Kto kiedykolwiek usłyszał język węgierski doświadczył zaskoczenia, bo nie da się go za bardzo zrozumieć, ani dopasować do innego języka. Jeśli tu trafiliście chcecie się pewnie dowiedzieć czegoś o nauce języka węgierskiego. Zanim przejdę do rzeczy-

dla każdego podróżującego do tego pięknego kraju stworzyłam słownik Polsko – Węgierski, a zarazem Węgiersko- Polski, który zawiera słowa o tym samym znaczeniu występujące w obu językach, zawierający (póki co!) wyrazy od A-K.

Dziękuję za pomoc Polakom mieszkających na Węgrzech i Węgrom znających język polski. Bez Was by się nie udało!

Czy język węgierski jest trudny?

Na pewno nie jest łatwy. Ale dla chcącego nic trudnego- znam wielu obcokrajowców, którzy sobie z nim poradzili. 🙂

Jak nauczyć się języka węgierskiego?

Po pierwsze, warto mieć kogoś, kto nas poprowadzi. Przynajmniej na początku. Myślę, że z tego powodu nie udało mi się i nauka węgierskiego samodzielnie to była misja niewykonalna  🙂

Do nauki języka osobiście polecam książkę Eugeniusza Mroczko- Węgierski dla początkujących. Ta z wydawnictwa Edgard nauczyła mnie jedynie tego, żeby jej ponownie nie otwierać.

Jak długo trzeba się uczyć węgierskiego, żeby coś powiedzieć?

Popytałam znajomych, którzy nauczyli się tego języka- głównie Polacy, choć nie tylko. Pół roku to takie wprowadzenie, po roku coś się powie, a po 4 latach można spokojnie porozmawiać. Oczywiście nie na wszystkie tematy.

Przy czym, ja po pół roku mieszkania na Węgrzech byłam na podobnym etapie jak po miesiącu, ale to już inna bajka.

Wymowa węgierska dla początkujących:

Polskie cz= wegierskie cs

Polskie s= węgierskie sz

Polskie sz= węgierskie s

Polskie ż= węgierskie zs

Ponadto, wymowę dotyczącą języka węgierskiego znajdziecie m.in. tutaj .

Najbardziej popularne słowa występujące zarówno w języku węgierskim jak i polskim

Jestem pewna, że Wam się spodoba.

Zapraszam do pobrania. 

A jakie są wasze doświadczenia związane z językiem węgierskim? Jestem bardzo ciekawa!

Zapraszam na Facebook!

23 KOMENTARZE

  1. Pamiętam wizytę w Budapeszcie i przejażdżkę metro… Każdą stację myślałam, że wymawia się całkowicie inaczej 😀 Języki ugrofińskie są generalnie trudne, ja obecnie zaczęłam przygodę z hiszpańskim i rosyjskim. Pozdrawiam i życzę powodzenia w nauce:)!

  2. Oj sporo jest takich słówek. Dużo ogrodniczych i rolniczych wyrazów jest podobnych z prostego powodu – Węgrzy wzięli je od Słowian, bo nie znali rolnictwa, gdy tutaj przybyli ;-). Generalnie prawie 3 lata mieszkałam w Budapeszcie i nadal tęsknię. Uwielbiam ten kraj i ten język. Uczyłam się go i potrafiłam się w pewnym stopniu porozumiewać, ale niestety teraz nie mam gdzie używać węgierskiego, więc wszystko się powoli zapomina…

  3. A ja za węgierskim nie przepadam. Mimo tego, że spędzam tam od ładnych kilku jakieś 6 tygodni rocznie, ten język jest mi prawie zupełnie obcy. Wyjątek stanowi tematyka kulinarna – jedzenie w knajpie zamówię, zakupy u rzeźnika też zrobię. Ale do tego miałem silną motywację – lata temu udało mi się w restauracji zamówić na chybił-trafił móżdżek cielęcy, który napawa mnie nieskrywanym obrzydzeniem, i jak dla mnie nie jest jadalny. Po takiej wtopie postanowiłem wykuć te parę słów, by błędu już nigdy nie powtórzyć.
    Co do “podręczników” wydawanych przez Edgard, to zdecydowanie odradzam. Cała seria “xxx nie gryzie!”jest kompletnie beznadziejna. Wszystko zrobione na jedno kopyto, z licznymi błędami i tragicznej jakości materiałami audio. Bardziej wartościowe materiały dostępne są zupełnie za darmo w internecie.

    • Cześć! Zawsze Twój komenteż wywołuje na mojej twarzy duży uśmiech, ewentualnie skłania do jakiś przemyśleń. Serdecznie dziękuję. Co do Węgierskiego- dla mnie chyba nie ma nic trudniejszego. Kiedyś myślałam, że turecki jest trudny (ale to bardziej z lenistwa). Tak było do momentu węgierskiego. W węgierskim sama wymowa sprawiała (i sprawia nadal! ) mi wielką trudność. Może kiedyś…. Pozdrowienia!

  4. Mój teść był na Węgrzech (pracował). I bardzo dobrze to wspomina. Mówił nawet, że nauczył się kilku słówek, a nawet zwrotów. Dla mnie węgierski wydaje się być bardzo trudny.

  5. Dla mnie węgierski to czarna magia – nie jestem w stanie w ogóle zapamiętać wymowy, ani kojarzyć słów. Dodatkowo kraj ten kojarzy mi się trochę z “trzecim światem” – kilka lat temu byłam w jednym z węgierskich miast i chciałam kupić na poczcie znaczek. Niestety, nikt w budynku nie znał angielskiego. Ani w sklepie spożywczym. Tematem na dłuższą dyskusję mogłoby być także drogowe oznakowanie w Budapeszcie. Więc zrezygnowałam z poznawania kultury tego kraju 😛

    • No pewnie, że łatwy nie jest! Ten wpis ma stanowić ułatwienie dla tych, którzy mają tyle motywacji aby nauczyć się choćby podstaw: ). Ps. Mi udalo się dogadać na poczcie- czekał tam na mnie list, więc ciężkie to nie było. Pozdrawiam serdecznie!

  6. Język węgierski znajduje się na mojej liście “Języków do nauczenia” i to w dodatku jest w pierwszej w piątce! 😀 Co do samych Węgier, historia tego kraju jest równie interesująca co historia Polski, i warto ją pogłębiać 😀 Zresztą “Polak Węgier dwa bratanki” 😀 Jeśli chodzi o książki wydawnictwa Edgard, to również się na nich zawiodłem. A miałem ich podajże trzy. :/ Pozdrawiam! 🙂

    • Powinniśmy gdzieś to zgłosić 🙂 mi przez to odeszły chęci do nauki. Co do historii Węgier, ostatnio w Polsce wydaje się wiele książek na ten temat (w tym pamiętniki z rewolucji). Pozdrawiam serdecznie!

  7. Dla mnie ten język jest bardzo skomplikowany, będą w Budapeszcie niestety nic, a nie nie mogłam zrozumieć 🙂 Jednak całą wyprawę wspominam bardzo sympatycznie, w Węgrzy są przemili 🙂 Ja szlifuje angielski i w planach mam hiszpański 🙂

  8. Języki ugrofinskie zawsze mnie fascynowały – zachodzę w głowę, w jaki sposób udało im się zachować odrębność, przecież rozwijały się w otoczeniu języków germańskich, romańskich które się wzajemnie mieszają i silnie na siebie wpływają… podziwiam Cię za tak niecodzienna pasję i edukowanie czytelników!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here