Dystrybucja książki i własnych produktów. Jak pakować i wysyłać bez problemu?

książka Opowieści z końca świata

Wydanie własnej książki czy sprzedaż własnych produktów składa się z kilku etapów. I każdy kończy się na dystrybucji. Jak wysyłać książki, kubki i inne rzeczy w sposób bezproblemowy? Czy jest to w ogóle możliwe? Opowiem zarówno o dobrych, jak i gorszych stronach, z perspektywy sklepu, w którym sprzedajemy kilka produktów.

Wpis powstał we współpracy z – z której korzystamy przy wysyłce książek od powstania sklepu ewelinagac.pl

Dystrybucja i pakowanie produktów- samemu czy zlecić zewnętrznej firmie?

Ten podpunkt podzielę na dwie części. Pierwsza- to zlecanie dystrybucji na zewnątrz, druga- jak robić to samemu. Ten podpunkt będę rozwijać w kolejnych akapitach.

Sporo twórców internetowych zleca wysyłkę na zewnątrz, do specjalistycznej firmy, która tym się zajmuje. I jest to wygodne, bo nie musimy się o to martwić, ani poświęcać czasu. Tylko, że nie zawsze się to opłaca, a nie zakłada się sklepu po to, żeby tracił. To nie miałoby sensu.

I chociaż wielu znanych twórców, mówi otwarcie, że to im się opłaca to tym średnim i mniejszym jest to po prostu nie na rękę. Firmy biorą określoną kwotę od wysłanego produktu (w zależności od tego jak skompilowane jest jego zapakowanie czy ile produktów schodzi), często płaci się też abonament. A jeśli produkt nie schodzi w setkach miesięcznie to zwykle się to nie opłaca.

Dlatego, na sam początek zdecydowaliśmy się sprawdzić, jak wygląda wysyłka na własną rękę i czy to faktycznie takie straszne.

Pakowanie książek i własnych produktów samemu

Zacznę od pakowania, bo to była ta trudniejsza część. Poza książką, w sklepie można kupić kubki z grafiką z różnych miejsc na ziemi i zestawy prezentowe.

Samo pakowanie książek nie jest szczególnie trudne, wymaga włożenia dodatkowej zakładki (do książki), zapakowania książki w karton (lub kopertę- tak robiliśmy na początku, bo kartony nie doszły na czas) i przyklejenia „okienka” na list przewozowy.

Przy kubkach jest trochę więcej pracy, bo trzeba je zabezpieczyć np. folią bąbelkową i sprawdzić, czy się nie potłucze. Do tej pory, nie licząc przypadku, gdy ktoś zamówił cały komplet i stłukł się jeden kubek- wszystko doszło w stanie nienaruszonym.

Czytaj również:  Opowieści z końca świata- książka o życiu w sześciu krajach

Ile zajmuje to czasu?

Pakowanie najczęściej jest hurtowe, więc zajmuje maksymalnie 1-2 minuty na książkę.  –

Po zapakowaniu produktów dochodzimy do kolejnej części, a mianowicie- dostawy.

Czym i jak wysyłać swoje produkty?

Moim zdaniem, najlepiej, jeśli do wyboru damy kilka propozycji. W sklepie mamy następujące opcje:

  • Paczkomat
  • Paczka w Ruchu
  • Kurier
  • Kurier za pobraniem

Klienci aż do marca często wybierali paczkę w Ruchu (bo była najtańsza). Dziś najczęściej wybierają paczkomat. Niemniej, niektórzy wolą zapłacić za pobraniem czy po prostu zamówić kuriera. Co do paczkomatów, wybór jest naprawdę duży. Paczkomaty InPost Warszawa to kilkaset punktów, w których można nadać i odebrać paczkę, nie mówiąc już o innych miastach czy nawet wsiach. Paczkomaty są po prostu wszędzie. 😊

Jak i gdzie zamawiamy kuriera?

Na początku zamawialiśmy z różnych miejsc i testowaliśmy kilka opcji- czasem bezpośrednio, czasem przez pośredników. Dzisiaj korzystamy głównie z Furgonetki, bo ma dedykowaną wtyczkę do Woo-Comerce i importuje zamówienia, dzięki czemu nie trzeba nic wpisywać. Jest wiele przewoźników do wyboru, a często pojawiają się promocje, np. kody rabatowe na wysyłkę kilku paczek. Można też nadać w punkcie, np. w paczkomacie (z czego najczęściej korzystamy). No i co dla mnie i kupujących jest ważne- mają naprawdę dobre ceny, w sumie nie do pobicia. Poza Paczką w Ruchu, która jest kilka groszy tańsza gdzieś indziej, ale nie ma ww. wtyczki, więc przepisanie adresu i wszystkich danych zajmuje dodatkową chwilę, która w sumie wiele nie zaoszczędza. Dlatego, czasem wysyłaliśmy Paczkę w Ruchu innym sposobem, ale tylko jeśli był na to czas.

Dostawa produktu- co może pójść nie tak?

Paczka może nie dojść, ale też może zostać dostarczona w sposób nieprawidłowy, np. będzie uszkodzona czy mokra. Tu każdy przewoźnik ma swoje wytyczne co do reklamacji.

Gorsze strony własnej dystrybucji

Poza tym, że wszystko musimy testować i sprawdzać sami (co na początku generuje trochę stresu), gorszą stroną są płatne wtyczki. I choć wiem, że za jakość się płaci, to postawienie sklepu to dopiero początek, np. po zakupie trzeba wystawić faktury. U nas wystawia je Maciej, ale można kupić wtyczkę za ok. 300 zł która zrobi to z automatu. Poza tym, żeby wybrać paczkomat z mapy też trzeba kupić specjalną wtyczkę, ale na szczęście można też poprosić o podanie danych do paczkomatu, co też jest dobrą opcją i na start- bezpłatną.

Czytaj również:  28 lat. Urodzinowa lista sukcesów i porażek ostatnich lat.

Ciekawa jestem, czy sprzedajecie swoje produkty? Jeśli tak, jak rozwiązaliście dystrybucję? Jeśli macie jakieś pytania czy uwagi odnośnie wysyłki czy pakowania produktów- napiszcie je najlepiej w komentarzu.

Na koniec, coś dla tych, którzy szukają porad jak wydać książkę: Jak wydać książkę? Self-publishing krok po kroku.

Oceń ten artykuł

Ocen: Dystrybucja książki i własnych produktów. Jak pakować i wysyłać bez problemu?

Oceń
Ocena 5/5 na podstawie 5 ocen

7 KOMENTARZE

  1. Ten wpis mi z ieba spadł 🙂 od dawna myślę nad wydaniem swojej książki w selfie (teraz wydaje z wydawnictwem) ale bałam się jak ogarnac wysyłkę 🙂

    • Cieszę się! Jakbyś czegoś potrzebowała- pisz. Też bałam się tej wysyłki, zwłaszcza, że wiele osób mówi o zleceniu tego na zewnątrz, a w moim przypadku nie opłaciłoby się to totalnie.

  2. Dziękuję za cenne wskazówki! Innym rozwiązaniem jest (oczywiście w zależności od branży) tworzenie produktów cyfrowych, dzięki czemu nie mamy kłopotu z pakowaniem ani wysyłką „fizyczną”. Ale książka wydrukowana i elektroniczna to nie to samo. Pozdrawiam serdecznie!

  3. Nie sprzedaję własnych produktów, a chciałabym. Jeśli już to bardziej myślę o e -produktach 😊 Są najmniej kłopotliwe w dostawie. A w przypadku produktów fizycznych to wszystko zależy od funduszy, jeśli by były,to najlepiej zlecić to firmie zewnętrznej

    • To prawda, co do e-produktów. Natomiast w przypadku produktów fizycznych myślę, że nie chodzi o fundusze, bo takie się mogą znaleźć, a o opłacalność takiego przedsięwzięcia- ile sztuk będziemy sprzedawać i po jakiej cenie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here