Jarmark Bożonarodzeniowy w Poznaniu. Czy warto wybrać się na Betlejem Poznańskie?

I w tym roku niezwykle ciężko jest się zdecydować na który Jarmark Bożonarodzeniowy pojechać.  Co prawda, nie miałam w planach wyjazdu do Poznania, więc dla mnie Poznański Jarmark okazał się być dużym zaskoczeniem. Po pierwsze to, że organizuje się go nie tylko na rynku, dzięki czemu jest więcej miejsca. Po drugie, że podają też regionalne potrawy np. pyry z gzikiem. A o reszcie zaskoczeń opowiem nieco niżej.

Zaczynamy spacer po świątecznym Poznaniu!

Jarmark Bożonarodzeniowy w Poznaniu: gdzie i kiedy?

Zacznę od tego, że Jarmark Bożonarodzeniowy w Poznaniu ściśle związany jest z Betlejem Poznańskim- czyli coroczną imprezą trwającą przez cały adwent, aż do 23 grudnia. Wszystkie atrakcje i wydarzenia znajdują się zarówno na rynku, jak i na Placu Wolności. I moim zdaniem właśnie na placu jest bardziej swojsko, bo w otoczeniu budek, przy zapachu grzanego wina klimat jest typowo jarmarkowy.

Pyry z gzikiem!

Co robić na jarmarku w Poznaniu?

Przez cały okres jarmarku możemy wybrać się na koncert, oglądać animacje czy kolędować. Oficjalne rozpiski dostępne są na stronach m.in. urzędów. Nie będę ich dodawać, bo co roku się zmieniają, a ja nie chcę nikogo wprowadzać w błąd.

Kalendarz adwentowy w Poznaniu

Zarówno na placu, jak i na rynku możemy skorzystać z grzanego wina, czekolady czy kompotu. Możemy wybrać się na karuzelę, diabelski młyn (większy niż w Opolu, ale według mieszkańców i tak mógłby być większy) czy po prostu zrobić sobie zdjęcia na tle różnych świątecznych plansz. Poza tym, zobaczymy kilka szopek Bożonarodzeniowych, a wieczorem piękne oświetlenie miasta. To oczywiście nie wszystkie atrakcje, ale jeśli wybieramy się tylko na parę godzin czy jeden dzień- myślę, że wystarczające.

Moim zdaniem wcale nie jest taki mały!

Czy warto wybrać się na jarmark do Poznania?

Szczerze mówiąc nie byłam przekonana, bo często jarmarki w dużych miastach są do siebie zbyt podobne, a ilość ludzi mnie przygniata (np. we Wrocławiu). Za to w Poznaniu czułam się naprawdę dobrze, choć możliwe, że w weekend byłoby dużo więcej ludzi… 😊

Możemy kupić np. takie dywaniki.
Perła odnaleziona! *Perła, czyli mój kot 🙂

Chociaż w Poznaniu byłam rok temu, to rynku nie odwiedziłam od lat. Pamiętałam, że było ładnie, ale kamieniczki nie urzekły mnie tak bardzo jak tym razem. Może jest to kwestia towarzystwa, bo jeśli ktoś w Poznaniu mieszka od lat, potrafi nie tylko pokazać miasto, ale też po części przekazać swoją miłość.

Dziękuję za wspólne odkrywanie Asi i Olkowi. (Asia Matejko & Aleksander @warzywy )

Sprawdź również wpisy: Jarmark w Opolu , Jarmark w Szczecinie , Jarmark w Ołomuńcu

6 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here