Spacer z kotem na smyczy. Część II- trudności.

Po dodaniu wpisu o spacerach z kotem dostałam od Was dużo pytań i wiadomości, że to wcale takie proste nie jest. I ciężko się nie zgodzić, a kot to nie pies. Dziś napiszę o tym jakie trudności możemy napotkać podczas spaceru z kotem i jak sobie z nimi radzić, bazując na moim doświadczeniu.

Kot nie chce spacerować poza domem

Jeśli Wasz kot jest niewychodzący, a Wy bez problemu spacerujecie z kotem po domu i wszystko zmienia się na dworze (np. kot się nie rusza, szarpie) wniosek nasuwa się sam. Kot nie jest przyzwyczajony do wychodzenia na zewnątrz i najpierw musi się do nowej sytuacji przyzwyczaić. Wtedy najczęściej trzeba poświęcić trochę czasu na zaaklimatyzowanie się zwierzaka w nowym miejscu (np. wyjść kilka razy tylko po to, żeby poznać nowe zapachy), ale nie jest to jedyne rozwiązanie. Może też być tak, że kotu nie podoba się miejsce, do którego go zabraliśmy, np. jest zbyt głośne. O tym co robić, gdy kot staje w miejscu w trakcie spaceru napiszę dalej (Podpunkt: Kot w trakcie spaceru nie chce chodzić).

Kot też ma swoje lęki

I każdy jest na swój sposób wyjątkowy. Np. Perełka jak wiele kotów boi się psów, ale jak na nią szczekają po prostu spaceruje w pozycji „obniżonej” i wygląda jak fretka. Za to paraliżująco boi się samochodów, skuterów i innych pojazdów wydających ten głośny dźwięk- dlatego staramy się spacerować w miejscach, gdzie jest spokojnie i ulica jest daleko. Jeśli wiesz, że Twój kot boi się jakiejś rzeczy, spacer w tym miejscu nie będzie mu się dobrze kojarzył- a jeśli będziecie tam chodzić często, może się zdarzyć, że samo wyjście będzie mu się kojarzyć z lękiem.

Gdzie spacerować z kotem?

My kota bierzemy na podwórko, czasem spacerujemy polniakiem wokół domu i jeździmy z nim na krótkie wycieczki, kawałek od domu. Nie spaceruję z nim po wsi, ani po miejscach, gdzie często wybierają się na spacer psiarze, bo po pierwsze nie jest to zbyt komfortowe dla kota (ani dla mnie), po drugie- jeśli kot ucieknie lub pies zagryzie mojego kota to nic mi go nie zastąpi. Czasem chodzimy do mniej uczęszczanych parków czy lasu, nad staw czy rzekę. Jednak są koty, które wychodzą i w mieście, pod blokem- wiele zależy od charakteru zwierzaka. Gdyby Perła nie bała się samochodów, pewnie byłoby łatwiej wychodzić w bardziej hałaśliwe miejsca.

Kot w trakcie spaceru nie chce chodzić

To najczęstszy problem, czasem zdarza się, że kot odmawia współpracy i nie chce z nami spacerować. Powody są różne, czasem po prostu nie ma ochoty na spacer, ale najczęściej (w naszym przypadku) dzieje się to po sezonie zimowym, kiedy rzadko wychodzimy z domu. Wtedy stosuję dwa rozwiązania-

  1. Idziemy bardzo wolno, ale wracamy już szybko, bo Perełka już zna drogę do samochodu. Wtedy spacer w pierwszą stronę nie jest tak fajny jak w drugą.
  2. Czasem biorę kota na ręce i niosę przez kilka minut, potem spaceruje już normalnie.

Jeśli chodzi o punkt 2.- warto pamiętać, że jeśli kot jest zestresowany, na rękach może zachowywać się bardzo nerwowo i nas np. podrapać. Dlatego lepiej w takiej sytuacji nie nosić kota, jeśli np. mamy bluzkę na ramiączkach.

Czy warto szarpać i ciągnąć kota na spacerze?

Myślę, że każdy tego próbował, ale wiadomo, że najlepiej działa nagroda. Nikt nie lubi być szarpany- kot też. Dlatego można zabrać ze sobą np. przekąskę dla kota.

Jeśli zastanawiasz się jak nauczyć kota chodzić na smyczy, przeczytaj najpierw ten wpis: Spacer z kotem: jak nauczyć kota chodzenia na smyczy? . Jeśli nadal masz wątpliwości, najlepiej napisz je w komentarzu- postaram się odpowiedzieć jak najszybciej, a nasza rozmowa może pomóc innym, szukającym rozwiązania.

Pozdrowienia,

Oceń ten artykuł

Ocen: Spacer z kotem na smyczy. Część II- trudności.

Oceń
Ocena 5/5 na podstawie 2 ocen

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here