Życie w Szkocji. Jak mieszka się w Szkocji – opowiadają @wieczniewolni

Tyle dobrego, ile słyszałam o życiu w Szkocji, to chyba nie słyszałam o żadnym kraju. No, może jeszcze o Szwajcarii, która przoduje w emigracyjnych komplementach Polaków.

Dlatego do Rozmów o podróżach – mojego ulubionego cyklu na blogu zaprosiłam Milenę i Patryka, w Internecie znani jako @wieczniewolni, którzy w Szkocji mieszkają od 5 lat. Odpowiedzą na najpopularniejsze pytania o życie w Szkocji, pracę w Glasgow, ale też powiedzą co warto zobaczyć i zjeść, będąc w Szkocji.

Spis treści

Dlaczego zamieszkaliście w Szkocji?

Żeby dokładnie odpowiedź na to pytanie muszę podzielić je na dwie części. Dlaczego wyjechaliśmy do Szkocji? To nie tajemnica, że skłoniły nas do tego głównie względy finansowe. Myślę, że jest to najczęstszy powód do wyjazdu za granicę.
Pierwotny plan zakładał 2-3 letni pobyt w Szkocji. Dlaczego zostaliśmy w Szkocji aż na 5 lat? Przed wyjazdem nie wiedzieliśmy co czeka na nas na miejscu. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że Szkocja jest tak pięknym miejscem. Na samym początku traktowaliśmy Szkocję jako przystanek w naszym życiu ale z czasem okazało się, że możemy tam żyć tak jakbyśmy chcieli. Zaczęliśmy w wolnych chwilach podróżować i odkrywać coraz to dalsze zakątki tego pięknego kraju. Poza tym poznaliśmy wyjątkowych ludzi, dzięki którym mogliśmy czuć się jak u siebie w domu.

Jak wygląda życie w Szkocji?

Od prawie 5 lat mieszkamy w Szkocji a dokładniej w Glasgow. Jest to duże miasto więc ludzie żyją w ciągłym pośpiechu. Korki, zatłoczona komunikacja miejska czy tłumy w centrach handlowych to codzienność. Jedną z pierwszych rzeczy, które rzuciły nam się w oczy po przeprowadzce do Glasgow była różnorodność kulturowa. Na każdym kroku spotykamy ludzi pochodzących z różnych krajów, wyznających różne religie oraz porozumiewających się w różnych językach. Pochodzimy z małego miasta w Polsce i było to dla nas zupełnie nowe.

Praca w Szkocji. Czy łatwo dostać teraz pracę w Szkocji? (Brexit, Covid itd.)

Co do samych formalności po Brexicie niestety nie posiadam wiedzy w tym temacie ale ostatnio dużo mówi się o tym, że w Wielkiej Brytanii brakuje około 100 tysięcy kierowców. Przekłada się to na tymczasowy brak niektórych produktów w sklepach – widać to gołym okiem. Nasza znajoma pracuje w agencji poszukującej pracowników tymczasowych i tam także są duże braki. Na pewno winny jest w tym przypadku brak przypływu ludzi do pracy (także i tej wakacyjnej) w związku z pandemią a także regulacjami wprowadzonymi po Brexicie.

Czym się różni praca w Szkocji od tej w Polsce?

W Szkocji (jak i prawdopodobnie całej Wielkiej Brytanii) bardzo popularna jest praca na part-time czyli w niepełnym wymiarze godzin lub weekendowa. Dla przykładu studenci pracują tylko w weekend, 2-3 dni w tygodniu w pełnym wymiarze godzin lub więcej dni ale po kilka godzin). Druga sprawa to fakt, że ludzie nie boją się zmian. Nie podoba się praca lub jest zbyt wymagająca? Trudno, znajdę sobie następną.
Często spotykane są także cotygodniowe wypłaty, którą po przepracowanym tygodniu otrzymujemy w następny piątek tak aby można było w weekend wyskoczyć do baru i wydać “nadmiar” gotówki.

Co najbardziej podoba się Wam w Szkocji? Czy są rzeczy, zwyczaje, które przenieśliście do swojego życia?

Bardzo podoba nam się podejście i otwartość ludzi. W Szkocji można porozmawiać z każdym, o wszystkim i wszędzie. Krótkie rozmowy z osobą spotkaną na przystanku, w kolejce w sklepie czy na ulicy to codzienność. Szkoci są bardzo otwarci na rozmowę. Nikomu nie przeszkadza nawet bariera wieku. Gdy rozpoczęliśmy edukację w Szkocji dużym zaskoczeniem był dla nas fakt, że w trakcie rozmowy z nauczycielem zwraca się do niego po imieniu (bez dodawania tytułów naukowych) i myślę, że jest to fajne bo zdejmuje niepotrzebną barierę pomiędzy studentami a nauczycielami.

Jacy są Szkoci?

Częściowo odpowiedziałem na to pytanie w poprzednim ale jest jeszcze kilka rzeczy, o których warto powiedzieć. Szkocji są bardzo tolerancyjni (oczywiście jak zawsze są od tego wyjątki). Osoby, których wygląd odbiega od “standardów” nie są wytykane palcem. Nikomu nie przeszkadza fakt ich “inności” – każdy może wyrażać siebie tak jak ma ochotę.
Szkotów wyróżnia także niecodzienny akcent, który dla turystów może być trudny do zrozumienia.

Przeprowadzka do Szkocji. Co warto wiedzieć przed?

Odpowiadając na to pytanie najprawdopodobniej można byłoby napisać książkę ale postaram się opisać w skrócie kilka najważniejszych spraw.
Mieszkania lub pokoju na wynajem można szukać w serwisach Gumtree, RightMove, City Lets czy Emito.
Na początek przydałaby się znajomość języka angielskiego chociaż w stopniu komunikatywnym choć i to nie zawsze jest wymagane. Zwłaszcza w pracy, w której nikt nie wymaga specjalnych umiejętności.
Przydatne będzie także konto bankowe. Najpopularniejsze banki to Bank of Scotland, Royal Bank of Scotland czy TSB. Do założenia rachunku potrzebny będzie dokument tożsamości oraz potwierdzenie adresu.
Przejdźmy zatem do poszukiwania pracy. Pomocne mogą okazać się agencje, które oferują pracę tymczasową. Tak jak pisałem wcześniej – język angielski nie zawsze jest wymagany.
Nie wiemy jak wyglądają sprawy związane z Brexitem więc polecam doczytać na stronie rządowej – https://www.gov.uk/

Jakie są minusy życia w Szkocji? Które rzeczy w Szkocji są denerwujące?

Jest kilka minusów. Najważniejszy z nich to życie z dala od rodziny i znajomych. To zresztą dotyczy każdego kierunku emigracyjnego. Dużym problemem w Szkocji jest fakt, że ludzie wyrzucają śmieci gdzie popadnie. Nie wygląda to najlepiej. Poza tym w dużych miastach występują korki, liczne przebudowy, które powodują opóźnienia w powrocie do domu. Wiadomo takich sytuacji nikt nie lubi.
Szczerze mówiąc życie w Szkocji nie ma tak wielkich minusów żeby emigracja była niezwykle trudna.

Kuchnia Szkocka. Czego warto spróbować w Szkocji?

Jest kilka przysmaków, które polecam spróbować. Szkoci zaczynają dzień od szkockiego śniadania. Składa się ono z chrupiącego, cienkiego plasterka bekonu, jajka (najczęściej sadzonego), tosta, pomidora czy smażonych pieczarek. Bardzo popularnym daniem jest fish and chipsem i co ciekawe nie pojawia się on na paragonach grozy. Cena za porcję waha się pomiędzy 5-7 funtów (nieco więcej w popularnych miejscówkach).
Poza tym polecam spróbować scotch pie (ciastko z mięsem), deep fried mars (batonik mars smażony na głębokim oleju), scottish tablet oraz fudge (szkockie, słodkie krówki), shortbread (maślane ciasteczka), sticky toffee pudding (deser o smaku toffee), świeże owoce morza oraz łososia. Oczywiście nie zapominajmy także o whisky, które przez wielu uznawana jest za najlepszą na świecie!

Atrakcje turystyczne i ciekawe miejsca w Szkocji – co polecacie?

Najpopularniejsze są dwa największe miasta czyli Glasgow i Edynburg. Dla nas jednak najpiękniejsza jest natura. Szkocja słynie z pięknych górskich krajobrazów, które pokrywają znaczną część kraju. Co warto zobaczyć w Szkocji? Można tak wymieniać bez końca ale postaram się wymienić kilka najciekawszych atrakcji.
Naszym zdaniem najpiękniejsze miejsce w Szkocji to okolica jeziora Loch Lomond. Przepiękne góry, wodospady, wyspy, niesamowite punkty widokowe.. To wszystko czeka na turystów w tej części kraju. Polecam spędzić jak najwięcej czasu i cieszyć się pięknymi widokami.
Poza tym warto odwiedzić Dolinę Glen Coe gdzie potężne góry robią ogromne wrażenie. Równie ciekawym miejscem jest Park Narodowy Cairngorms gdzie piękne jeziora zlewają się ze szczytami górskimi. Jest to także naturalny obszar występowania reniferów. Zmotoryzowanym polecam road trip słynną drogą North Coast 500. Czekają tam na Was malownicze plaże, dzika przyroda (maskonury czy wieloryby) a także mnóstwo przygód. Z kolei fanom pieszych wędrówek mogę polecić West Highland Way.

Pogoda w Szkocji. Kiedy warto tu przyjechać?

Szkocja jest piękna o każdej porze roku. Gdybym miał wskazać najlepszy okres na podróż to polecam odwiedzić ten piękny kraj w maju, czerwcu lub wrześniu. Pogoda powinna być porównywalna do tej w szczycie sezonu a ceny dużo niższe i mniej turystów. Przez cały rok pogoda w Szkocji zmienia się bardzo szybko – ciężko w tym przypadku sugerować się prognoza pogody.
Przez ostatnie pięć lat podróżowaliśmy bardzo dużo po Szkocji. Jak pokazuje doświadczenie, każda pora roku jest dobra na podróż. Tutaj oczywiście musi pojawić się mały haczyk – pogoda musi dopisywać 🙂

Życie w Szkocji – namiary na Milenę i Patryka

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o życiu w Szkocji, koniecznie sprawdź namiary na Milenę i Patryka – nie pożałujesz 🙂

Sprawdź również:  Malta- jak żyje się na wyspie kameleonów i wiecznego słońca? #22 -Z końca świata -podróżniczy podcast

Blog – https://wieczniewolni.pl/
Instagram – https://www.instagram.com/wieczniewolni
Facebook – https://www.facebook.com/wieczniewolni
YouTube – https://www.youtube.com/c/wieczniewolni

Kolejne rozmowy z inspirującymi podróżnikami i podróżniczkami- już niedługo. Jeśli macie swoje typy, piszcie w komentarzach. 

Inne z tej serii:

4 KOMENTARZE

  1. Ja tu mieszkam 10 lat i juz mam wypalenie. Ale Mysle, ze to zalezy co sie robi, gdzie pracuje, kim sie otaczamy. Dlatego chyba tez wiele osob mieszkajac tu np 10 lat tak wraca do Pl. Zreszta nie tylko Polacy. Wiekszosc europejczykow ma wyspy gdzies z wielu wzgledow. Ja pracuje w duzej firmie, z samymi Szkotami, Praca fajna ale wlasnie ta hipokryzja Szkotow mnie zalamuje. Juz wiem co mieli znajomi, ktorzy tu pracowali jako lekarze, pielegniarki czy ksiegowe. Nie wiedzialam o co im chodzi a teraz rozumiem bardzo dobrze. Tu nigdy nie Bedziemy u siebie mimo wszystko. Gdybym nie miala rodziny to bym pewnie juz mieszkala w innym kraju. Jedna wypowiedz kolezanki angielki zawsze siedzi mi z tylu glowy, ze tu w uk mieszka duzo zlych ludzi, ze my to zli ludzie i Cos w tym jest 😉 trzeba nauczyc sie z tym zyc 🙂
    Ale Wam zycze duzo szczescia 🙂 korzystajcie z urokow pieknej Szkocji

  2. Nie mówią po angielsku. Nie wiadomo, po jakiemu mówią. Nie ma drzew. Duje. Naprawdę potrafi duć, że urywa drzwi w aucie. Powszechna, potworna obłuda, jak zresztą w całej brytanii. Pracodawcy często żyją z oszukiwania pracowników. Pracownicy starają się nie być dłużnym – jak nad Wisłą za komuny. Obłuda, tanie, prymitywne sztuczki, kłamstwa w żywe oczy, udawanie serdecznej przyjaźni, jak maja z kogoś dwa złoty. Zanim weszliśmy do ue potrafili wywalić na lotnisku na zbity pysk, bez powodu, z powrotem do Polski. Ciekawe, czy teraz też wywalają.
    Nie wspominam o standartach mieszkań – są victoriańskie. Albo elżbietańskiej, od tej pierwszej elżbiety: jak było za elżbiety czy victorii, tak pozostało, bez żadnych retuszy. Nie wspominam o kurkach jeden z lodowatą, drugi z parzącą wodą. Podgrzewacze wody bywają elektryczne, biorąc prysznic myśli się, czy kopnie prąd. Z kranu potrafią lecieć brązowe gluty. Nigdy nie działają spłuczki – trzeba naciskać z głębokim, wysublimowanym uczuciem i autentycznym strachem, żeby spłuczka zaskoczyła. Jak się udaje strach, to nie zaskoczy. Pleśń, wilgoć, zimno, ohydny wystrój, cieńkie ściany, że słychać wszystko u sąsiada, piecyki gazowe czynne podczas snu w pokoju, bywa smród i szczury. Porażka…

Skomentuj Anna z Bilingual kid Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj