Studia, praca i podróże? To można pogodzić

Jak łączyć studia, pracę i podróże? Odpowiedź na to pytanie nie będzie łatwa. Często, zwłaszcza na początku, studia pochłaniają nas do reszty. Nowe przedmioty, masa nauki, znajomi z uczelni – zabierają większość czasu. Poza tym, mamy jeszcze hobby, rodzinę i przyjaciół ze szkoły średniej! Jak w tym wszystkim znaleźć miejsce na pracę, a co dopiero – na podróże?

W tym roku mija 10 lat od kiedy zaczęłam studia (dzienne). W tym czasie pracowałam, uczęszczałam na dodatkowe praktyki, podróżowałam i spędzałam dużo czasu w gronie znajomych. Dodam, że na studiach zawsze się przykładałam – dowodem na to może być stypendium rektora (naukowe), które otrzymywałam przez wszystkie lata studiów.

Dziś podzielę się z Wami tym, jak udało mi się połączyć studia z pracą. Opowiem o organizacji czasu, o tym jakie studia wybrać, żeby móc więcej podróżować i o tym, czy coś bym zmieniła po tych kilku latach.

Wpis powstał we współpracy z

Jakie studia wybrać?

To pytanie pojawia się najczęściej w rozmowach, na forach, w wyszukiwarkach. Nie jest łatwe, bo każdy z nas ma inne zainteresowania, predyspozycje i powody, aby pójść na studia. Jeśli zastanawiasz się jakie studia wybrać, opowiem Ci moją historię. Pomysłów miałam wiele, ale poważnie zastanawiałam się co będzie lepsze? Na jakie pójść studia? W głowie miałam trzy kierunki:

  • Kontynuowanie nauki ekonomii (skończyłam technikum ekonomiczne)
  • Rachunkowość i finanse (robiłam kurs księgowości)
  • Coś innego: poświęcić się pisaniu i złożyć papiery na dziennikarstwo (od zawsze uwielbiam pisać!).

Na szczęście, już wtedy wiedziałam, że nauka to coś innego niż praca i to ona powinna być motorem napędzającym nas do nauki. Przez ostatni rok szkoły średniej mieszkałam sama i uczyłam się dysponować finansami. Już wtedy pracowałam na część etatu, odbyłam obowiązkowe praktyki w firmach, a w wakacje zastępowałam Joannę, która zajmowała się biurem u mojego taty. Szczerze? Trochę nudziło mnie wypełnianie dokumentów, ale wiedziałam, że robię to dobrze.

Na szczęście, udało mi się sprawdzić czy chcę być dziennikarką i zdobyć pierwsze dziennikarskie doświadczenia: na wolontariacie z Festiwalu Filmowego zapisałam się do biura prasowego i przeprowadziłam swój pierwszy wywiad. Poza tym, w ramach Dni Przedsiębiorczości brałam udział w wydawaniu gazety. Było to ciekawe, pochłaniające i pewnie bym się zdecydowała na taki kierunek, ale każdy z dziennikarzy miał inne wykształcenie. Wiedziałam, że ich praca trwa nieraz do późnej nocy, dlatego też praca księgowej wydała mi się pewniejsza.

Dlatego, chociaż marzyłam o byciu dziennikarką, odrzuciłam ten pomysł. Wiedziałam, że będę pisać i tworzyć – bo to po prostu lubię. Jednak równie dobrze, mogę to robić po godzinach, a studiować będę coś, co znam. Ekonomię.

Żeby nie było, ekonomia nie jest nudna – wiele zależy, jaką specjalizację się wybierze. Na II stopniu w Wyższej Szkole Bankowej w Warszawie można wybrać specjalizację taką jak ekonomika przedsiębiorstwa turystycznego i choćby w ten sposób połączyć studia z podróżniczą pasją. Można? Można! Ciekawe są też studia łączące „magisterkę” ze studiami podyplomowymi. Jedna z opcji to ekonomia menedżerska (studia magisterskie) z zarządzaniem projektem (studia podyplomowe). W ten sposób można zdobyć dwa dyplomy w dwa lata! Wspominałam już, że lubię maksymalnie wykorzystywać czas?

Studia dzienne i praca: jak to pogodzić?

Kiedy zaczynałam studia, pracowałam dorywczo. Od początku wiedziałam, ile czasu spędzę na uczelni, a ile w pracy, ile czasu zostanie mi na naukę, a ile na przyjemności. Chciałabym powiedzieć, że moim sekretem jest dobra organizacja czasu, ale główny powód, dla którego wszystko udało mi się połączyć był inny.

Sprawdź również:  Patras: czyli tu zaczęła się moja grecka przygoda

Lubiłam swoje studia i swoją pracę. Wszystko sprawiało mi przyjemność i widziałam w tym sens.

Poza tym, po prostu do wszystkiego się przykładałam, Wam również to polecam. Aktywni na zajęciach mają po prostu łatwiej – szybciej się uczą, są zapamiętywani przez wykładowców, a to zawsze może się przydać. Zapisywałam się na dodatkowe praktyki, żeby sprawdzić, która praca mnie będzie interesować i satysfakcjonować. Spędziłam miesiąc w banku, miesiąc w dziale księgowości w korporacji i kilka miesięcy na stażu w agencji pracy, w której później pracowałam przez jakieś dwa lata, kiedy tylko byłam w Polsce. Właśnie, podróże i podróżowanie! Jak studiować, pracować i podróżować? O tym dalej.

Praca w Agencji Pracy

Jakie studia wybrać, żeby móc dużo podróżować?

Będę z Wami szczera. Można wybrać kierunek, po którym będziemy podróżować czy mieszkać za granicą, ale wybór studiów tylko pod to, żeby w ich czasie dużo podróżować nie jest dobrą decyzją. To znaczy, moim zdaniem na studia idzie się, aby zdobyć wiedzę i zawód, a podróże są miłym dodatkiem. Dlatego, po wyborze kierunku warto sprawdzić, która uczelnia oferuje najwięcej programów i dodatkowych aktywności lub część zajęć jest w trybie online.

Dla przykładu, na Wyższej Szkole Bankowej w Warszawie (WSB) niektóre kierunki realizowane są w trybie hybrydowym: część zajęć jest zdalnie – online, a część stacjonarnie. Oznacza to mniej wizyt na uczelni i więcej czasu na podróże. Poza tym, na kierunku „Zarządzanie” jest też tryb całkowicie zdalny – całe studia możemy spędzić w zupełnie innym miejscu niż mieści się nasza uczelnia! Dodam jeszcze, że nie jest to uczelnia tylko finansowa – na Wyższej Szkole Bankowej można studiować też psychologię w biznesie czy turystykę i rekreację!

Kierunki i ciekawe specjalizacje sprawdzisz tutaj: studia na WSB.

W trakcie podróży do Ankary – Erasmus w Turcji (Mersin)

Wracając do programów i aktywności, warto zerknąć na wymiany międzyuczelniane, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Sama trzykrotnie korzystałam z programu Erasmus, dzięki czemu studiowałam w różnych krajach: Czechach, Grecji i Turcji. To tak naprawdę te programy rozbudziły we mnie ciekawość świata i dzięki nim zdecydowałam się na pracę za granicą. I tu nasuwa się pytanie:

Jakie kierunki mogą pomóc w karierze zawodowej za granicą?

Wiem, że jesteście tu po to, aby się dowiedzieć się jakie studia podjąć, aby podróżować lub po studiach zostać cyfrowymi nomadami. Zacznę od tego, że ważna jest znajomość języka. Możecie języków uczyć się dodatkowo albo od razu zapisać się na studia np. po angielsku. Coraz więcej uczelni oferuje takie kierunki, na WSB w Warszawie jak narazie w języku angielskim można już studiować informatykę i zarządzanie na I stopniu oraz ekonomię na II stopniu. Jestem pewna, że niedługo wszystkie najpopularniejsze kierunki będzie można studiować w Warszawie po angielsku. Poza tym, można wziąć udział w zagranicznych praktykach i stażach, choćby przez wcześniej wspomniany program Erasmus+.

Pracować za granicą możemy na dwa sposoby. Albo szukając pracy na miejscu albo pracując zdalnie. Próbowałam obydwu opcji: w czasie studiów wyjechałam na program Work and Travel do USA, a po studiach zamieszkałam na Węgrzech, gdzie pracowałam jako księgowa. Za to, po powrocie z Węgier pracowałam zdalnie –jako księgowa w korporacji. Dziś ciężko mi powiedzieć, która opcja jest lepsza, bo wiele zależy od naszego charakteru. Niektórzy lubią codzienny, biurowy gwar, inni wolą pracować w spokoju. Nie dowiemy się, póki na własnej skórze nie sprawdzimy, co dla nas lepsze czy wygodniejsze. O pracy zdalnej pisałam m.in. tu: Praca zdalna- czyli trochę o moim domowym biurze

Sprawdź również:  Podróżowanie i pieniądze na studiach 

Gdzie pracować zdalnie? Możliwości jest naprawdę dużo! Dziś wielu wśród moich znajomych pracuje zdalnie. Wykonują różne zawody: są grafikami komputerowymi, zajmują się administracją i kadrami czy skończyli całkiem inne kierunki, a teraz pracują w IT czy marketingu. W jaki sposób? Nie studiowali informatyki przez 5 lat. Po prostu zrobili studia podyplomowe, które pomogły im zostać np. testerem oprogramowania czy programistą Java. W tych zawodach pracuje się teraz głównie zdalnie, a ciekawych kierunków studiów podyplomowych, zresztą nie tylko z IT, jest teraz co nie miara. Na samej WSB naliczyłam kilkadziesiąt. I żeby nie było – niektóre studia podyplomowe też można zrobić zdalnie. To jednak o wiele dłuższy temat, o którym, jeśli będziecie chcieli, napiszę.

W którym mieście warto studiować?

To kolejna wątpliwość, w związku z wyborem studiów. Gdzie studiować? Czy zostać w swoim mieście (województwie), czy jechać do większego miasta, np. do Warszawy? A co, jeśli mi się nie spodoba, nie odnajdę się w nowym miejscu lub będę musiał/a wrócić? Wiele osób ma takie wątpliwości, ale z moich obserwacji wynika, że rzadko kiedy się zdarza, że ktoś przenosi się w trakcie studiów do innego miasta. Poznałam może jedną, dwie takie osoby, które przeniosły się, bo np. chciały być bliżej ukochanej osoby.

W przypadku przeniesienia na inną uczelnię, czasami musimy nadrobić różnice programowe. Czasami trzeba zdać kilka przedmiotów dodatkowo, co generuje dodatkowy stres. Wyjątkiem są kierunki, które realizują ten sam program, np. w przypadku Wyższej Szkoły Bankowej w ramach jednego kierunku bez problemu możemy przenosić się z miasta do miasta. Myślę, że daje to naprawdę duży komfort.

Jeśli boisz się, że nie odnajdziesz się w większym mieście, coś Ci powiem. Obecnie mieszkam w Warszawie, ostatnie kilka lat żyłam na wsi, a wcześniej wiele razy się przeprowadzałam. I dobrze wiem, że pierwszy dzień w nowym miejscu potrafi nas przytłoczyć. Nie wiemy, w którym kierunku iść, jakim autobusem jechać i często nikogo nie znamy.

Ogarniesz komunikację miejską, swoją dzielnicę i poznasz dziesiątki nowych osób. A po roku będziesz ich nazywać przyjaciółmi, z którymi będziesz wychodzić w weekendy. Moja jedyna porada: nie martw się na zapas.

Jeśli planujesz przeprowadzkę do Warszawy, sprawdź: Przeprowadzka do Warszawy- czy było warto?

Jakie studia bym dziś wybrała?

W tym roku mija 10 lat od kiedy zaczęłam studia. Nie zawsze było łatwo, bo nieraz zajęć było aż za dużo, ale nie będę mówić, że coś bym w moich studiach zmieniła. Nie cofnę czasu i nawet gdybym mogła, to bym nie chciała! Studia, praca, podróże, nowi ludzie i miejsca. Był to intensywny czas, który wykorzystałam na 100%.

Za to, gdybym miała pójść na kolejne studia, chętnie wybrałabym kierunek, temat, o którym wiem niewiele. Interesuje mnie wiele rzeczy, może zaczęłabym coś związanego z psychologią reklamy? Albo z komunikacją wizualną? Lubię się uczyć, więc może któregoś dnia zacznę coś nowego!

Tutaj sprawdzisz ofertę Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie.

Więcej wpisów o studiowaniu:

10 KOMENTARZE

  1. Ja cieszę się, że wybrałam takie studia, jakie wybrałam. Może nie dały mi konkretnego zawodu, ale dały ogrom wiedzy, z której korzystam każdego dnia. Aczkolwiek połączenie u mnie dwóch kierunków studiów i pracy i podróży było sporym wyzwaniem – musiałam się nagimnastykować, ale się udało 🙂

    • To prawda, trzeba się dość mocno nagimnastykować, ale po latach docenia się – i ten czas, i siebie. Studia to kilka lat, w trakcie których warto czerpać z życia jak najwięcej.
      Pozdrowienia Karola!

  2. Ja wybrałam inny kierunek – poszłam za głosem serca i “zdolnościami” w daną stronę . Mimo to też udawało się zawsze znaleźć czas an wszystko . Wiele zależy od nas samych i od charakteru, a także od organizacji czasu . Na wiele niestety nie mamy wpływu ( choroby, opieka nad rodzicami itp ….. i tu już żadne plany życiowe nie pomogą )

    • Pięknie to napisałaś! Zgadzam się – wiele zależy od nas i naszego charakteru. Są jednak sytuacje, które są ważniejsze – jak nasi bliscy czy zdrowie i tutaj często wybór jest ograniczony. Pozdrawiam serdecznie,
      Ewelina

  3. Oczywiście, że można pogodzić 🙂
    Ja godziłem jeszcze kilka więcej rzeczy 🙂
    A co do moich studiów to cieszę się z tych, które wybrałem, czyli IT

  4. Moje studia były świetne, ale tak jak już kiedyś rozmawiałyśmy nadal nie uważam ich za potrzebne:). Ale podróże, praca i studia to jest niezłe wyzwanie. Mi studia pozwoliły na podróże, ale nie byłam ich w stanie łączyć z pracą i vice versa 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here