El Pianista – jeden z najbardziej tajemniczych szlaków Panamy

Strona głównaPanamaEl Pianista – jeden z najbardziej tajemniczych szlaków Panamy

Jeśli będziecie w Boquete, El Pianista to jeden z tych szlaków, które warto mieć na swojej liście. To jeden z tych, na które wchodzisz bez większych oczekiwań, a po chwili masz wrażenie, że znalazłaś się w zupełnie innym świecie.  To tutaj można spotkać jednego z najbardziej wyjątkowych ptaków Ameryki Środkowej, kolorowego quetzala, ptaka niegdyś świętego dla starożytnych Majów i Azteków.

Początkowo idziemy wśród traw i górskich widoków, ale później wchodzimy w gęsty las, z którego momentami trudno zobaczyć, co znajduje się kilka metrów dalej. El Pianista w Boquete prowadzi przez las mglisty, gdzie z każdym krokiem robi się coraz bardziej zielono, wilgotno i dziko. Prawdę mówiąc, mimo popularności tego miejsca, na szlaku byliśmy praktycznie sami, minęliśmy kilku pracowników i jedną rodzinę.

Ta trasa jest przepiękna, niezwykle malownicza i mniej wymagająca niż np. Szlak Trzech Zaginionych wodospadów, który również serdecznie polecam (link do mojej relacji:  Szlak Trzech Zaginionych Wodospadów w Panamie  (Las Tres Cascadas) ).

Kilka zdjęć na początek:

Szlak El Pianista – informacje praktyczne

Trasa ma około 4 km w jedną stronę, a popularny wariant tam i z powrotem około 8 km. Trzeba liczyć się z prawie 600 metrami podejścia, więc momentami jest dość stromo. Nie ma tu oznaczeń ani sklepów, a po deszczu robi się bardzo błotniście i ślisko, dlatego dobrze mieć to na uwadze planując wycieczkę. Trzeba mieć wodę, odpowiednie buty, naładowany telefon, płaszcz przeciwdeszczowy, pobraną wcześniej mapę i nie wychodzić na trasę bez przygotowania. Sprawdzić pogodę – ulewy w Panamie są naprawdę mocne, co może zepsuć całą wycieczkę, a także być niebezpieczne. Pogoda w tej części Panamy potrafi zmienić się bardzo szybko. Możecie zaczynać w słońcu, a kilkadziesiąt minut później iść już we mgle i deszczu.

Szlak zaczyna się niedaleko restauracji Il Pianista, kilka kilometrów od centrum Boquete. Na początku trudno uwierzyć, że za chwilę znajdziemy się w prawdziwym lesie mglistym. Bowiem ta asa zaczyna się wśród otwartych terenów, a później wchodzi coraz głębiej w zielony, gęsty las. Potem ścieżka zaczyna się piąć, robi się coraz bardziej mokro i po chwili wchodzimy w zupełnie inny świat. Dużo zieleni, ogromne liście, paprocie, powalone drzewa, małe strumienie i wilgoć dosłownie wszędzie. Im wyżej, tym częściej pojawia się mgła i charakterystyczny dla okolic Chiriqui, las mglisty. Nie ma spektakularnych wodospadów czy jednej wielkiej atrakcji, do której trzeba dojść. W najwyższym punkcie dochodzi do miejsca nazywanego El Mirador del Pianista, skąd można spojrzeć na górskie okolice.

Ważne! Wiem, że nie każdy ma cały dzień na wędrówkę, dlatego polecam zrobić chociaż część tego szlaku. My tak zrobiliśmy tym razem, naprawdę warto.

Kryminalna historia szlaku El Pianista

Jest jeszcze jedna rzecz, o której trzeba wiedzieć przed wejściem na El Pianista. To właśnie tutaj w 2014 roku zaginęły dwie młode Holenderki, Kris Kremers i Lisanne Froon. Ich ciał nigdy nie znaleziono. Dziewczyny 1 kwietnia wybrały się na szlak El Pianista. Miały wrócić tego samego dnia, ale nigdy nie wróciły do Boquete. Rozpoczęły się poszukiwania, przez wiele tygodni nie było wiadomo, co się z nimi stało. Później odnaleziono plecak jednej z nich. W środku były telefony, aparat, pieniądze, butelka wody i osobiste rzeczy dziewczyn. Z telefonów wynikało, że po zaginięciu wielokrotnie próbowano dodzwonić się pod numery alarmowe. Jeśli chodzi o aparat, zrobione przez nie zdjęcia na początku są zupełnie normalne: dziewczyny na szlaku, las, widoki. Później, już po ich zaginięciu, aparat wykonał serię nocnych fotografii. Większość z nich jest prawie całkowicie czarna. Do dziś nie wiadomo dokładnie, dlaczego zostały zrobione, ani kto je zrobił.

W kolejnych miesiącach odnaleziono również fragmenty szczątków obu kobiet. I tutaj zaczyna się część, która sprawia, że ta historia do dziś budzi tyle pytań. Nie udało się jednoznacznie ustalić, co dokładnie wydarzyło się z dziewczynami. Oficjalnie śmierć wiązano z wypadkiem, ale przez lata pojawiały się również inne teorie, w tym możliwość udziału osób trzecich.

Trzeba pamiętać, że ta sprawa wydarzyła się 12 lat temu. Od tamtej pory nic podobnego w Panamie się nie powtórzyło. Dużo podróżujemy po Panamie i na różnych szlakach spotykamy policję i strażników parków. Panama naprawdę bardzo dba o bezpieczeństwo turystów. Czasami mam wręcz wrażenie, że bardziej niż o własnych mieszkańców.

Rozmawiałam też o tym z osobami mieszkającymi w okolicy Boquete. I właściwie każdy ma swoją teorię. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że dziewczyny mogły zostać zaatakowane. Ale przez kogo? Gdzie? I co dokładnie wydarzyło się później? Tego nie wie nikt. Znając tę historię, ma się z tyłu głowy, że ktoś tu zaginął, chociaż na tym szlaku, jak i innych w Panamie, jest spokojnie. El Pianista nie jest strasznym miejscem, wręcz przeciwnie, jest pięknym , górskim szlakiem, na którym wydarzyło się coś strasznego.

A tymczasem, zapraszam do reszty wpisów o Panamie:


Cześć! Mam nadzieję, że podążycie moim szlakiem w podróży. Chętnie oglądam zdjęcia i filmy moich czytelników, dlatego oznaczajcie mnie w mediach społecznościowych:

Instagram: @ewelina.gac

Facebook: @wposzukiwaniukoncaswiata


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

60,000FaniLubię
102,080ObserwującyObserwuj
51,500ObserwującyObserwuj
1,800SubskrybującySubskrybuj