największej bitwy Powstańców Śląskich z Freikorpsem w 1921. Dla zainteresowanych polecam Muzeum Czynu Powstańczego, znajdujące się przy szosie ze wsi do Leśnicy.
    Tak się składa, że nawet ostatnio pisałem o tych historiach.

  5. Chwilowo jestem poza Górką,ale mieszkałem tam przez pierwsze 30 lat.
    I jak już wspomniałaś o nudzie,to nigdy Nam się nie nudziło.Na pomniku graliśmy na rowerach w ganianego (między tymi filarami)
    Ognisk w amfiteatrze i w lesie obok już nie wspomnę hihihi…
    Gdy był jeszcze cały ołtarz papieski,tam też żeśmy się gonili,ale już nie na rowerach,bo ciężko byłoby po konstrukcjach jeździć.
    Raz nie wyrobiłem zakrętu i gdyby nie kumpel,to bym spadł z około 10 metrów,ale mnie złapał…na szczęście…na tym się moja zabawa skończyła…już miałem dosyć.
    …pozdrawiam,Jarek.

    • Nie dziwię się- sama kilka razy odwiedziłam Górkę, ale za każdym razem odkrywam coś nowego. Wierzyć mi się kiedyś nie chciało, że tam jest tyle pięknych, ciekawych miejsc- za czasów, kiedy byłam tam na jakiejś pielgrzymce. Dziś wiem, że to jedno z bardziej zróżnicowanych miejsc na Opolszczyźnie, a może nawet w skali kraju, bo znajdzie się coś ciekawego dla osób w każdym wieku 🙂 pozdrawiam serdecznie
      PS. umiem sobie wyobrazić te zabawy, pewnie umarłabym ze strachu 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here