TURCJA: Z BIUREM PODRÓŻY, CZY NA WŁASNĄ RĘKĘ?

Zimą widać piękne, ośnieżone szczyty.

Jak jeździć na wakacje do Turcji? Samemu czy z biurem podróży? Na ten temat słyszałam tyle opinii, że gdybym sama tego nie sprawdziła, to mogłabym powtarzać niesprawdzone kalkulacje. Dziś będzie krótko i na temat- o tym jak najbardziej opłaca się jeździć do Turcji.

Dylemat. Turcja: z biurem podróży czy samemu?

W przypadku wakacji w Turcji większość Polaków korzysta z pośrednictwa, więc czy na tygodniowe wakacje nie byłaby to opcja tańsza i łatwiejsza w obsłudze? Planowanie wyjazdu zawsze rozpoczynam od sprawdzenia cen biletów i opinii na temat noclegu. Ceny na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, tym ciężej jest się zdecydować, co jest bardziej korzystne (nie tylko pod względem finansowym).

Wakacje z biurem podróży to bezapelacyjna beztroska, jedna rezerwacja a w niej znajdziemy przelot, hotel i nierzadko- wyżywienie. Nie wspominam już o transporcie do hotelu, ubezpieczeniu i innych udogodnieniach zapewnionych przez touroperatora. Oczywistym minusem wczasów z biurem podróży są często hotele, które najczęściej położone są z dala od miasta, a jeśli znajdują się w interesującej nas lokalizacji, to jest ich zaledwie kilka (o jakości usług nie będę się rozwodzić).

Nie raz byłam w Turcji „na własną rękę”. Preferuję taką opcję, bo organizacja podróży i większy wybór noclegu pozwalają poczuć zbliżającą się podróż. Poza tym, znacznie bardziej ufam mniejszym hotelom i lubię mniej popularne miejscowości.

książka Opowieści z końca świata

Wakacje w Turcji zimą. Ile to kosztuje?

Zimą z biurem podróży już za 700-900 złotych możemy zarezerwować tygodniowy urlop z częściowym wyżywieniem. Biorąc pod uwagę wyjazd na własną rękę, najtańsze bilety kosztują 350- 500 PLN w dwie strony. Natomiast ceny hoteli na ten sam okres wynoszą dużo mniej niż w sezonie i naprawdę przyjemne miejsca można zarezerwować spokojnie za 500 złotych. W przypadku wynajmu willi czy całego domu cena będzie również niższa, ale z zewnętrznego basenu raczej nie skorzystamy (chyba, że woda będzie podgrzewana, ale wtedy koszt jest znacznie wyższy).

Suma summarum, poza sezonem wakacje w rejonie Antalyi opłacają się o wiele bardziej z biurem podróży, biorąc ten sam termin i dobrze (8.8/10) oceniany hotel (taniej o 270 złotych/ osobę nie licząc kosztów transportu do hotelu). Podobnie sytuacja ma się z innym, losowo wybranym hotelem.

Czytaj również:  WAKACYJNE DOMY I WILLE, W KTÓRYCH SIĘ ZAKOCHASZ (SPRAWDZONE!)
HOTELKOSZT WAKACJI Z BIUREM PODRÓŻY- STYCZEŃKOSZT WAKACJI NA WŁASNĄ RĘKĘ- STYCZEŃRÓŻNICA
Riviera, 4*, Alanya1758 PLN za dwie osoby2028 PLN za dwie osoby nie licząc kosztów transportu do hotelu270 PLN
Kempinski, 5*, Belek5980 PLN za dwie osoby7560 PLN za dwie osoby nie licząc kosztów transportu do hotelu1580 PLN

Wakacje w Turcji w sezonie. Ile to kosztuje?

Z biurem podróży wakacyjny urlop w Turcji wyniesie zależnie od poziomu hotelu od 1700 PLN tygodniowo za osobę. Tutaj nie trzeba robić szczególnych kalkulacji, bowiem wystarczy zajrzeć do folderów czy stron internetowych popularnych touroperatorów. Promocyjne ceny raczej nie spadają poniżej 1500 PLN, ale pamiętajcie, że warto sprawdzić opinie hotelu.

Co do kosztu, np. we wrześniu zeszłego roku za wynajem domu i bilety czarterowe zapłaciliśmy 1725 PLN za dwie osoby. Oczywiście, do tego trzeba doliczyć koszt transportu i wyżywienia, jednak nawet po takiej korekcie wakacje na własną rękę wyszły taniej, a już z pewnością… ciekawiej. Więcej o wakacjach w Turcji na własną rękę w tym artykule.

Wakacje w Turcji. Z biurem podróży czy samemu?

Jak wiecie, preferuję samodzielną organizację wakacji. Jednak nie będę nikogo namawiać do podróży na własną rękę, bo każdy z nas ma swoje preferencje. Nie każdy ma czas i chęć szukać lotu, noclegu, samochodu. Dla wielu z nas jest to jakby nie patrzeć, stresujące, bo wiele rzeczy się może nie udać, a udając się na jedyny długi urlop w roku stawia się na pewność.



Booking.com

W tym roku (2019), chciałam poza sezonem zwiedzić jaskinie i rejon Alanyi, a tam latem nie można odpędzić się od turystów. I dlatego po raz pierwszy od dawna wybrałam zimowy urlop z biurem podróży i już Wam mówię z jakich powodów. Po pierwsze, wynajem domu w czasie „tureckiej zimy” bywa ryzykowne, jeśli chodzi np. o ciepłą wodę. Stawiając na hotel, ten oferowany przez biuro podróży miał naprawdę dobre opinie, a koszt był niższy niż organizując wyjazd samemu. Po drugie, godziny przylotu i wylotu były przeciętne, zwłaszcza jeśli chciałoby się wynająć auto i liczyć na idealny czas odbioru czy oddania samochodu (dwie noce nie przespane). I po trzecie zarezerwowaliśmy nocleg w mieście. Tureckie jedzenie, zakupy i życie na wyciągnięcie ręki.

Czytaj również:  ERASMUS W MERSIN

PS. Jeśli chcecie pojechać do Turcji na własną rękę, musicie przeczytać ten przewodnik. Będzie m.in. o tym czym płacić w Turcji, lokalnej kontroli policyjnej i… tureckiej uczciwości.

Turcja.To tam znowu stałam się blondynką, kupiłam dziesiątki ubrań i w tym samym czasie odłożyłam pieniądze na całe…

Opublikowany przez W poszukiwaniu końca świata Środa, 3 października 2018

Buziaki,

4 KOMENTARZE

  1. Właśnie po wakacjach w Turcji, na które wybraliśmy się z biurem podróży postanowiliśmy zacząć podróżować „na własną rękę”. Było to około 6 lat temu i do dzisiaj preferujemy tę formę zwiedzania świata.
    Pozdrawiam

  2. Dwa lata temu zorganizowałam sobie wycieczkę, którą zatytułowałam „Drogą lądową z Polski do Azji”. Wraz z przyjacielem pojechaliśmy najpierw na Węgry, później do Serbii, dalej do Bułgarii, a na koniec właśnie do Turcji 🙂 Cudowne wspomnienia i Turcję, zwłaszcza Stambuł, wspominam wspaniale 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here