Wielkanoc w Turcji. Jak tam poczuć ducha Świąt Wielkanocnych?

Pierwszą Wielkanoc za granicą spędziłam w Turcji. Jak wyglądała moja Wielkanoc w nadmorskim Mersin? Rano, w Niedzielę Wielkanocną razem z Agnieszką i z koszyczkiem wielkanocnym wybrałam się do kościoła, a później razem ze znajomymi umówiliśmy się na Wielkanocne Śniadanie. Oczywiście na plaży.

Jak przygotować się na Wielkanoc w Turcji?

Dla upewnienia: w Turcji są kościoły katolickie i jeśli wybieracie się tam na Wielkanoc, warto sprawdzić w których miastach można wybrać się na mszę (o ile jesteście tym zainteresowani).

W kościele w Mersin były tłumy i tylko dlatego, bo byłyśmy wcześniej udało się nam usiąść. Msza odbywała się po turecku, jednak było wielu obcokrajowców, w tym małżeństwo z Afryki, w niezwykłych, kolorowych strojach. Co dało się zrozumieć, nawet bez znajomości tureckiego? Że Bóg to Allah, a Amin to Amen 🙂

Przed kościołem, z koszyczkiem.
kosciół w Turcji- Mersin
Kościół wewnątrz
W kościele w Mersin

Jak przygotować się do Wielkanocnego śniadania? Warto wcześniej zrobić listę potrzebnych rzeczy i potraw. Nie wszystko w Turcji się dostanie, a np. majonez ma trochę inny smak, jednak do sałatki pasuje idealnie. Na tamte święta przygotowałam sałatkę jarzynową, makaronową, jajka i jajka zrobione z kiwi. Moi znajomi przygotowali inne smakołyki, lecz oczywiście, jak to w kraju muzułmańskim- zabrakło wieprzowiny. Żeby nie było: nikomu to szczególnie nie przeszkadzało, zwłaszcza Włochom, którzy w Wielkanoc byli przyzwyczajeni raczej do baraniny 😊

Ozdobiony koszyczek i babka w wykonaniu Simone
Sałatka makaronowa

Wielkanoc w Turcji. Czy to ma sens?

To pytanie postawiłam celowo, bo Wielkanoc w Turcji- kraju muzułmańskim może dla kogoś wydać się bez sensu. Dla mnie Wielkanoc warto obchodzić w każdym miejscu na ziemi.

Jajeczka od księdza Pawła
W koszyczku oczywiście sól i czosnek!

W 2014 w Turcji byłam na studenckiej wymianie. W tamtym czasie w Mersin księdzem był… Polak, ksiądz Paweł. Wierzę, że część z Was jest tym zaskoczona, bo sama byłam, kiedy dowiedziałam się, że w tym tureckim, praktycznie nieznanym w Polsce mieście znajdziemy kościół, a w nim… księdza- Polaka. Co ciekawe, pod koniec mszy rozdawał… Jajka Wielkanocne. Prawdziwe, nie czekoladowe.

Wielkanoc w Mersin była moją pierwszą spędzoną za granicą i nie będę mówić, że wtedy bardzo tęskniłam za Polską, ale chciałam poczuć świąteczną atmosferę. Udało się.

Śniadanie wielkanocne na plaży

Po kościele umówiliśmy się na Wielkanocne śniadanie na plaży. Zjedliśmy, postukaliśmy się jajkiem (okazało się, że część osób nie je jajek na Wielkanoc!) i opowiadaliśmy swoje świąteczne zwyczaje. Było świetnie, ciepło, a, że Mersin nie jest zbyt popularne turystycznie- na tej plaży byliśmy sami. Później część osób grała w plażówkę, część (jak ja) robiła zdjęcia.

Jeśli chciałabym znaleźć minusy Wielkanocy na plaży, to na pewno będzie to piasek- trzeba uważać, żeby nie wpadł do sałatki czy nie przykleił się do majonezu.

To była moja pierwsza Wielkanoc za granicą. Drugą spędziłam w Grecji, razem z Maćkiem. I wiecie co, moim zdaniem choć raz warto zjeść Wielkanocne Śniadanie na plaży! Pewnie jak część z Was zrobi tak raz, to jeszcze kiedyś powtórzy 😊 Ciekawa jestem w jakim ciekawym miejscu spędziliście Wielkanoc. Czy może zawsze spędzacie je w rodzinnym gronie?

Ściskam,

Oceń ten artykuł

Ocen: Wielkanoc w Turcji. Jak tam poczuć ducha Świąt Wielkanocnych?

Oceń
Ocena 4.8/5 na podstawie 5 ocen

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here