Kochani, październikowy urlop właśnie za mną. Z pewnością warto było czekać i spędzić ponad 5 godzin w samolocie, aby odkryć Gran Canarię. Nie ma co ukrywać- Wyspy Kanaryjskie to po pierwsze gwarancja pogody, a więc oprowadzanie Was po Gran Canarii rozpocznę od (moim zdaniem) najlepszych plaż. Zaczynamy!

1. Maspalomas-

to plaża z 250 hektarami wydm nadmorskich, które robią niesamowite wrażenie. Warto spróbować swoich sił na piasku, który mimo wszystko nie był dla mnie do przebrnięcia w bardzo ciepły, słoneczny dzień. Gorąco polecam zachód słońca z widokiem na wydmy, czy latarnię morską- jest pięknie!

Maspalomas-beachMaspalomas

2. Plaża Amadores-

jedna z popularnijszych plaż wśród turystów. Wielu mówi, że jest to najpiękniejsza plaża na całej wyspie, jednak jak dla mnie za dużo tu leżaków. Świetne miejsce na podsłuchanie wakacyjnych rozmów, kierunków zwiedzania czy opinii o miejscach- często w języku polskim 🙂

Amadores Amadores

3. Las Canteras-

“plaża miejska” w Las Palmas o długości przeszło czterech kilometrów. Wśród plażowiczów możemy wyróżnić miejscowych głównie na południu plaży i turystów (głównie z Europy zachodniej, choć nie tylko) na jej północy. Wracaliśmy na Las Canteras właśnie z powodu jej wielkości i niepowtarzalności towarzystwa- na tych paru kilometrach ciężko byłoby się spotkać ponownie 🙂

las canteras las canteras

4. El Puertillo-

plaża, jak i cały deptak chętnie odwiedzany przez miejscowych. Jak dla mnie cudowne miejsce na spacer, czy po prostu na obserwowanie morskich fal, rybek i krabów o tęczowej barwie.

El-Puertillo El-Puertillo

5. De Agua Dulce-

plaża przy miejscowosci Tufia, położona jest na niewielkim półwyspie. Czysta woda, pusta plaża i delikatny piasek- czyli to co lubię najbardziej! Niewielu turystów wybiera się w to miejsce, a i niewielu Hiszpanów możemy tu spotkać w tygodniu. Za to, z drugiej strony półwyspu, na plaży nazwanej jak sama miejscowość (Tufia) znajdziemy ich nieproporcjonalnie dużo. Piasek na tej plaży jest czarny, a domki położone zaraz przy wybrzeżu robią ciekawe wrażenie.

De-Agua-Dulce De-Agua-Dulce

Uwagi co do plażowania na Gran Canarii

Łańcuchy górskie zatrzymują wiatry z północy, dzięki czemu południowa część Gran Canarii okrągły rok może cieszyć się piękną pogodą i bezchmurnym niebem. Ciekawostka! Nieraz przemierzając wyspę można zaobserwować zmieniającą się pogodę- w Las Palmas upał, na wysokości lotniska mżawka, a w okolicy Maspalomas jeszcze cieplej niż w stolicy. Można więc jedynie stwierdzić, że tu zawsze znajdzie się miejsce na plażowanie!
A jakie są wasze ulubione plaże Gran Canarii? Dajcie znać 🙂
buziaki!

Czytaj również:  GRAN CANARIA: PARKI I OGRODY

30 KOMENTARZE

  1. Wpadłam tu bo zobaczyłam GRAN CANARIE. Ech, pokochalam to miejsce.
    Maspalomas wymiata! Przepiękne miejsce.
    Mieszkaliśmy w Las Palmas więc bywaliśmy bardzo często na Las Canteras, jednak ja kocham bardziej dzikie plaże, bez budynków za mną itd. I udało mi się znaleźć jakąś odległą plaże – Del Confital. Znajduje się ona za Las Canteras i trzeba było troche przejść ale było warto. Plaża jest niesamowita. Może nie jest typowa bo kamień i niestety wiało ale my byliśmy na wyspie w grudniu więc mimo wszystko nie było 30/40 stopni tylko standardowo 25 😀 Ale pływali tam na deskach, przy odpływie wieczorem pojawiały się skały które były ukryte w wodzie (sama nie wiem jak to nazwać, to trochę jak druga plaża tylko z kamienia *.*) przepiękne korytarze wodne… W w kałużach w nich małe krabiki, przepiękne ryby. Coś wspaniałego i niesamowicie czysta woda! 🙂

    • Cześć! Dziękuję Ci pięknie za sugestię z Del Confital. Jest już na mojej liście “do zobaczenia” jak już wrócę na GC. Uwielbiam tego typu plaże, które zmieniają się z upływem dnia no i oczywiście najlepsze do tego typu obserwacji są właśnie te skaliste. Mam nadzieję, że do usłyszenia! Pozdrowienia, Ewelina

  2. Wielu moich znajomych lata ostatnio na Gran Canarię. Większość jeździ właśnie od plaży do plaży. Ja bardzo się boję, że plażowanie wynudziłoby mnie i burczałabym obrażona na wszystkich w około 😉

    • Świetnie, że o tym napisałaś! To prawda, że Gran Canaria to po pierwsze plaża, ale absolutnie nie jest to jedyna tutejsza atrakcja. Jak dla mnie najważniejsze są zapierające dech w piersi widoki i ciekawa natura. I dlatego po prostu wiem, że byś się nie wynudziła. Pozdrowienia 🙂

  3. Ja w tym roku pokochałam plaże w Tajlandii. A plaż nie znosiłam wcześniej w ogóle! Jednak ta różnorodność (i fotogeniczność, haha!) rozkochały mnie w nich na dobre. Pozdrawiam! 🙂

  4. Wiesz co? Miałam w październiku tam lecieć, ale ostatecznie wyskoczyłam na Zakynthos. Powiem Ci jednak, że teraz się zastanawiam 😀 😀 Szczególnie pociągają mnie tam wydmy właśnie! I to już tak bardzo na południu… blisko Afryki! 🙂 Mega!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here