Droga do Mersin nie napawała mnie przerażeniem. Wręcz przeciwnie, czułam, że moje życie w jakiś sposób się odmieni. Nie wiedziałam jeszcze co, ale pierwszym poważnym krokiem była rezygnacja z kiełbasy i dobrej szynki. Bo przecież w Turcji nie spotkamy wyrobów z wieprzowiny.

Mersin Erasmus
Witaj, Mersin!
  1. Wiza turecka

    Turcja nie jest państwem członkowskim Unii Europejskiej, więc nadal przed wjazdem musimy starać się o wizę.

    Od momentu, kiedy ja składałam podanie o wizę trochę się zmieniło, ale jedno z pewnością pozostało bez zmian: jedyna Ambasada Turcji  znajduje się w Warszawie, więc tu przyszli studenci tureckich Uniwersytetów rozpoczynają swoją przygodę. W skrócie:

    1. Po dostaniu listu akceptacyjnego z uczelni w Turcji wybieramy się do Warszawy z ważnym paszportem i kompletem dokumentów: informacje tutaj i tutaj (obecnie trwa aktualizacja).  UWAGA! Ambasada zazwyczaj wydaje paszport z wizą jeszcze tego samego dnia, jednak w moim przypadku było inaczej-już rano nas poinformowali, że wizy odbierzemy dopiero jutro. W razie czego, zawsze możemy kogoś upoważnić do odbioru- tak zrobiłam i ja.
    1. Kolejny punkt realizować będziemy dopiero w Turcji– w ciągu miesiąca od przyjazdu musimy zarejestrować się i udać się na posterunek policji, uiścić opłatę i złożyć niezbędne dokumenty wraz ze zdjęciem. Tutaj otrzymałam pomoc od swojego mentora i Wam też radzę liczyć na osobę tureckojęzyczną, przynajmniej w miastach, gdzie nie dogadacie się w innym języku.
  2. Uniwersytet w Mersin 

Jeśli chodzi o formalności:  na miejscu musiałam zmienić wszystkie swoje przedmioty i nie było z tym żadnego problemu. Mój koordynator wydziałowy, Ilhan był nie tylko przesympatyczny, ale w dodatku na samym końcu spytał czy nie brakuje mi punktów, bo jak trzeba to je dopisze. Kobieta z biura Erasmusów nie była aż tak sympatyczna, ale nie miałam z nią żadnych problemów. Inni natomiast mieli na co narzekać, np. błędne daty wyjazdu z programu w konsekwencji  których musieli oddawać pieniądze. Dlatego zawsze należy sprawdzić jakie daty widnieją na naszych wyjazdowych dokumentach.

Mersin Erasmus
Wydział Ekonomiczny w Mersin

Jeśli chodzi o zajęcia, większość na moim wydziale odbywała się w języku tureckim. Uczęszczałam na jedne zajęcia po angielsku oraz na jedne pół na pół z tureckim (bo z trzecich byłam zwolniona). Zaliczenie z pierwszego przedmiotu polegało na przygotowaniu projektu oraz napisaniu dwóch egzaminów (z książką). Na dwa pozostałe przedmioty przygotowałam prezentację. Co do lekcji języka tureckiego, nie przykładałam się do nich, a prowadząca nie potrafiła dogadać się z nami po angielsku.

Czytaj również:  10 ZASKAKUJĄCYCH FAKTÓW O TURCJI

Większość wydziałów mieści się  na kampusie Çiftlikköy, który wprawił mnie w więcej niż w osłupienie. Na nim możemy znaleźć wszystko co w spokojnym studenckim życiu powinno nam wystarczyć: restauracje, kafejki, akademiki, ogromny stadion sportowy, siłownia, basen, bank, pocztę…. Jeśli myślimy, że spacerowanie po tak wielkim obiekcie byłoby męczące (w końcu to teren górzysty) mamy rację! Jednak tu idzie nam z pomocą darmowy bus, który co chwila krąży po kampusie. 🙂

  1. Mieszkanie

Co prawda na kampusie Çiftlikköy mieszczą się akademiki ( oczywiście z podziałem na męskie/ damskie), ale wszyscy Erasmusi mieszkali w wynajętych mieszkaniach.  Moje mieszkanie mieściło się przy głównej ulicy, zaraz przy przystanku, który w nocy okupowany był przez prostytutki w formie transwestytów (tak, w Turcji!). Nie były one zbyt uciążliwe dla oka, ale dla ucha i owszem- nieraz dało się słyszeć krzyki i afery przez nie podnoszone.

W zimowym  semestrze zamierzenie uczelni było takie, żeby mieszkania również były podzielone na męskie/ damskie, jednak w semestrze letnim okazało się to niemożliwe i zostałam przydzielona do mieszkania razem z Polakiem Bartkiem i Włochem Simone. Spotykało się to niejednokrotnie ze sporym zaskoczeniem tureckiej społeczności, bo jak kobieta może mieszkać z obcymi mężczyznami w jednym mieszkaniu? Co do kwoty za pokój wśród Erasmusów były one zróżnicowane, ale ja płaciłam ok. 600 złotych (350 lir plus opłaty)  i to była dość duża kwota jak na warunki Mersin.

Mersin Poscu
Widok z balkonu
  1. Jedzenie

Będąc w Turcji ujmą byłoby codzienne gotowanie, po prostu trzeba spróbować tureckich potraw. Jak już wcześniej wspomniałam, na kampusie Çiftlikköy ( jak i na innych) możemy znaleźć masę kafejek i restauracji. Ceny są różne, ale mając w kieszeni przysłowiowe 10 złotych nie musimy się o nic martwić. Moim najtańszym osiągnięciem był duży, dobry obiad za bodajże 1,5 liry podawany na stołówce. Jednak nawet stołując się na mieście nie powinniśmy przekroczyć  magicznej liczby 10 złotych: do wyboru mamy więcej tanich restauracji niż dni na Erasmusie 🙂 Co nie znaczy żeby próbować wszystkiego- jeśli knajpa wydaje się nam podejrzana, nasze podejrzenia mogą okazać się słuszne i nabawimy się zatrucia pokarmowego. Nie zapominajmy, że gościnność Turków jest na naprawdę wysokim poziomie. Często zarówno kobiety ( jak i mężczyźni) nie muszą płacić za swoje zamówienia jeśli są zaproszeni przez tureckich obywateli.

Czytaj również:  10 POMYSŁÓW NA PAMIĄTKI Z TURCJI

UWAGA głównie do kobiet! Może się zdarzyć, że, pan który nas obsługuje za bardzo się nami zainteresuje. Nie jest to groźne, ale czasami nie wywołuje pozytywnych emocji. Miałam taką sytuację w swojej ulubionej knajpce, kiedy podstarzały właściciel kilkakrotnie nalegał na podanie przeze mnie numeru telefonu, w końcu podając mi swój. W takiej sytuacji nie mogłam już postawić nogi na terenie  tej restauracji.

Mersin kebap
Turcja to przede wszystkim kebap (kebab). Tu wersja z Adany
  1. Koszt utrzymania

Grant programu Erasmus+w Turcji wynosi obecnie 400 Euro. Koszty utrzymania zależeć będą głównie od tego ile będzie kosztować nasze mieszkanie (pokój/akademik). Zakładając, że koszt wynajmu to ok. 400 lir z samego grantu zostaje nam przeszło 800 lir tureckich (zależne od kursu). Koszt biletu autobusowego po mieście to 1,25 liry. Ceny w sklepach nie są wysokie, a jeśli chodzi o słodycze to są po prostu bajecznie tanie. Oczywiście, niektóre produkty w Turcji są droższe niż w Polsce np. jabłka czy ziemniaki. Łatwo z tego wszystkiego wywnioskować, że trochę pieniędzy  na podróże nam zostanie, jeśli oczywiście nie wydamy wszystkiego na imprezy czy alkohol, który jest naprawdę drogi. Jeśli chodzi o przelicznik, obecnie 1 lira to 1,30 zł. Dwa lata temu przekraczała 1,50 zł.

  1. Jak dojechać do Mersin?

O tym jak dojechać do Mersin pisałam tutaj!

  1. UWAGA dla podróżujących do Mersin

Pogłoski o tym, że w Turcji angielski jest na słabym poziomie nie wzięły się z niczego. W Mersin dowiedziałam się co to oznacza w rzeczywistości, kiedy w pięćdziesięcioosobowej klasie ciężko było się dogadać. Musimy się przygotować , że przez to poznawanie nowej kultury będzie utrudnione, a i nam jakbyśmy nie byli pozytywnie nastawieni nieraz nie będzie się chciało spędzać czasu w towarzystwie ludzi, których po prostu nie rozumiemy. Język turecki jest tutaj chyba jedynym językiem dzięki któremu uda nam się „złapać z kimś kontakt”. Oczywiście, poznałam Turków, którzy po angielsku rozmawiają dobrze, jednakże zazwyczaj byli to studenci filologii. Trzeba mieć na uwadze, że Mersin jest miastem w którym ciężko jest znaleźć Europejczyków. Studiuje tam za to wielu Kurdów oraz obywateli Turcji arabskiego pochodzenia. Ponadto, już dwa lata temu można było spotkać tam zarówno kobiety, jak i mężczyzn z Syrii.

Mersin
Festyny nie zawsze będą dla nas ciekawe, tak samo jak tureckie Juwenalia. Jednak zawsze warto zobaczyć!

Więcej informacji o Erasmusie w Mersin podała również Roxanna i Klaudia!

Mersin Erasmus
Zapraszam na Facebook!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here