Życie na wsi- czy była to dobra decyzja?

Kiedy przeprowadzałam się z Węgier, wiedziałam, że chcę trochę pomieszkać w Polsce. Wiedziałam też, że chcę być blisko przyjaciółek i od czasu do czasu odwiedzać swoją rodzinę. Miałam pracę (pracowałam jako księgowa dla jednej z korporacji) i choć zastanawiałam się czy nie zamieszkać w mieście, postanowiłam wrócić na wieś.

Od tego czasu minęło już jakieś trzy lata.

Dlaczego wróciłam na wieś?

O tym dlaczego wróciłam z Węgier opowiadałam Wam wiele razy- powody spisałam w tym wpisie. Odpowiadając na pytanie, dlaczego wróciłam na wieś… Poza tym, że lubię sielskie, wolne życie- mój rodzinny dom stał pusty od paru lat. Dlatego to tam, a dokładniej- na Opolszczyźnie- zaczęłam swoje nowe, polskie życie. Myślałam czy nie wynająć czegoś w mieście, ale więcej argumentów przemawiało za tym, żeby jednak wrócić do domu.

Wiosenne tulipany- moja duma 🙂
Szafirki

Jak żyć na wsi i nie zwariować?

Chociaż lubię wiejskie życie i wychowałam się na wsi, to nieraz dało mi w kość. Jestem towarzyska, a większość moich przyjaciółek przeprowadziła się do miasta (lub mieszka tam od zawsze). Inna część mieszka za granicą, więc nieraz po prostu czułam się samotna. Po kilku latach nauczyłam się więcej dzwonić, spotykać czy choćby wysyłać sobie wiadomości głosowe. Taki tryb życia wymaga całkiem innej otwartości, bo w trakcie rozmowy twarzą w twarz łatwiej powiedzieć co jest nie tak, niż dzwoniąc czy wysyłając SMSa. Wszystkiego można się nauczyć, ale też wszystko wymaga czasu.

O tym jak żyć na wsi i nie zwariować jeszcze z pewnością napiszę 😊

Majowy bez
Najlepsze porzeczki- prosto z krzaczka!

Gdzie lepiej żyć na wsi czy w mieście?

Wiele zależy od tego czego oczekujemy od codzienności, od tego, gdzie będziemy pracować, ale też od tego na jaką wieś się przeprowadzimy (podobnie jak w przypadku miasta). Na przykład, w Polsce lubię mieszkać na uboczu, bo lubię spokój, ale np.  w Turcji uwielbiam miejskie, szalone życie. Wsie różnią się od siebie w zależności od wielkości czy dostępności usług, np. u mnie nie ma choćby sklepu, a w innych wsiach jest dentysta czy pizzeria. Wsie „pod miastem” są trochę inne niż te, bardziej oddalone od miejskiej cywilizacji. Wiele też zależy od mieszkańców, a raczej od tego, czy będziemy potrafili się z nimi dogadać.

Dlatego odpowiedź na pytanie: gdzie żyć na wsi czy w mieście będzie trudna, żeby nie powiedzieć- zależna od naszych oczekiwań i sytuacji życiowej.

Łabędzie niedaleko domu.
Zawilce wiosną są wszędzie!

Co nie podoba mi się w życiu na wsi?

Na pewno to, że ludzie boją się mówić jeśli coś im się nie podoba, a jak już im się powie to tego nie akceptują. Ale myślę, że podobnie jest w mieście, choć tam szybciej się to zmienia. Kolejną wadą życia na wsi jest utrudniony dojazd komunikacją publiczną- u mnie autobusy jeżdżą tylko rano, a na pociąg trzeba iść pół godziny. Jednak nie jest to dla mnie szczególny problem, bo tak kiedyś dojeżdżałam do szkoły. Poza tym, np. chciałabym chodzić na dodatkowe zajęcia, których w mieście jest multum, a tak to najczęściej zapisuję się na kursy online.

Jajko kosa, wykradzione przez kunę

Co robi się na wsi?

Nie mam gospodarstwa, ale prowadzę ogródek. Poza tym nie wiem czy moje życie różni się szczególnie od tego, które prowadziłabym w mieście. Kiedy mieszkałam w czeskiej Pradze, najczęściej odwiedzałam… parki, a nie bary 🙂 “Wiejskie” inspiracje:

 Prowadzenie ogródka warzywno-owocowego- jak zacząć?

Chleb na zakwasie- najlepszy przepis na chleb i zakwas

Czy warto było wrócić na wieś?

Tak. Udało mi się uporządkować dawne sprawy. Pracowałam z domu, nie wydając kilku tysięcy na wynajem, mogłam też zostawić pracę, kiedy potrzebowałam odpocząć. Zaczęłam prowadzić ogródek, piec chleb, robić przetwory. Codziennie spacerowałam ulubionymi ścieżkami, a do miasta (Wrocławia czy Opola) jedzie się mniej niż godzinę.  Mówiąc szczerze, cenię sobie spokój i wiejskie życie. 😊

Ciekawa jestem, czy Wy mieszkacie na wsi czy w mieście?

PS. Na moim instastory możecie podglądać „kulisy” życia na wsi. O, tu.

Oceń ten artykuł

Ocen: Życie na wsi- czy była to dobra decyzja?

Oceń
Ocena 4.7/5 na podstawie 11 ocen

10 KOMENTARZE

  1. Wieś jest piękna, ale zdecydowanie nie dla każdego 🙂 Mam urządzone poddasze w moim domu rodzinnym na wsi (80 km od Krakowa). Pomieszkuję tam, kiedy jestem w Polsce, bo na stałe mieszkam w Szwajcarii. Powoli myślę o powrocie do kraju i czeka mnie decyzja, gdzie się zatrzymać. Jednak ciągnie mnie do miasta, dlatego myślałam o podkrakowskiej wsi lub Wieliczce. Pora obejrzeć działki i zdecydować 🙂 Słyszałam gdzieś, że decyzja o powrocie do kraju po emigracji, jest trudniejsza niż decyzja o wyjeździe. I u mnie tak właśnie jest 🙂

    • Zgadzam się- u mnie też tak było. Bardzo mocno głowiłam się czy wrócić do Polski- a z wyjazdem nie miałam takiego problemu. Mam nadzieję, że uda Ci się podjąć właściwą decyzję, a nawet jak coś będzie nie tak, to można to zmienić, prawda? Pozdrowienia!

  2. Długie lata myślałam, że jestem zwierzęciem miejskim, mieszkałam w małym miasteczku na Mazurach, skąd rzuciłam się na Wrocław. I nie mogłam tam oddychać. 😉 Później z powodu delegacji z pracy wylądowałam w Niemczech, na wsi i było mi bardzo dobrze – z możliwością wyskoczenia do miasta, gdy tylko chcę. Teraz mieszkam z powrotem w moim rodzinnym miasteczku, ale kupiliśmy z mężem ziemię pod miasteczkiem i tam powstanie nasz dom. Pewnie, gdybym nie przeszła tych wszystkich etapów, nie doszłoby do tego. A tak, wiem, że jednak lubię tereny podmiejskie. Może niekoniecznie totalną głuszę i dzicz z daleka od wszystkiego, ale taką z dobrym dojazdem do miasteczka, małego najchętniej, już tak. 🙂 Dlatego uprzejmie zazdraszczam, że miałaś domek, do którego mogłaś się wprowadzić! 🙂 To wiele ułatwia. Kasia

    • Bardzo fajnie to wszystko opisałaś Kasiu! Tak, myślę, że warto poznać to co się lubi (a czego nie), bo wtedy nasza decyzja jest pełniejsza, żeby nie powiedzieć- mądrzejsza. Bardziej siebie znamy, wiemy co lubimy i na czym nam zależy. Myślę, że Twoje przemyślenia pomogą podjąć decyzję nie jednej osobie, która tego szuka… 🙂

  3. Ja bym się nigdy nie zdecydowała na zamieszkanie w mieście, w jakimś blokowisku. Co prawda moje miasto ma 60 tys mieszkańców, ale ja mieszkam na peryferiach, mam dom z ogrodem i święty spokój. Gdybym mogła zamieszkałabym na typowej wsi, gdzie jest jeszcze spokojniej, ale to moje miejsce jest idealne. Spokojne, ale blisko do miasta, bez tłumów, ale w kilka chwil jestem w centum Katowic 🙂

    • Ja też sobie cenię święty spokój 🙂 a co do dojazdu do Katowic, zawsze jak tam jestem to tak mocno cenię drogi i szybką komunikację na Śląsku- to jest niesamowite, że w tak dużej aglomeracji tak sprawnie to rozwiązali. Ja mieszkam bliżej Wrocławia i u nas na bramkach zawsze jest koszmarnie… 🙂

  4. Kocham wieś i podmiejskie życie. Z centrum Warszawy wyprowadziłam się poza nią do niewielkiej podmiejskiej miejscowości. Mam tu wszystko czego dzisiaj potrzebuję – ciszę, życie wśród drzew i lasów, świeże powietrze, śpiew ptaków. W razie potrzeby duże miasto pod ręka, ale nie na tyle blisko, żeby zakłócało mój naturalny rytm.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here