WĘGRY: OD BALATONU AŻ PO VELENCE

Większość wycieczek na Węgry kończy się (i zaczyna) albo nad Balatonem, albo w Budapeszcie. Rzadko wypuszczamy się w mniej turystyczne miejsca, w których w przypadku z łatwością możemy się zakochać. W trakcie urlopu najważniejsze jest abyśmy mogli posmakować prawdziwych węgierskich specjałów i naładować baterie na nadchodzący czas. Dziś zabiorę Was w podróż w moje ulubione atrakcje rozciągające się od jeziora Balaton aż po jezioro Velence.

wegry mapa

Hévíz

Tu rozpocznijmy naszą podróż po Węgrzech. Gorące źródła w Heviz należą do jednych z moich ulubionych miejsc, gdzie wolniej płynie czas, ciepła woda rozluźnia mięśnie a pływanie wśród lilii wodnych to relaks nie tylko dla naszego ciała, ale przede wszystkim odpoczynek od codzienności. Jest to idealne miejsce na jesienne dni, kiedy w Polsce jest już deszczowo, albo wczesną wiosnę, kiedy u nas jeszcze szaro. UWAGA! Heviz nie jest parkiem wodnym, spotkamy tam głownie ludzi w podeszłym wieku, ponadto niemal wszyscy pływają w kółku z powodu głębokości jeziora.
Cennik znajdziecie tutaj.

heviz

Jezioro Balaton

Na jezioro Balaton chciałabym poświęcić osobny artykuł, lecz tu pokrótce wspomnę o atrakcjach tego uroczego miejsca. Średnia głębokość jeziora to 3,2m, co powoduje, że jezioro szybko się nagrzewa, a nawet wiele metrów od brzegu jeziora możemy bez problemu znaleźć dno. Jak już wspominałam, w nim można się zauroczyć od pierwszego wejrzenia, a zakochać od pierwszego wejścia do wody. Nad jeziorem Balaton możemy znaleźć wiele cudownych miejscowości. Letnią stolicą Balatonu jest Siofok, osobiście uwielbiam miasto lawendy- Tihany, a inni preferują Balatonfured. Z części miasteczek wypływają statki i stateczki, z których widok jest niesamowity. Jeśli chodzi o kąpieliska, wolę mniej popularne miejsca, które mimo wszystko w sezonie nie są puste, np. tutaj! Nad Balatonem popularny jest langosz, sama z początku obawiałam się pizzerinki ze śmietaną i żółtym serem, ale od pierwszego gryza wiedziałam, że moje obawy są niesłuszne. UWAGA! Plaże nad Balatonem są trawiaste, a wejście w sezonie płatne: zależnie od lokalizacji, ceny zaczynają się od 6 złotych, legitymacja studencka zazwyczaj jest honorowana 🙂

Czytaj również:  PORÓWNANIE WARUNKÓW PRACY: POLSKA, WĘGRY, CZECHY, SŁOWACJA

węgry atrakcje

Balatonakarattya

Węgierskie Wzgórza

Mówi się, że Węgierski krajobraz jest płaski, ale nawet w tym rejonie możemy znaleźć mniej lub bardziej pagórkowate tereny. Nie trzeba daleko szukać: średniogórze zadunajskie (nazywane czasem Lasem Bakońskim) z najwyższym punktem 704 m n.p.m. może nie robić wrażenia wysokością, ale widoki z pewnością są piękne. Tras do wyboru mamy multum, jednak nie można ominąć Łaźni Rzymskich, które jednak z łaźniami wiele wspólnego już nie mają. Jak mamy mniej czasu na wspinaczkę warto odwiedzić park gdzie odnajdziemy nie tylko piękne widoki, ale i… różnokolorowe jaszczurki.

pakozd

Székesfehérvár

Jest najstarszym miastem na Węgrzech, miejscem narodzin Viktora Orbana i miejscem koronacji królów Węgierskich. Od ponad to już 2-5 tys. lat p.n.e. teren miasta był już zamieszkiwany, dzięki czemu w centrum miasta można spotkać pozostałości osady, a paręnaście kilometrów dalej w Gorsium ruiny starożytnego miasta rzymskiego. Pozostałości miasta zostały pięknie wyeksponowane, jednak na mnie wielkiego wrażenia nie zrobiły. Bardziej zainteresowały mnie eksponaty muzeum m.in. ówczesna biżuteria i przedmioty codziennego użytku. Ceny biletów: 1200 HUF normalny, ze zniżką (w tym studencki) 600 HUF.

gorsium

gorsium

W mieście Székesfehérvár najbardziej spodobała mi się przepiękna, barokowa starówka. Spacerując po niej, można poczuć jakby czas się tu zatrzymał. Zaglądając w brukowane uliczki powoli oddajemy swoje serce temu z pozoru zwykłemu miasteczku. Ponadto, warta odwiedzenia jest Katedra Świętego Stefana, w której możemy zapalić świecę z intencją. Każdy, kto odwiedzi Székesfehérvár z pewnością usłyszy o zamku Boryego , a historia powstania zamku urzeknie chyba każdą kobietę. Sam zamek jest niewielki, ale niepowtarzalny i bardzo interesujący poprzez połączenie różnych stylów architektonicznych.  UWAGA! Székesfehérvár to miasto lodami płynące. Na każdym rogu znajdziemy lodziarnię- moja ulubiona to Venezia , jednak polecam tam tylko lody owocowe. 🙂

bory-var

Kopalnia w Gánt

Trzeba być miłośnikiem kopalń, żeby muzeum wywarło na nas wielkie wrażenie, ale żeby podziwiać widoki- już niekoniecznie. Najlepszy widok rozpościera się z wzgórza naprzeciwko- wdrapać trzeba się po uklepanej przez turystów ścieżce.  Lokalizacja: tutaj.
Cena muzeum: 500 HUF studencki, cały 900 HUF. Punkty widokowe: darmowe.

Czytaj również:  WEGRY: SZÉKESFEHÉRVÁR

Kopalnia w Gánt

Zamek Csókakő

Zamek Csókakő stanowił od XII do XVI wieku centrum polityczne regionu, zaraz po mieście Székesfehérvár. Obecnie zobaczyć możemy jedynie jego zrekonstruowane pozostałości. Zamek położony jest na szczycie góry, z której rozpościera się widok na cudowny krajobraz z pagórkowatą okolicą. UWAGA! Ten jaśniejący zamek ma bezpłatny wstęp, koszt parkingu dla samochodu osobowego 500 HUF (7,50 PLN). Można go ominąć parkując samochód wcześniej. Lokalizację zamku znajdziecie  tutaj.  UWAGA! Droga do zamku jest słabo oznaczona, więc oczywiście na rozstaju wybraliśmy uroczą trasę przez park. Dopiero po chwili okazało się, że aby dostać się do zamku Csókakő trzeba było pokonać paręset metrów po schodach w górę. Nie polecam ludziom z lękiem wysokości albo z traumą na tle schodów bez poręczy 🙂 Sama też tego nie lubię, ale powrót w połowie drogi byłby znacznie bardziej przykry. WAŻNE! Po wszystkim okazało się, że do zamku prowadzi droga asfaltowa.

csokako var

Csókakő

Jezioro Velence

Balaton wbrew pozorom nie jest jedynym jeziorem na Węgrzech. 🙂 Położone godzinę od Budapesztu Velence nie jest tak niebieskie jak Balaton, ale w letnim okresie jest równie popularne. Największa miejscowość nad jeziorem nazywa się tak samo jak jezioro (Velence) i ponad plażą trawiastą posiada dostęp do piaszczystej. W Gardony jest jedynie plaża trawiasta z typowym dla Węgier zejściem do wody po schodkach. Naokoło jezioraznajduje się ścieżka rowerowa, a rower bez problemu wypożyczymy w Gardony, naprzeciwko  jadłodajni z pyszną zupą rybną.

velence

Kochani, a czy Wy macie swoje ulubione miejsca na Węgrzech?

w-poszukiwaniu
Zapraszam na Facebook

1 KOMENTARZ

  1. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie byłam na Węgrzech. Na pewno na pierwszy ogień pójdzie Budapeszt, ale chętnie zobaczę też Balaton i Székesfehérvár.

  2. Witaj!
    Po pierwsze bardzo chciałam Ci podziękować za wizytę na moim blogu i “like” ;). A po drugie- dzięki temu- mogłam odkryć Twojego bloga, na którego z pewnością będę regularnie wpadać, bo tematyka- zarówno jesli chodzi o same podróże, jak i Erasmusa, jest mi bardzo bliska. Sama planuję wziąć udział w tym programie, a widzę, że Twoje wpisy będą dla mnie bardzo pomocne.
    Pozdrawiam- obecnie z Hiszpanii 🙂

    • Coś w tym jest, że wszyscy zawsze wspominają wyłącznie o Balatonie, jakby to było jedyne miejsce warte odwiedzenia na Węgrzech. Opcjonalnie jeszcze Budapeszt 😉 Niestety, na Węgrzech byłam na razie tylko przejazdem, ale i tak ogromnie zaciekawił mnie ten kraj i muszę, po prostu muszę kiedyś się tam wybrać na dłuższy czas 😀

  3. Ja spędziłam kilka dni w Budapeszcie i bardzo lubię to miasto, wszystkie jego zakątki. Niedaleko stolicy, jeden przystanek pociągiem, jest maleńkie, stare miasteczko malarzy Szentendre, też polecam. Jest urocze, trochę jak nasz Kazimierz Dolny. “Produkują” tam też marcepan, można zobaczyć cuda z niego i oczywiście popróbować.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here