CCUSA opinie

Istnieje wiele sposobów na skosztowanie Amerykańskiego stylu życia, ale do każdego z nich potrzebna nam jest wiza. Możemy zwiedzić stany na wizie turystycznej, ale nie zatrudnimy się nigdzie (legalnie) i nie będzie nam dane poczuć choć przez chwilę, że spełniamy swój American Dream pracując jako kelnerka w nadmorskiej miejscowości czy roznosząc gazety. Możemy starać się o wizę pracowniczą, albo skorzystać z najprostszego rozwiązania dla studentów  i starać się o tego typu pozwolenie. Wiza studencka J1 pozwala na pracę w określonym terminie oraz można podróżować 30 dni dłużej niż jest ona ważna. Nie można na niej wykonywać wszystkich rodzajów prac np. zawodowy kierowca, ale pozwala na podjęcie prac sezonowych, zazwyczaj nie wymagających szczególnych umiejętności. Dzięki niej możemy odkryć Amerykę jaka jest naprawdę i przeżyć prawdziwy szok kulturowy. Bo nasza polska rzeczywistość nieco odbiega od amerykańskiej.

usa jajka

Agencje pośrednictwa pomagają w znalezieniu miejsca pracy, lub po prostu pomagają zdobyć wizę i teoretycznie zapewniają pomoc i ochronę w USA. Z takiej opcji skorzystałam również ja i z perspektywy czasu mogę ocenić zarówno wady jak i zalety programu. W Polsce mamy wiele różnych agencji do wyboru, od pracy na kampusie z dziećmi, po opcje niezależne, gdzie sami znajdujemy sobie pracę i zakwaterowanie. W skrócie każdy może znaleźć coś dla siebie. Razem z M. poszukiwaliśmy pracy po pierwsze nie przy dzieciach i nie w wielkich zorganizowanych grupach. Za agencję, która najlepiej pasowała do naszych wymagań, a i internetowe opinie nie były najgorsze wybraliśmy CCUSA (CAMP COUNSELORS USA), która poza pracą na obozie oferuje również program WORK EXPERIENCE USA.

ccusa opinie

Koszty programu

Po uiszczeniu wstępnej opłaty aplikacyjnej w wysokości 560 złotych udaliśmy się na rozmowę, czy my w ogóle potrafimy mówić po angielsku. Okazało się, że tak, a więc kolejnym etapem było uzupełnienie internetowego profilu, dodanie masy informacji o tym co potrafimy robić, wybranie korzystnego zdjęcia  i chyba najtrudniejsze:  nagranie filmiku zachęcającego pracodawcę do zatrudnienia nas: na nim pokazujesz kim jesteś, co lubisz robić itd. Po prostu trzeba się zaprezentować. Bez tego nie można przejść do kolejnego etapu.

Z ciekawostek:

nasz pracodawca przyznał, że pierwszy raz zobaczył nas na rozmowie. Nie widział wcześniej ani zdjęcia, ani filmiku. Czar, że świetnie się zaprezentowałam prysł. No i oczywiście jest to o tyle przykre, że w zrobienie takiego filmiku trzeba zainwestować sporo czasu, a bez niego aplikacja jest niekompletna= nie jedziesz nigdzie. Nasz filmik trwał około minuty, ale do innych programów można znaleźć nawet pięciominutowe, np. ten filmik

Wpłaciliśmy drugą część opłaty aplikacyjnej w promocyjnej kwocie 1170 złotych (normalnie 1300). Zaczęliśmy oczekiwać ofert pracy, ale niestety część z nich nie mieściła się w wymiarze czasowym: pracę zamierzaliśmy rozpocząć w czerwcu, a część pracodawców oczekiwała, że w stanach już będziemy w połowie maja. Jeśli już pasował nam czas, to nie pasowało zakwaterowanie (niektóre oferty proponowały przyczepy kempignowe dla paru mężczyzn, a kobiety miały mieszkać w kilkuosobowym pokoju), lub po prostu lokalizacja.

Czytaj również:  JAK ROZWIĄZAĆ PROBLEM Z AIRBNB?

Przykładowe oferty pracy:

–  kucharz lub pomocnik kucharza, czasami było to po prostu przygotowywanie popcornu,
– kelner/ pomocnik kelnera,
– kasjer,
– sprzątaczka,
– pracownik pralni.

Oferty pracy CCUSA zaczynają się od 7,25 dolarów brutto (najniższe stawki za które często amerykanie nie chcą pracować). Należy wziąć pod uwagę koszt pokoju/ łóżka, czasami pracodawca więcej płaci za taką samą pracę, więc trzeba sprawdzić dlaczego, może są to późniejsze/ wcześniejsze godziny pracy, bądź praca będzie bardzo ciężka. Nie zapominajmy, praca pracy nie równa i np. parkingowy siedząc przez cały dzień może zarabiać tyle samo co sprzątacz, który wręcz przeciwnie, przez cały dzień nie usiadł.  Przykładowe oferty pracy, jakie można znaleźć na miejscu poniżej. Jak widać płace są nieco lepsze jak te, które oferuje CCUSA.

W końcu, znaleźliśmy dwie pasujące nam terminowo i lokalizacyjnie prace i zdecydowaliśmy się na Myrtle Beach w Południowej Karolinie. Praca dla mnie: obsługa klienta w budce ze słodkimi przekąskami, praca dla M.: obsługa maszyn w parku rozrywki. Nie było zapewnionego zakwaterowania, ale lepsze to niż wcześniejsze oferty mieszkaniowe. Po rozmowie z pracodawcą na Skype (świetna opcja!) zaczęliśmy szukać mieszkania lub chociaż pokoju, o czym napiszę w kolejnym poście.

Pozostałe opłaty związane z wyjazdem do USA:

Wiza 160$= 640 liczona po kursie 4,0  mimo, że kurs NBP był ok. 3,75. Rozmowa o wizę załatwiana jest przez agencję.

– Obowiązkowe ubezpieczenie za 4 miesiące 840 złotych +120 złotych dodatkowego ubezpieczenia premium. Dodam, że ichniejsze ubezpieczenie nie działało w Myrtle Beach, jednak jak już wspomniałam jest obowiązkowe na czas pracy, na czas zwiedzania można mieć inne.

Bilet: zapłaciliśmy 2700 złotych Warszawa- Nowy Jork + Los Angeles- Warszawa ( KLM, oczywiście za WAW-NYC i z powrotem jest taniej), oraz ok. 400 złotych Nowy Jork- Myrtle Beach (da się znaleźć taniej z odpowiednią promocją- Spririt Airlines).

– Kolejno, obowiązkowe kieszonkowe, zależne od miejsca pracy. Nam agencja w Polsce wyliczyła 900$,  jednak w umowie napisane było, że powinniśmy przywieźć 1500$, bo nie mamy zapewnionego zakwaterowania. Praktycznie nikt nie bierze takich pieniędzy nawet jak całość mniejszego kieszonkowego (900$), ale warto je mieć, jeśli będziemy musieli zapłacić z góry za mieszkanie (plus depozyt), jedzenie dopóki nie dostaniemy wypłaty. A CCUSA ostrzega, że wypłatę pracodawca może wypłacić dopiero jak dostaniemy numer Social Security. A więc:

Czytaj również:  10 MITÓW O SZUKANIU PRACY ZA GRANICĄ

SUMA razem z kieszonkowym 900$= ok. 9800 złotych.

Są to wszystkie oficjalne koszty, nie licząc kosztów dojazdów (na rozmowę, szkolenie, wizę czy lotnisko) czy  kosztów zdjęcia wizowego, a więc zaokrąglając na wyjazd potrzebujemy z 10 000 złotych.  Jeśli liczymy, że zwiedzimy całe stany, kupimy iPhone dla całej rodziny i jeszcze wyjazd nam się zwróci, przeliczmy to jeszcze raz, albo zastanówmy się po co tak naprawdę chcemy wyjechać.

Ważne „haczyki” w umowie:

– Godziny, które będziemy wyrabiać w ciągu tygodnia: w umowie jest zastrzeżone, że jeśli będzie słaba pogoda, mały ruch itd. jest możliwe, że będzie się pracować mniej niż było to uprzednio zapisane. Musimy się z taką ewentualnością liczyć, no i co wtedy możemy zrobić? Jeśli nie mamy zaskórników, to możemy:

– Zmienić pracodawcę- może również się okazać, iż praca nie spełnia naszych oczekiwań, a nawet coś może być naprawdę nie w porządku, wtedy zgłaszamy to agencji, która to weryfikuje po uiszczeniu opłaty- jeśli wg. CCUSA jest to ważny powód- udało nam się zmienić pracodawcę! Proces ten trwa, więc mało osób na takie coś się decyduje. Dodatkowo, jeśli chce się podjąć drugą pracę obowiązuje opłata weryfikacyjna 50$, której prawdopodobnie nie uiszcza nikt, tylko raczej pracuje się bez poinformowania CC. Zastanówmy się, czy jesteśmy gotowi pracować po 70 godzin w tygodniu (dwie prace).

– Ubezpieczenie u CCUSA: warto przeczytać czego nie zawiera, i zastanowić się czy nie warto mieć innego na wypadek problemów zdrowotnych.

– Nie należy zapominać, że jest to pośrednik, do którego możemy się zwrócić o pomoc, kiedy coś będzie nie w porządku. Jednak nikt nie przyjedzie do nas aby potrzymać nas za rękę jak będziemy mieć komplikacje zdrowotne, będziemy tęsknić za domem itd. Tu jesteśmy zdani tylko  i wyłącznie na siebie. 🙂

Podsumowanie

W poniższych linkach moje opinie o mieszkaniu pracy w USA, czyli jak kupując bilet do raju możemy trafić do piekła. Serdecznie polecam przemyślenie wszystkiego na spokojnie z tym forum. Minęło już 10 lat, a w wielu motelach nadal są pluskwy, na ulicach niektórych miast jest niebezpiecznie, a tanie jedzenie okropne.

Jak dla mnie wyjazd na tego typu wymianę był strzałem w dziesiątkę, bo odkryłam i nauczyłam się tyle, ile same zwiedzanie by mi nie dało. Szkoda nie wykorzystać okazji, bo przecież nie wszystko mierzy się w dolarach. Nie zapominajmy, że każdy z nas jest inny, tak samo jak zróżnicowana jest Ameryka. Wydarzyć się może wszystko. 🙂 

myrtle beach

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo interesujące. To jest świetna opcja dla młodych ludzi. Oczywiście to nie jest wyjazd zarobkowy, ale jestem pewna, że warto i tak jak piszesz, masz możliwość skosztować prawdziwego “tubylczego” życia. Życzę udanych podróży!

  2. Opcja super! Już się nie mogę doczekać aż sama pojadę 🙂 A tak przy okazji czy może ktoś już był z firmą One Globe Travel na Internshipie? Bo ja się wybieram i chętnie posłuchałabym opinii 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here