Jak zwolnić w życiu? Recepta na slow life w moim wydaniu

Czym jest slow life? Niektórzy mówią, że to taka nowa moda i że w dzisiejszych czasach zwolnić tempo możemy na wakacjach, na krótkich urlopach, ewentualnie w weekend. Nie mogę się z tym zgodzić, bo doświadczenia wiem, że kiedy tygodniami ciężko pracujemy, nie mamy czasu na chwilę odpoczynku. Kiedy nadchodzi wymarzony urlop nie potrafimy się zrelaksować. Z wielomiesięcznego trybu „działam” ciężko w moment przestawić się na „odpoczywam”. Dlatego w ciągu całego roku warto wdrożyć trochę „wolnego życia” w naszą codzienność.

Slow life to po prostu „wolne życie”, życie bez zbędnego pośpiechu. Żeby nie było, nie oznacza to, że mamy całkowicie zmienić swój styl życia. Można zacząć od małych kroków, dzięki którym poczujemy się lepiej. W tym wpisie pokażę Ci sprawdzone metody na zwolnienie tempa w życiu i bycie tu i teraz. Sposoby, które jesteś w stanie wdrożyć małymi krokami, bez rzucania pracy i przeprowadzce na wieś.

Inspiracje do życia w tempie slow life znalazłam tutaj: Slow life – 8 sposobów na to, jak zwolnić w swoim życiu.

Jak zwolnić w życiu? Odłóż telefon!

Chyba każdy z nas się zgodzi, że odpoczynek warto zacząć od odłożenia telefonu. To on najczęściej nas rozprasza. Bez zastanowienia scrollujemy media społecznośćiowe: Facebooka, Instagrama, TikToka.  Sprawdzamy co słychać u znajomych, kto napisał nam komentarz pod zdjęciem, czy na Youtubie pokazał się nowy film.

Wiem, że łatwiej powiedzieć, a trudniej zrobić. Dlatego mam dla Was dwie propozycje, dzięki którym uda się Wam odłożyć telefon. Obydwa pomysły są dobre, bo ograniczają czas spędzony w sieci.

  • Wyznacz sobie godziny „bez telefonu”. Może być to wieczorem, np. po 19., albo kilka godzin po południu.
  • Zainstaluj aplikację, która będzie zamykać otwarte aplikacje np. po 10 minutach korzystania z telefonu.

Skoro mamy już sposoby, jak ograniczyć czas na smartfonie, przechodzimy do kolejnego punktu.

Rozwijaj swoje hobby

Wiele osób nie wie, jak odpoczywać po pracy. Czym się zająć, kiedy skończyło już obowiązki domowe? Jeśli też tak masz, myślę, że warto zrobić listę pomysłów na odpoczynek. Może być to coś, co lata temu sprawiało Ci przyjemność, stare hobby. Albo coś, co zawsze chciałaś (chciałeś) robić, tylko ciągle brakowało czasu. Fotografia. Gotowanie. Programowanie. Pisanie bloga. Zbieranie pocztówek. Finanse. Pisanie książek. Pomysłów jest naprawdę dużo!  I pamiętaj – nie musisz być w tym ekspertem, to tylko pasja! Przynajmniej na początku.

Pomysł na nowe hobby? Warsztaty z gotowania lub pieczenia. Tutaj: Olsztyn, pieczenie marcepana królewskiego!

Domowe SPA – czyli odpoczynek po pracy

Nie wiem, czy jest prostszy sposób na relaks niż domowe SPA! Możesz poświęcić pielęgnacji jeden dzień w weekend albo po prostu wieczór po pracy. Rozpal świece w łazience, włącz relaksującą muzykę i zrób klimat jak w salonie kosmetycznym! Wybierz swoje ulubione, pachnące kosmetyki i zadbaj o siebie. Nawet jak nie masz czasu na wyjazd do SPA, w domu możesz zrelaksować się równie dobrze. 😊

Sprawdź również:  Związek z obcokrajowcem. Dlaczego kobiety mają się tłumaczyć?

Proste pomysły na domowe SPA:

  • Maseczki, peelingi
  • Pielęgnacja włosów
  • Masaż ciała np. szczotką lub bańką
  • Muzyka klasyczna w tle
  • Gorąca, odprężająca kąpiel
  • Henna brwi

Co równie ważne, telefon zostaw poza łazienką. To czas, w którym masz odpocząć, nie sprawdzać co tam słychać na Facebooku. 😊

Slow life w praktyce: DYI czyli przedmioty ręcznie robione

Przedmioty ręczne robione mają o wiele większą wartość. Przynajmniej, sentymentalną. Sama co roku próbuję swoich sił w nowych zainteresowaniach, w których trzeba zrobić coś swoimi siłami. Pobudzam swoją kreatywność na innych płaszczyznach niż to co robię na co dzień. Do tej pory:

  • byłam na kursie makramy
  • robiłam piękne pudełka metodą decoupage
  • malowałam
  • wyszywałam obrazy
  • co roku robię świąteczne i urodzinowe kartki dla bliskich.

To tak naprawdę początek pomysłów na ręcznie robione przedmioty. Wykonując coś swoimi rękami, czujemy, że jesteśmy tu i teraz, ale też widzimy efekty naszej pracy. Jeśli chcesz zacząć od najłatwiejszego DYI, polecam robienie kartek dla bliskich i decoupage. Moim zdaniem są to zajęcia, w których osiągniemy najlepsze efekty bez specjalnego szkolenia czy kursu.

Świąteczne kartki w moim wydaniu.

Czas na małe przyjemności

W ciągu dnia warto znaleźć chociaż chwilkę na przyjemności. Drobne rzeczy potrafią “zrobić nam dzień”. Może być to kawa i ciasto, ulubiona herbata czy moment z książką. Moim ulubionym rytuałem jest popołudniowy odpoczynek z moim partnerem, Maćkiem.  Wystarczy pół godziny, żeby naładować baterie po całym dniu pracy!

Aromaterapia – pomysł na to, jak zatrzymać chwilę

Jak już jesteśmy przy łazience, warto pamiętać o aromaterapii.  Zapach olejków poprawia samopoczucie, a masaż z ich użyciem – krążenie krwi. Olejki możemy stosować do wspomnianego masażu lub podgrzewać za pomocą kominków zapachowych. Wtedy możemy rozkoszować się ich zapachem w pokoju.

Przy stosowaniu olejków zapachowych warto zwrócić uwagę na ich działanie. Na przykład, zapachy, które uspokajają, działają wyciszająco i pogłębiają sen to m.in. lawenda, drzewo sandałowe, eukaliptus, bergamotka i jaśmin. Dobrze zgłębić wiedzę na ten temat przed zaczęciem aromaterapii, aby np. nie pobudzić się zamiast uspokoić, jeśli źle dobierzemy zapach olejku. Osobiście najczęściej korzystam z wosków zapachowych, aby poczuć nastrój np. Bożego Narodzenia czy jesiennych zapachów.

Slow life – nie zapomnij o ruchu i ćwiczeniach!

Żeby utrzymać w życiu balans, pamiętaj, żeby spędzać dużo czasu w ruchu. Nie zapominaj o spacerach na świeżym powietrzu i ćwiczeniach! Wiem, że zimą w domu jest przyjemnie i ciepło, ale zwłaszcza, kiedy pracujemy z domu, jest to szczególnie ważne, aby dotleniać swój organizm. Polecam spacery rano, przed pracą, dotlenienie przed obowiązkami dodaje energii. Sama zauważyłam, że jestem o wiele bardziej produktywna, jeśli zaliczę poranny spacerek.

Natomiast, najpopularniejszymi ćwiczeniami w duchu slow life są treningi jogi. Jeśli jeszcze nie było okazji spróbować, jak działa joga, warto dać jej szansę. To nie tylko sport, lecz przede wszystkim przyjemna aktywność, nawet dla początkujących i nie do końca lubiących wysiłek fizyczny. 🙂

Sprawdź również:  Nie mów mi co mam robić!
Moja ulubiona aktywność – długie spacery! Oczyszczają głowę, dotleniają, dodają energii.

Zgłębiaj techniki oddychania

Nie bagatelizuj swojego oddechu! Odpowiednie oddychanie ma działanie rozluźniające, ale to nie wszystkie wyjątkowe właściwości tej prostej metody. Dowiedziono, że odpowiedni oddech ma właściwości uspokajające i wzmacniające. Żeby się upewnić, czy to prawda wystarczy maksymalnie kwadrans! A jeśli jeszcze Cię nie przekonałam, to co powiesz na to, że nawet kilka minut oddechu poprawia samopoczucie? Pozwala się zrelaksować, wyciszyć. No i co najważniejsze, ćwiczenia oddychania możemy wykonać wszędzie: w pracy, w domu czy w parku. Nie muszę dodawać, że nie wymagają żadnego sprzętu i stroju?

Jeśli jeszcze nie próbowałeś żadnych technik oddychania, mogę polecić metodę oddechową Wima Hoffa. Niezwykły dowód na to, jak ważny jest odpowiedni przepływ powietrza w organizmie.

Slow life – zastosuj trening uważności!

Techniki oddechowe to tak naprawdę dobry wstęp do treningu uważności. W czasach, w których ciągle chodzimy rozproszeni i myślimy o tysiącach rzeczy naraz, mindfullnes czyli trening uważności przyda się każdemu.

Na czym polega i kiedy warto go stosować? Mindfullnes to “stan świadomości będący wynikiem intencjonalnego i nieoceniającego kierowania uwagi na to, czego doświadczamy w chwili obecnej”. Definicja ta została stworzona przez badacza z University of Massachusetts, Jona Kabata- Zinna.

Co to oznacza, tak na „chłopski rozum”? Praktykując mindfullness kierujemy uwagę na to, czego w danej chwili doświadczamy. Są różne rodzaje treningu uważności – od tych terapeutycznych, przez medytacje, do codziennych praktyk. Przykładowo, czytając książkę, nie rozpraszamy się telefonem, nie myślimy o tym co zrobić na obiad, kolację, co mamy do zrobienia w pracy. Róbmy wszystko powoli – slow life w praktyce.

Osobiście uwielbiam medytację, bo poza ćwiczeniem uważności, pozwala mi się dobrze zrelaksować. Na co dzień stosuję medytację prowadzoną, na przykład z Gosią Mostowską. Nagrania są bezpłatne i dostępne na YouTube – serdecznie polecam.

Relaks z książką – pozwala się wyciszyć.

Slow life – jak zacząć?

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki powinny Wam pomóc we wdrożeniu slow life do codzienności. Jeśli nadal masz problem z odpoczywaniem, wpisz czas na odpoczynek w swój kalendarz, jakby był to Twój kolejny… obowiązek. Pamiętaj, że bycie cały czas w pracy, w gotowości do działania nie jest najzdrowsze. Dbaj o swoje zdrowie – nie tylko fizyczne, ale też psychiczne.

Jak wiecie, wcześniej mieszkałam na wsi, ale już ponad rok żyję w Warszawie. Dzięki temu wiem, że miejsce zamieszkania nie musi determinować naszego stylu życia. Najwięcej zależy od nas samych – tego w jaki sposób podejdziemy do codzienności i naszych nawyków.

Szukasz więcej wpisów o emocjach? Sprawdź:

Partnerem wpisu jest 

9 KOMENTARZE

  1. Ja w Slow Life totalnie nie umiem. Aczkolwiek, ostatnio musiałam wdrożyć trochę zachowań, które mają pozwolić mi trochę zwolnić. Np. co wieczór staram się wygospodarować 2-3 godziny na czytanie lub serial. 🙂

Skomentuj Asia Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj