Czas na wakacje w Miami Beach

Z początkiem września, z pewnego rodzaju ulgą i niedowierzaniem zakończyliśmy naszą przygodę w Myrtle Beach. Dla podróżujących do tego miejsca stworzyłam krótki poradnik. Z pewnością jedną z porządniejszych atrakcji miasta jest lotnisko, na które zaraz po wypłacie wybraliśmy się z szybciej bijącym sercem: czas na wakacje w Miami Beach!

Pamiętajcie! W Miami po pierwsze mówi się po hiszpańsku. A więc, Buenos Dias Senior Siarra!

Reklama

Wpis z serii: Pamiętniki z USA

Które lotnisko wybrać?

Na Florydzie mamy różne lotniska do wyboru, i takie, które znajdują się w sercu Miami, i  takie bardziej oddalone od miasta. My korzystaliśmy z korzystnej cenowo oferty Spirit Airlines i wylądowaliśmy w Fort Lauderdale. Na mapie to kawałeczek, ale to przecież Ameryka. Fort Lauderdale to dwie godziny jazdy do Miami Beach!

miami z lotu ptaka
Kiedy zza okna zobaczyłam Florydę niedowierzanie zastąpiło jeszcze większe niedowierzanie- jak tu jest pięknie! A najlepsze dopiero przed nami.

Jak dostać się z FLL do Miami Beach?

  • Najpierw wsiadamy do autobusu, który zabierze nas do stacji Rental Car Center, gdzie również znajduje się przystanek autobusowy.
  • Wsiadamy do autobusu nr 1 do Aventura Mall, koszt: 2$.
  • Kolejno wybieramy autobus w zależnie od lokalizacji, na South Beach nr 120 (kierunek: Downtown Miami), koszt 2,25$, chyba, że kupimy bilet jednodniowy w cenie 5$ (zawsze ważny do 2 w nocy).

Miami: pierwsze wrażenie

Na podstawie doświadczeń, byliśmy całkowicie przygotowani zarówno na brak internetu (który był dostępny w części miejskich autobusów oraz w metrze nadziemnym), jak i na problemy z komunikacją miejską, która jak na południe przystało, jest nieco spóźniona (a jeśli mówimy o autobusach to do najczystszych one nie należą), ale działa bez większych komplikacji. Z pewnością nie jest lepsza od tej w Nowym Jorku, ale kierowcy są równie uprzejmi: jeśli nie masz drobnych, a musisz jechać, to za darmo raczej pojedziesz, bo z tego co zauważyłam i tutaj resztę się wydaje w formie karty, którą można wykorzystać na jazdę kolejnym autobusem.

Myrtle Beach czy Miami Beach

Zanim odwiedziłam Florydę, usłyszałam, że Myrtle Beach nazywane jest mniejszym Miami Beach. Teraz już wiem, że jednostka, która taką informację mi przekazała, musiała albo widzieć Miami tylko na obrazkach, albo nie być tam wcale. Jedyne co łączy Miami i Myrtle to dostęp do tego samego oceanu. Nawet Ocean Drive, który w Myrtle powstał na kształt Miami różni się po pierwsze samochodami, które przez tą ulicę przejeżdżają: w Miami znajdziemy zarówno klasyczną motoryzację, jak i samochody egzotyczne. Natomiast Myrtle Beach to głownie zlot pick-upów ze sprzętem dyskotekowym z New Jersey. Inne restauracje, inni turyści. We wrześniu Myrtle Beach jest puste, w Miami mimo, że po sezonie znajdziemy urlopowiczów.

ocean drive miami beach
Oczywiście Miami Beach

Co robić w Miami?

Miami Beach to po pierwsze plaża. Nawet jeśli dla nas spędzenie na niej czasu równa się jego marnotrawieniu, tutaj to się zmieni. Piasek jest niemalże biały, woda tak ciepła, że zastanawiasz się, co ma wyższą temperaturę: ocean, czy powietrze. Nawet słońce wydaje się jakieś lepsze. Delikatny wiaterek muska twarz i zadajesz sobie kolejne pytanie: gdzie ja byłam całe życie? Jest po prostu pięknie. Do tego ludzie, którzy nie ważą więcej niż norma przewiduje, uprawiają sport, są uśmiechnięci,. Plaża spodoba się również mężczyznom: kobiety w skąpych stringach nie robią na nikim wrażenia. Uwaga! Warto uważać, w oceanie można spotkać meduzy.

Czytaj również:  JAK PODRÓŻOWAĆ PO USA? * I NIE TYLKO
Znak rozpoznawczy Miami- kolorowe budki ratowników
Znak rozpoznawczy Miami- kolorowe budki ratowników
Widok z najbardziej południowej części
plaża Miami Beach
Coś bardziej dla panów

Art-Deco w Miami

Co do architektury, nie zachwycił nas panujący w Miami Beach styl Art Deco, po którym spodziewaliśmy się więcej. Może dlatego, bo Miami jest miastem typowo południowym, gdzie część budynków czeka na “lepsze dni” lub remonty.

art deco

Najlepsze miejsce na spacer w Miami Beach

Spacer przez Boardwalk to nie tylko cudowne widoki oceanu, czy spacer wśród  wysokich palm: cudownie jest zobaczyć, jak mimo wysokiej urbanizacji miasta natura nie dala się wyprzeć. Tu pełno jest śpiewających ptaków, maleńkich przebiegających pod nogami jaszczurek, czy nie wiadomo czemu leżących na trawie grup jeszcze mniejszych ślimaczków.

Deptak przy parku South Pointe
Deptak przy parku South Pointe

jaszczurki

Miejsca, o których milczą przewodniki (niesłusznie!)

W Święto Pracy (w tym roku 7 września) opuściliśmy Miami Beach i wybraliśmy się do samego Miami, głównie po to, żeby zobaczyć zatokę i przejechać się kolejką. Aby zwiedzić samo Miami, chyba musielibyśmy zostać tu do końca pobytu. Metro nadziemne to jedna z rzeczy, która nie napawa mnie optymizmem, a jak zobaczyłam powywijane tory jak na szalonym Rollecoasterze, zapragnęłam wysiąść. Oczywiście, przejażdżka nie była ani przerażająca, ani szybka, ale w panice zrobiła na mnie takie wrażenie. Naprawdę warto zobaczyć miasto „z góry”, jadąc wśród wysokich budynków i palm. Ważne! Niektóre linie kolejki mają po dwa miejsca siedzące na wagonik i nieraz na tym się kończy, mimo, że trasa jest krótka, trzeba być przygotowanym na podróż na stojąco, trzymając się rurki na zakrętach.

Bayside nie zrobiło na nas ogromnego wrażenia, może dlatego, że trwała tam wtedy hiszpańskojęzyczna impreza, a my ledwo przyzwyczailiśmy się do języka angielskiego. Przy zatoce odkryłam ciekawe zjawisko: w Polsce obecnie wróciła moda na jazdę na deskorolce, tu  jest to również popularne, jednak na troszkę innym poziomie: jadąc, przewozisz węża boa na plecach.

Nadziemna kolejka
Nadziemna kolejka
Miami
Miami

Na koniec, kilka praktycznych porad odnośnie wakacji w Miami Beach:

 Nocleg w Miami czy w Miami Beach

Jeśli chodzi o wybór miejsca do spania, możemy wybrać zarówno tańsze Miami, jak i nieco droższą opcję Miami Beach. Miami Beach dzieli się na bardziej popularne i w tym wypadku zazwyczaj najdroższe lokalizacje w South Beach, oraz nieco tańsze w North Beach. Moim zdaniem tutaj nie warto tracić czasu na dojazdy zwłaszcza z plaży, kiedy zmęczeni słońcem czekamy na akurat spóźniony autobus czy martwić się czy nasza okolica pozwoli nam bezpiecznie wrócić do domu nocnym, bo jeśli tak bardzo chcemy zaoszczędzić, to przecież nie będziemy brać taksówki. ?

Czytaj również:  AMERICAN DREAM: PRACA W USA
Temperatura na Florydzie
Temperatura na Florydzie

W Miami raczej nie będzie nam zimno.  We wrześniu jest cieplej niż w Karolinie Południowej, z której przyjechaliśmy. W końcu przestaliśmy się obawiać, że w nocy temperatury spadną do 24 stopni i nie daj Bóg, zmarzniemy! W tym terminie temperatura wody jest idealna na wakacje (wskaźniki poniżej).

Restauracje i knajpy w Miami Beach

Ceny w restauracjach czy barach są porównywalne do innych miejscowości wypoczynkowych, nawet Polskich, przykładowo w Gdańsku w popularnej restauracji zapłacimy tyle samo za kolację co na znanej w Miami Beach Española Way. Alkohol w barach kosztuje rożnie, ale bez problemu w South Beach można znaleźć drinki po 8$, nie mówiąc o promocjach Happy Hour. Oczywiście, również bez większego problemu można znaleźć miejsca z drinkami po 25$ wzwyż. ?

Sklepy spożywcze w Miami Beach

W samym Miami możemy pojechać gdziekolwiek zechcemy (Walmart, Target). Kiedy jednak stacjonujemy w Miami Beach i średnio chce nam się jechać tak daleko nasz wybór staje się nieco ograniczony. Tu możemy sprawdzić lokalne sklepiki, albo zrobić zakupy w mniejszych marketach, np.:

– Whole Foods- głównie żywność organiczna, stosunkowo droga

– Publix – szeroki wybór win i naprawdę konkurencyjne ceny!

– Seven Eleven- droższa sieciówka, ale ogromna puszka piwka kosztuje ze 2 dolary. Część miejscowych bez skrępowania spożywa je na dworze zawinięte po amerykańsku w brązowy papier.

Parking w Miami

To już stanowczo droższy interes niż sam wynajem samochodu. Można znaleźć darmowy parking (2 godziny) przy galerii handlowej, ale co dalej? Publiczne parkingi kosztują od 10 dolarów (ceny z początku września, więc nie polecam sugerować się nimi w sezonie).

Czy Miami ma swoje minusy?

Oczywiście, jak na urlopową miejscowość przystało możemy tu całkiem przypadkowo poznać najgorszych naciągaczy, zobaczyć śpiących bezdomnych czy brudne miejsca, które chciałoby się zasłonić wielkim parawanem. Kiedy jednak zrobimy krok dalej… czeka na nas coś pięknego!

Najpiękniejsze jest to, że Miami to jedno z miast, które dobrze wyglądają nawet w deszcz. To miejsce, do którego chce się wrócić i każdego kolejnego dnia zobaczyć więcej, oczywiście nigdy nie zapominając o plaży. Tym razem zaskoczeni, że „to już? dlaczego tak szybko?” wsiedliśmy do samolotu lecącego do Chicago.

Buziaki,

Miami Beach!

Wpis zaktualizowany 11.06.2018

8 KOMENTARZE

  1. ojjj tak! Miami i Miami Beach/South Beach to taki raj na ziemi! Cudowne miejsce, brzmiące wieloma rytmami, pachnące różnorodną kuchnią, i urzekające cudownym piaskiem i błękitem oceanu 🙂

  2. Super wpis, bardzo przydatne informacje ? Ja za 2 tygodnie lecę na Florydę, ale zdecydowałam się polecieć z biurem podróży (Konsorcjum), bo nie wiedziałam jak się zabrać za całe to planowanie i wydaje mi się, że tak jest bezpieczniej. Już nie mogę się doczekać aż będę tam na miejscu, moje marzenie się w końcu spełni ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here